Home Tags Posts tagged with "Lębork"
Tag:

Lębork

gra miejska dla uczniów

Dzień Patrona Szkoły poza szkołą? W dodatku w miejscowości w żaden sposób niezwiązanej z postacią Patrona? Da się. Można zrobić grę terenową. Mało nowocześnie? Można robić ją w wersji mobilnej, wykorzystując aplikację Action Track na smartfony i tablety.

„Szkoła Niepodległa”

Pomysł utworzenia gry „O, Kościuszko, piękny wzorze…” na aplikację Action Track powstał podczas prac naszej szkoły – Szkoły Podstawowej nr 4 w Lęborku – nad zadaniami w konkursowej części ogólnopolskiego programu Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej (ZHR) „Niepodległa 1918-2018”. Konkurs ogłoszono w 2017 roku jako program „Szkoła Niepodległej”.  Patronat nad nim objął Minister Edukacji Narodowej w ramach Roku dla Niepodległej.

Zwycięskie szkoły, w tym nasza, która dodatkowo znalazła się wśród 10 podejmujących najambitniejsze zadania,  otrzymały Miano „Szkoły Niepodległej”. Jednym z siedmiu zrealizowanych zadań miało być zaprojektowanie gry związanej z drogami do niepodległości. Organizator sugerował grę planszową, my jednak postanowiliśmy stworzyć grę mobilną o Patronie naszej szkoły, Tadeuszu Kościuszce, który był przecież prekursorem polskiego ruchu niepodległościowego.

Ale skąd pomysł akurat gry mobilnej?

gra miejska dla uczniówOkazja nadarzyła się sama. Miejska Biblioteka Publiczna w Lęborku już kilka miesięcy wcześniej wykupiła licencję, zapewniającą roczny dostęp do Action Tracka i stworzyła na tej aplikacji  kilka ciekawych gier. Licencja daje możliwość projektowania nieograniczonej liczby gier, zatem dyrektorka placówki zaproponowała lęborskim szkołom, by włączyły się do przedsięwzięcia, tworząc w podobny sposób scenariusze własnych. Od razu się zgodziliśmy, tym bardziej, że dostrzegliśmy też szansę na oryginalną realizację jednego z konkursowych zadań. Wybór tematu gry był prosty. Oczywiście Kościuszko.

Jednakże już na starcie pojawiły się wątpliwości, jak się do tego zabrać. Jaką przyjąć narrację, co zawrzeć, aby zabawa, mimo wieloletniej eksploatacji tematu w naszej szkole, nie była nudna i nadawała się zarówno dla młodszych, jak i starszych? Postanowiliśmy skupić się na mniej znanych faktach, a pytania zredagować głównie jako jednokrotnego i wielokrotnego wyboru. Uzupełniliśmy je później ilustracjami i  ciekawostkami w sekcji z przyznanymi punktami, choć ostatecznie pojawiły się również inne zagadki, np. rebus.

Lęborka ścieżki do wolności

Graczowi przydzieliliśmy rolę Podróżnika w Czasie i Przestrzeni. Podczas swej wędrówki uczestniczył w 23 wydarzeniach dotyczących Tadeusza Kościuszki i insurekcji kościuszkowskiej. Raz był służącym czy chłopem, zaś kiedy indziej kosynierem, delegatem króla, a nawet pomocnikiem mistrzów pędzla i dłuta. Wydarzenia ułożyliśmy chronologicznie.

Premierę gry zaplanowaliśmy na Święto Patrona Szkoły 22 marca 2019 r. Trudno było jednak przewidzieć pogodę na ten dzień, zatem tę samą grę przygotowaliśmy w dwóch wariantach. Po centrum miasta z włączoną na smartfonach lokalizacją GPS i na kody QR, które po wydrukowaniu mieliśmy w razie deszczu porozklejać na korytarzach szkoły.

Pogoda była jednak piękna, zatem wszystkie klasy IV-VIII szkoły podstawowej oraz III z wygaszanego gimnazjum wyruszyły w trasę i po zalogowaniu się do gry rozpoczęły rywalizację na punkty. A było o co walczyć, bowiem dwie zwycięskie klasy w dwóch kategoriach wiekowych otrzymały Certyfikat na Niepytanie w wybranym przez siebie dniu.

