Home news Social media i analityka w bibliotece

Social media i analityka w bibliotece

by Gabriela
Lebork

Social media i analityka w bibliotece

Relacja ze szkolenia w Lęborku

Czy TikTok to dobre narzędzie dla bibliotek? Jakie rozmiary grafik pasują do nowego Facebooka? Ile hashtagów powinno mieć zdjęcie na Instagramie? Te i wiele innych pytań pojawiło się na szkoleniu dla MBP w Lęborku i Biblioteki Publicznej Gminy Nowa Wieś Lęborska (filie Chocielewko i Łebień) 4-5.09.2020. Pierwszy dzień poświęcony był animacji kulturalnej poprzez media społecznościowe (social media), zaś drugi analityce w bibliotece.

Kim są użytkownicy biblioteki?

Media społecznościowe funkcjonują od ok. 15 lat (Instagram zaledwie od 10!), ale jest tak, jakby istniały od zawsze. Komunikacja międzyludzka przeniosła się już na dobre do wirtualnej przestrzeni. To oznacza, że instytucje kultury muszą działać tak samo, aby dotrzeć do swoich odbiorców. To znaczy: być tam gdzie oni i używać ich języka.

Żeby to zrobić, należy najpierw określić kim ci czytelnicy są. Jakie mają zwyczaje, co ich interesuje, czym zajmują się w życiu. I w końcu: czego szukają w bibliotece?

20 pomysłów na działania w social mediach

Lebork 2Oferta bibliotek jest niezwykle szeroka. Książki, gry planszowe, komiksy, prasa, różne wydarzenia. Jest o czym pisać! No właśnie… pisać? Wykład o tym, jak promować działania biblioteki w social mediach przerodził się w prawdziwą burzę mózgów. Każdy z moich 20 pomysłów czym zastąpić zwykły tekst wywoływał dyskusję i prowokował do wyszukiwania kolejnych możliwości. Pojawił się temat hashtagów, emotikon, ale także grywalizacji, influencerów i real-time marketingu. Tego, jak wykorzystywać zdjęcia i filmy nie trzeba było omawiać. Okazało się, że wszystkie biblioteki radzą sobie z tym świetnie, promując w ten sposób nowości wydawnicze i inne skarby swoich księgozbiorów. Mam nadzieję, że nasze spotkanie podda im kolejne, wspaniałe pomysły!

Po co analityka w bibliotece?

Następnego dnia znów wróciłyśmy do pytania o użytkowników biblioteki. Tym razem pojawiła się kwestia tego, jak zgodnie z prawem i bezpłatnie gromadzić ich dane?

Podstawą są oczywiście raporty z systemu bibliotecznego. Można czerpać z nich informacje o wieku i płci osób wypożyczających, a także o częstotliwości ich wizyt i gatunkach wypożyczanych książek. Bibliotekarki często znają swoich czytelników i po prostu wiedzą o nich takie rzeczy. Ale czy wiedzą jak te osoby trafiły do biblioteki? Albo czego szukają na stronie internetowej? Taka wiedza mogłaby przecież pomóc jeszcze bardziej ulepszyć komunikację i promocję biblioteki. A w ten sposób zwiększyć ilość czytelników, ilość wypożyczanych książek i frekwencję na wydarzeniach.

Google Analytics

Podstawowym narzędziem do analityki w sieci jest Google Analytics. To bezpłatne narzędzie, które umożliwia wgląd w zachowanie użytkowników swojej strony. W ten sposób możemy dowiedzieć się które artykuły czytali najchętniej albo ile czasu im to zajęło. Tutaj także znajdują się szczegółowe dane demograficzne: wiek, płeć, lokalizacja, a nawet branża w której pracują odbiorcy.

Raporty na pierwszy rzut oka wydają się skomplikowane. Wystarczy jednak poznać ich strukturę i jasno określić swój cel, aby wyciągnąć odpowiednie wnioski.

Inne narzędzia

Google Analytics to nie jedyne narzędzie do analizy. Również z Facebooka da się wyciągnąć ciekawe informacje o odbiorcach naszej strony i w ogóle o tym, gdzie zaglądają miłośnicy książek. A to nadal nie wyczerpuje całego wachlarza darmowych narzędzi! Podczas szkolenia można było zobaczyć jeszcze więcej przykładów i praktyczne zastosowania każdego z nich. Ponieważ obydwie biblioteki myślą o wprowadzeniu zmian na swoich stronach internetowych, ta wiedza może być naprawdę przydatna.

Misja i wizja biblioteki

Na koniec nadszedł czas na autoanalizę. Aby przekonać swoich czytelników (i tych którzy jeszcze nimi nie są) należy znać swoje słabe i mocne strony, szanse i zagrożenia, a przede wszystkim misję i wizję swojej instytucji. To wyznacza odpowiedni kierunek i daje wszystkim pracownikom biblioteki poczucie motywacji i sensu swojej pracy.

Muszę przyznać, że wizje zapisane przez uczestniczki szkolenia były wzniosłe, a przy tym całkowicie wykonalne! Przede wszystkim: dążenie do ciągłego rozwoju, nieustanne doskonalenie się. Zatem trzymam kciuki i… do zobaczenia na kolejnych szkoleniach Good Books! 😊

Zobacz także

    [mc4wp_form id=”896″]