Home Tags Posts tagged with "szkolenie"
Tag:

szkolenie

pokolenie millenialsów i pokolenie z w bibliotece

„OK Boomer!” Ten krótki zwrot wypowiedziany przez młodą posłankę nowozelandzkiego parlamentu do swojego starszego kolegi w zeszłym roku, stał się nie tylko hitem internetu, ale również symbolem pokoleniowej zmiany, która dokonuje się na naszych oczach. Pokolenie millenialsów i pokolenie Z – to właśnie na nich się skupimy w dzisiejszym artykule. Powstał on po szkoleniu dla bibliotekarzy, które zorganizowaliśmy pod koniec 2019 roku dla Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie. 

Pokolenie millenialsów i pokolenie Z

Roszczeniowi millenialsi już od kilku lat rozpanoszyli się po rynku pracy. Ale pomimo apokaliptycznych wizji pracodawców, jeszcze nie udało im się rozmontować systemu. A w blokach startowych już czeka niewiadoma w postaci Pokolenia Z. Pokolenia, które ze smartfonem wychowuje się od narodzin. Które nie zna czasów przed internetowych i które w zupełnie nowy sposób patrzy na otaczającą ich rzeczywistość.

pokolenie z

Jak zachęcić takie osoby do korzystania z biblioteki? Jak z nimi pracować? Na co zwracać uwagę? To częste pytania, które padają w instytucjach kultury. Jako praktykujący millenials i osoba żywo zainteresowana współczesną popkulturą, miałem olbrzymią przyjemność przybliżyć uczestnikom szkolenia najważniejszych (i najfajniejszych!) kwestii związanych z pracą z młodszymi pokoleniami. I oczywiście, jak na prawdziwego millenialsa przystało, potraktowałem to jako świetną zabawę. 

Szkolenie dla bibliotekarzy

Od charakterystyki poszczególnych pokoleń, przez komunikację w internecie, aż po potrzeby i sposób pracy z nimi. Wszystkie te tematy miały przybliżyć uczestnikom i pomóc im w lepszym zrozumieniu zarówno Milenialsów, jak i Pokolenia Z.
Bibliotekarze w Szczecinie ćwiczyli tworzenie memów i korzystanie z gifów. Poznali proste tajniki robienie ciekawych i niebanalnych zdjęć książek. Bo przecież tego bibliotecznego bookstagrama trzeba jakoś zapełnić. A także planowali nową, przystosowaną do potrzeb młodego użytkownika bibliotekę. Bo przestrzeń jest ważna! Nawet bardzo. Tak samo jak szacunek. Olbrzymim problemem w nieustającym konflikcie pokoleń, jest brak zrozumienia, dlaczego młodsze pokolenia robią pewne oczywiste rzeczy inaczej (w domyśle gorzej). A nie do końca o to chodzi… inaczej nie zawsze znaczy gorzej. I to też jest ważne.

Inaczej nie znaczy gorzej!

Jeśli, więc pojawiają się u Was problemy z młodzieżą, lub młodymi dorosłymi i chcielibyście coś w tym kierunku zmienić, to dlaczego nie zacząć by właśnie od próby ich zrozumienia. Mam nadzieję, że dzięki temu szkoleniu nie tylko bibliotekarze będą lepiej rozumieć młodych, ale również młodzi zaczną lepiej rozumieć bibliotekarzy. No i może dzięki temu uda Wam się uniknąć otrzymania tytułu „OK Boomer”.

Jeśli chcesz zorganizować szkolenie na ten temat (lub inny) w swojej bibliotece – zadzwoń do nas, lub napisz na [email protected]
0 comment
0 FacebookEmail
projektowanie plakatu

Biblioteka organizuje kolejne wydarzenie i znów potrzebny jest plakat. Najlepiej w wersji do druku i do mediów społecznościowych. Sprawa jest na tyle prosta, że nie ma potrzeby zatrudniania grafika, a jednak ktoś musi ten plakat zaprojektować. Jak to zrobić samodzielnie, nie będąc specjalistą? Można? Można!