Gra miejska dla uczniów i mieszkańców

Gra miejska rozgrywa się ulicami naszego miasta i ma fabułę dostosowaną do młodzieży. Wspiera wiedzę o historii patrona szkoły, ale też można z niej dowiedzieć się jak Tadeusz mógł spędzać czas wolny i co miał wygrawerowane na obrączce.

W godzinnej zabawie  uczestniczyło już ponad 200 osób, ale ta liczba może się tylko zwiększyć, bowiem gra została udostępniona wszystkim mieszkańcom Lęborka i turystom odwiedzającym nasze miasto. Zaś wersja z kodami QR w każdej chwili może zostać wykorzystana w szkole. Wystarczy rozłożyć na ławkach przygotowane już kody. A może zgłoszą się do nas inne szkoły imienia Tadeusza Kościuszki i wspólnie podążymy wirtualnym szlakiem za naszym Patronem? Kto wie.

Ewa Lendzion

Absolwentka bibliotekoznawstwa i informacji naukowej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nauczyciel bibliotekarz i doradca zawodowy w szkole podstawowej. Autorka scenariuszy imprez czytelniczych publikowanych w „Bibliotece w Szkole”. W 2002 roku wymyśliła Bonifacje, czyli otrzęsiny w gimnazjum, których nazwa przyjęła się w całej Polsce. Miłośniczka teatru, dobrego kryminału, kotów i mądrych ludzi. W wolnym czasie zajmuje się projektowaniem graficznym, kaligrafią artystyczną i malarstwem sztalugowym.

 

 

gra miejska dla uczniówgra miejska dla uczniów

0 comment
0 FacebookEmail

VR w bibliotece

by Kalina
VR w bibliotece

Czy nowe technologie to ogromna przeszkoda, czy wręcz przeciwnie szansa dla bibliotek? Czy możliwe jest wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości w promocji literatury, sztuki i kultury? Jak wirtualna rzeczywistość i technologia rozszerzonej rzeczywistości może zaktywizować użytkowników biblioteki?

VR w Lęborku

Na te i inne pytania odpowiedzi szukały panie bibliotekarki z Lęborka podczas dwudniowych warsztatów. Spotkanie polegało na przybliżeniu terminologii związanej z wirtualną rzeczywistością, rozszerzoną rzeczywistością i tak zwaną mieszaną rzeczywistością. Uczestniczki poznały również historię tej fascynującej technologii.

W wizjonerskiej atmosferze zastanawialiśmy się nad możliwościami, jakie niesie wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości w wielu dziedzinach i aspektach życia. Oczywiście najbardziej interesującą nas tematyką był VR w obszarze promocji czytelnictwa, edukacji i obcowania z kulturą. Pomysłów na działania związane z wirtualną rzeczywistością w bibliotece pojawiło się mnóstwo – od spotkań z seniorami, którzy mogliby odwiedzać różne miejsca na świecie (wirtualna turystyka), po przenoszenie całych literackich światów do rzeczywistości wirtualnej. Sporą część pomysłów można wykorzystać, nie posiadając specjalistycznego sprzętu czy też wiedzy potrzebnej do tworzenia rozbudowanych wirtualnych aplikacji.

Aplikacje dla bibliotekarzy

Uczestniczki poznały aplikacje i narzędzia pozwalające tworzyć własne wirtualne obrazy czy też zarządzać wirtualną rzeczywistością na swoim smartfonie. Google Cardboard czy też StreetView to aplikacje, które z powodzeniem można wykorzystać na warsztatach z młodzieżą i dorosłymi. Istnieją aplikacje, które pozwalają nurkować wśród rafy koralowej, przenieść się w przeszłość do egipskich piramid, czy też odbyć wycieczkę w kosmos. Takie aplikacje i ich kreatywne zastosowanie w pracy bibliotekarskiej zdecydowanie mogą zwiększyć atrakcyjność oferty usług bibliotecznych i przyciągnąć nowych użytkowników do bibliotek.

VR w bibliotece

0 comment
0 FacebookEmail

Męskie czytanie

by Kalina
męskie czytanie

Jak przyciągnąć opornych Panów do biblioteki, a gdy już się tam znajdą – jakie rozszerzyć ich literackie horyzonty? Rozmawialiśmy o tym podczas warsztatów dla bibliotekarzy i bibliotekarek w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie oraz Miejskiej Bibliotece Publicznej w Lęborku.

Samczość

Mniej niż jedna czwarta naszych czytelników to mężczyźni – zajęcia zaczynaliśmy od analizy statystyk czytelnictwa. Co stoi za tak niskimi wskaźnikami? Strach? Wstyd i duma? Przyzwyczajenie do samotnej lektury zakupionych przez siebie książek i indywidualnego ich odbioru? A może koncentracja na audiobookach, których w wielu bibliotekach brakuje?

Ale właściwie – czy pracownicy bibliotek, w większości kobiety, wyczuwają, czego Panowie naprawdę w książkach poszukują, jakie tematy ich interesują? By na to odpowiedzieć czytaliśmy fragmenty męskich książek i na ich podstawie rekonstruowaliśmy samczy punkt widzenia, zastanawialiśmy nad tym, jakie marzenia, kompleksy i męskie mity napędzają miłość Panów do lektury.

Kuszenie Panów

Po wszystkich tych psychologicznych eksperymentach mieliśmy już narzędzia do tego, by zaproponować kilka metod na wypromowanie biblioteki wśród Panów. Zastanawialiśmy się nad spotkaniami autorskimi adresowanymi do męskiej publiczności, grami mobilnymi, nad współpracą z lokalnymi stowarzyszeniami czy środowiskami skupiającymi Panów, nad stworzeniem specjalnego działu nowości dla mężczyzn – zarówno na półkach jak i na stronie czy profilu facebookowym biblioteki, nad tematycznymi ekspozycjami książek i pisaniem blogów recenzenckich – czego w Polsce bardzo brakuje – adresowanych do męskiego czytelnika.

A wszystko zakończyło wspólne opracowanie listy książek, które nie tylko są najlepszymi przedstawicielami gatunków czytywanych przez mężczyzn, ale także – które mogą Panów zainspirować, zaskoczyć, wejść w ciekawy dialog z ich nieugiętą samczością.

Warsztat w którym brało udział dwudziestu uczestników w każdej z bibliotek prowadził Rafał Grzenia.

0 comment
0 FacebookEmail

Bibliotekarze wyruszają po młodych

by Kalina
szkolenie

Niezwykle intensywne okazały się dwa kolejne spotkania w Lęborku i Nowej Wsi Lęborskiej w ramach warsztatu „Budowanie relacji bibliotekarz – nastoletni czytelnik”. Paniom, dzielnym i hiperaktywnym bibliotekarkom – Pomorzankom, nie tylko wystarczyło energii, zapału i pomysłów, by przez kolejne dwa dni szkoleniowe zgłębiać teoretycznie młodzieżowy świat, ale też wszystkie wykazały się kreatywnością i sprytem realizując warsztatowe zadania.

Jak schwytać Kubę w biblioteczne sieci?

„Kuba” był naszym modelem statystycznym, który krok po kroku wprowadzał nas w meandry współczesnych młodzieżowych kręgów. Działo się! Wykorzystując dostępne badania, dane demograficzne i statystyczne lepiej poznawałyśmy, diagnozowałyśmy i debatowałyśmy nad skutecznym wciągnięciem w wir działań instytucji młodych ludzi. Naszym głównym celem było wykorzystywać (z sukcesem!) dane makro, by lepiej móc projektować działania w skali mikro.

Uczestniczki pracowały nad efektywnym wykorzystaniem danych i zasobów dostępnych na miejscu, w bibliotece. Okazało się bowiem, że można traktować je jak pierwszą, diagnostyczną cytrynę – by zobaczyć, gdzie tak naprawdę rysują się niewiadome.