Od teorii do praktyki

Szkolenie z podstaw projektowania graficznego w bibliotece w Chełmży składało się z dwóch etapów. Obejmowało zarówno skrót wiedzy teoretycznej oraz praktyczne warsztaty z użyciem darmowego programu do grafiki wektorowej – Inkscape. Wspólnie obejrzeliśmy i omówiliśmy sporo plakatów. Od klasyków Polskiej Szkoły Plakatu, przez plakaty PRL’u aż po świeże projekty laureatów tegorocznych konkursów. Ku uciesze prowadzącego (mojej) dyskusja była niebanalna, a niektóre przykłady z życia bibliotek zapamiętam na długo – jak choćby sytuację z nieautoryzowanym użyciem zdjęcia Czesława Miłosza na plakacie i jej zawiłe – nie tylko finansowe – konsekwencje.

Projektowanie plakatu

Syntetycznie przerobiliśmy cały program studiów graficznych – tematykę plakatu (pomysł!), kompozycję, kolorystykę, liternictwo i typografię, prawa autorskie i przygotowanie do druku – aby móc w drugim etapie przejść do zajęć praktycznych. Nie obyło się bez komplikacji. Kiedy padł internet, musieliśmy improwizować i przez około godzinę bawiliśmy się w projektowanie plakatów z wycinków z gazet. W efekcie zapanowała luźniejsza atmosfera i powstało kilka zaskakujących kolaży.

Grafika wektorowa w Inkscape była nowością dla wszystkich uczestników. Część praktyczna zaczęła się więc od tworzenia bardzo prostych grafik, by po kilku godzinach powstało kilka obiecujących projektów. Najważniejsze, to pamiętać że jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia.

Kto szuka, ten znajdzie

Na swoich szkoleniach zawsze zachęcam ludzi do samodzielnych poszukiwań – korzystania z programów graficznych można się uczyć z YouTube’a. Internet daje odpowiedź na większość pytań, trzeba tylko je umiejętnie zadawać. Taki był jeden z celów tego szkolenia: rozbudzić ciekawość, przypisać nazwy do pojęć i wskazać kierunek poszukiwań. Choć sądząc po niektórych projektach ze szkolenia – udało się znacznie więcej.

Z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom – za świetną atmosferę, cierpliwość i zaangażowanie. Pamiętajcie: praktyka czyni mistrza!

Michał Downarowicz

0 comment
0 FacebookEmail
Gamifikacja w pracy bibliotekarza

Gry narzędziem pracy bibliotekarza

Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi mieści się w budynku, który sam w sobie zasługuje na grę przygodową dla odważnych pogromców klatek schodowych. I chętnie kiedyś taką grę przygotujemy, ale tym razem odwiedziliśmy bibliotekę ze szkoleniem “Gra w czytanie na smartfonie – praktyczne sposoby przyciągnięcia do bibliotek i instytucji kultury pokolenia Y i Z z wykorzystaniem gamifikacji”.

20 listopada rozmawialiśmy z bibliotekarkami i bibliotekarzami o tym, czym jest gamifikacja i jakie może mieć zastosowania w bibliotece przy promocji czytelnictwa, rozwijaniu interakcji czytelnika z książką, jak tworzyć ofertę edukacyjną w zakresie gamifikacji w bibliotece, aby zachęcić pokolenie Y i Z do zabawy w gamifikowanie książek, a także o praktycznych aspektach wdrożenia gamifikacji w bibliotekach.

„Biblioteka z dreszczykiem”

Gamifikacja w pracy bibliotekarzaPo części teoretycznej szybko przeszliśmy do praktyki, czyli do tworzenia gry o tajemniczych przygodach bibliotekarki Agnieszki. Tworzenie scenariusza, wymyślanie zadań, dialogów i trzymającego w napięciu zakończenia, tworzenie i wyszukiwanie grafik były tak absorbujące, że prawie zapomnieliśmy o obiedzie. Przy okazji udało nam się poznać lepiej styl noir, podszkolić się w tworzeniu i rozwiązywaniu zadań matematycznych (z opcją koła ratunkowego – telefonu do przyjaciela matematyka), zdobyć wiedzę na temat wykroczeń i grożących za nie kar.

W ten sposób powstała gra kryminalna “Biblioteka z dreszczykiem”, która pokazuje, że praca w bibliotece nie jest tak spokojna i bezpieczna, jak niektórym się wydaje. :) Bibliotekarka Agnieszka staje w niej w obliczu niecodziennego wyzwania i musi dokonać wyboru, który z całą pewnością wpłynie na jej dalsze życie.