Zagadkowa Anka

Koło zamachowe poszło w ruch, Panie poznały trudny przypadek nastoletniej – wymagającej klientki. Słucha Davida Bowie’go, ogląda Herzoga, czyta, ściąga, klika, komentuje. Do biblioteki niestety nie zachodzi. Jako zadnie domowe, z którego wszystkie uczestniczki wywiązały się śpiewająco, Uczestniczki miały stworzyć specjalnie uszyty pod Ankę projekt, który będzie można zrealizować w bibliotece. Chapeau bas, za dostrzeżenie i docenienie potencjału młodej amatorki muzyki i kina, ale też nowatorskie spojrzenie na bibliotekę, jej funkcje i możliwy wachlarz działań. Skrojenie doskonałej oferty dla Anki nie zajęło wiele czasu, tylko czekać, co Panie przygotują dla swoich mniej teoretycznych młodocianych klientów.

Sielska biblioteka, strumyk za oknem i social media

Druga część warsztatów odbyła się w filii biblioteki w Nowej Wsi Lęborskiej. Z zazdrością można by patrzeć za okno na przepływającą tuż obok w strumyku kaczą rodzinę, gdyby nie to, że tak jak młodych wciągnął nas wirtualny świat.

bibliotekarze wyruszają po młodychPodczas drugiego warsztatu wspólnie z Uczestniczkami starałyśmy się trochę odczarować social media, by korzystać z nich, nie tylko na potrzeby promocji, ale także diagnozowania potrzeb i budowania relacji z młodzieżowymi odbiorcami. Przy pomocy kilku ćwiczeń Uczestniczki starały się popatrzeć na nie krytycznie, cały czas zastanawiając się nad tym, jak je wykorzystać najlepiej w pracy z młodzieżą. Efekty tych szkoleniowych działań można znaleźć już w sieci, ale też w telefonach każdej z Pań, bo praktyki w czasie tego drugiego dnia nie brakowało!

0 comment
0 FacebookEmail
Bibliotekarz - nastoletni czytelnik

Byliście kiedyś w Lęborku? My do tej pory nie, ale na pewno tam wrócimy. Nie tylko dlatego, że to bardzo ładne miasto w ciekawej okolicy, ale także z powodu aktywnej biblioteki i pełnych energii, otwartych na nową wiedzę i umiejętności bibliotekarek.

Nastolatki w bibliotece?

W warsztacie “Budowanie relacji bibliotekarz – nastoletni czytelnik” wzięło udział 14 osób, które chciały zdobyć wiedzę o pracy z nastoletnimi czytelnikami w bibliotece. To dość powszechny problem, biblioteki są chętnie odwiedzane przez dzieci, które przychodzą najpierw z rodzicami albo na lekcje biblioteczne z przedszkolami, pożyczają mnóstwo książeczek, z czasem zaczynają jednak przychodzić coraz rzadziej, a kiedy stają się nastolatkami, można je zobaczyć w bibliotece tylko wtedy, kiedy muszą przeczytać lekturę. Aby dowiedzieć się, dlaczego tak się dzieje, trzeba poznać specyfikę tego okresu rozwojowego, zbadać nasze własne podejście do nastolatków i sprawdzić, czy potrafimy z nimi rozmawiać, dlatego zaczęliśmy od odrobiny teorii i ćwiczeń dotyczących komunikacji.

Kopalnia pomysłów

Uczestniczki warsztatu wcieliły się np. w role wyspiarzy, którzy opracowali bardzo indywidualny sposób przekazywania najważniejszych informacji. Wyobraźnia pracowała na pełnych obrotach, dość powiedzieć, że w użyciu były cukierki, kolorowe bransoletki, drewniany smok, plastikowe obwarzanki i inne pomysłowe rekwizyty.

Druga część warsztatów dotyczyła dobrych praktyk w pracy z młodzieżą w bibliotekach. Uczestniczki tworzyły własne plany spotkań lub całych projektów przeznaczonych dla tej grupy wiekowej. Przy okazji po raz kolejny okazało się, że dobra bibliotekarka to prawdziwy człowiek orkiestra – potrafi polecić książkę, zorganizować zajęcia, opracować cykl warsztatów, wyszukać informacje na temat zapomnianych już zwyczajów, wykazać się wiedzą na temat nowych metod marketingowych i trendów w modzie, znaleźć kontakt do celebryty, a nawet zapewnić bibliotece zapas wosku. 🙂

Alina Łysak

0 comment
0 FacebookEmail

    [mc4wp_form id=”896″]