0 comment
0 FacebookEmail

Męskie czytanie

by Kalina
męskie czytanie

Jak przyciągnąć opornych Panów do biblioteki, a gdy już się tam znajdą – jakie rozszerzyć ich literackie horyzonty? Rozmawialiśmy o tym podczas warsztatów dla bibliotekarzy i bibliotekarek w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie oraz Miejskiej Bibliotece Publicznej w Lęborku.

Samczość

Mniej niż jedna czwarta naszych czytelników to mężczyźni – zajęcia zaczynaliśmy od analizy statystyk czytelnictwa. Co stoi za tak niskimi wskaźnikami? Strach? Wstyd i duma? Przyzwyczajenie do samotnej lektury zakupionych przez siebie książek i indywidualnego ich odbioru? A może koncentracja na audiobookach, których w wielu bibliotekach brakuje?

Ale właściwie – czy pracownicy bibliotek, w większości kobiety, wyczuwają, czego Panowie naprawdę w książkach poszukują, jakie tematy ich interesują? By na to odpowiedzieć czytaliśmy fragmenty męskich książek i na ich podstawie rekonstruowaliśmy samczy punkt widzenia, zastanawialiśmy nad tym, jakie marzenia, kompleksy i męskie mity napędzają miłość Panów do lektury.

Kuszenie Panów

Po wszystkich tych psychologicznych eksperymentach mieliśmy już narzędzia do tego, by zaproponować kilka metod na wypromowanie biblioteki wśród Panów. Zastanawialiśmy się nad spotkaniami autorskimi adresowanymi do męskiej publiczności, grami mobilnymi, nad współpracą z lokalnymi stowarzyszeniami czy środowiskami skupiającymi Panów, nad stworzeniem specjalnego działu nowości dla mężczyzn – zarówno na półkach jak i na stronie czy profilu facebookowym biblioteki, nad tematycznymi ekspozycjami książek i pisaniem blogów recenzenckich – czego w Polsce bardzo brakuje – adresowanych do męskiego czytelnika.

A wszystko zakończyło wspólne opracowanie listy książek, które nie tylko są najlepszymi przedstawicielami gatunków czytywanych przez mężczyzn, ale także – które mogą Panów zainspirować, zaskoczyć, wejść w ciekawy dialog z ich nieugiętą samczością.

Warsztat w którym brało udział dwudziestu uczestników w każdej z bibliotek prowadził Rafał Grzenia.

0 comment
0 FacebookEmail
millenialsi

Teoria generacji, która stara się porządkować wiedzę o pokoleniu dzisiejszych nastolatków i młodych dorosłych, po raz kolejny została dosłownie „wzięta na warsztat”, tym razem w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Polkowicach.

Od pytań…

Kameralna, acz bardzo nastawiona na wiedzę i rozwój grupa, stworzyła przez kilka godzin płaszczyznę do wymiany doświadczeń i konfrontacji z dotychczasowymi przekonaniami na temat sposobów pracy z Y-grekami i Z-etami. Jak stworzyć przestrzeń (nie tylko w rozumieniu otoczenia), którą pokochają przedsiębiorcze i wymagające Y-greki? W jaki sposób zaspokoić ich „głód specjalizacji” albo, jak stać się miejscem, które odpowiada na ich potrzebę szukania balansu w życiu? A z drugiej strony, jak przyciągnąć do siebie nastolatków, a co ważniejsze – w jaki sposób prowadzić dialog z rodzicami Z-etów, aby Biblioteka w ich przekonaniu stała się miejscem pełnym konstruktywnych propozycji dla ich dzieci? A mówimy przecież o grupach wiekowych poszukujących innowacji, bodźców, wielozadaniowych, dla których nowe technologię są oczywistością codziennego życia.

… do odpowiedzi

Na te pytania wspólnie poszukiwaliśmy odpowiedzi. I w ramach analizy po raz kolejny okazało się, jak bardzo istotna jest kwestia narzędzi wykorzystywanych do prowadzenia takiego dialogu – responsywna, intuicyjnie zbudowana strona internetowa, dostępne i drożne kanały online, z których mogą korzystać użytkownicy Biblioteki, angażujący przekaz w mediach społecznościowych i atrakcyjnie łączące online z offlinem propozycje na terenie Biblioteki – streaming spotkań autorskich, gry terenowe itd. Dane liczbowe są bowiem niezaprzeczalne – Y-greki i Z-ety to pokolenia, które spędzają w Internecie olbrzymią ilość czasu i ta tendencja, jak pokazują liczne doniesienia, raczej pozostanie niezmienna. I nie ma się co na taką rzeczywistość obrażać, lecz warto patrzeć na nią przez pryzmat wiążących się z nią korzyści.

Tym bardziej budujący jest fakt, że kolejna grupa Bibliotekarzy chce wyjść naprzeciw potrzebom czytelników stale weryfikując swoją ofertę, styl pracy i podejście, bo to daje nadzieję, a wręcz niemal pewność, że ta olbrzymia dawka potencjału, która drzemie w Z-etach i Y-grekach, może znaleźć swoje ujście również w świetnej, nowoczesnej Bibliotece.

Cecylia Bieganowska

0 comment
0 FacebookEmail
Jak promować działalność biblioteki?

Chcemy się szkolić, ale jest nas za mało. To może porozumiemy się z innymi, podobnymi bibliotekami, i razem zorganizujemy szkolenie? Z takiego założenia wyszli bibliotekarze z ośmiu bibliotek, m.in. ze Świerklańca czy Tarnowskich Gór.

Wszyscy spotkaliśmy się w Nakle Śląskim, w filii Gminnej Biblioteki Publicznej w Świerklańcu. 16 października od rana do godzin popołudniowych szukaliśmy inspiracji i poznawaliśmy sposoby promowania oferty i usług bibliotek za pomocą mediów społecznościowych. Domyślacie się zapewne, że królował Facebook, który wciąż pozostaje niedoścignionym liderem wśród społecznościówek.

Szkolenie rozpoczęliśmy od analizy stanu obecnego – bibliotekarze zastanowili się, z jakich serwisów korzystają, czy mają zasoby i środki do prowadzenia takich działań. Następnie skupiliśmy się na odbiorcach i tym, z jakim przekazem chcemy właściwie do nich dotrzeć. Kolejnym krokiem było już szukanie odpowiedzi na pytanie: jak to zrobić? Oczywiście nie ma tu gotowych recept, ale dobra znajomość narzędzia oraz efektywne wykorzystanie możliwości, jakie oferują poszczególne serwisy, zwiększa naszą szansę na odniesienie sukcesu.

Oprócz Facebooka zajęliśmy się także Instagramem i You Tubem. Moc oddziaływania obrazu i filmu jest bardzo duża. Przygotowanie atrakcyjnych wizualnie materiałów nie jest trudne, jeśli wykorzystamy sprawdzone, proste i bezpłatne narzędzia.

Spotkanie w Nakle było twórcze i pełne dobrej energii. Przynieśli ją ze sobą bibliotekarze gotowi do zdobywania wiedzy i eksperymentowania. Mamy nadzieję, że szkolenie pomoże im w promowaniu ich inicjatyw i projektów.

0 comment
0 FacebookEmail
czytniki w bibliotece

Czy e-booki i czytniki zagrażają tradycyjnej bibliotece? Jak przygotować do e-czytelnictwa użytkowników biblioteki i samych bibliotekarzy? I w końcu czy ta nowa usługa nie spowoduje, że bibliotekarze stracą pracę? Na te ważne pytania odpowiedzieliśmy sobie podczas warsztatów zorganizowanych dla pracowników Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Raciborzu 20 października 2018 r.

 E-czytanie to też czytanie!

Do takiego wniosku doszliśmy wspólnie podczas otwierającej szkolenie dyskusji, w trakcie której każdy z uczestników mógł wyrazić swoje wątpliwości, lęki, a także porównać wady i zalety korzystania z czytnika e-booków. Zgodnie uznaliśmy, że aby dobrze przygotować się do ich udostępniania warto najpierw dowiedzieć się czegoś o e-czytelnictwie – zapoznać się ze statystykami, problemami i perspektywami rozwoju polskiego rynku e-booków i czytników. Te podstawowe informacje pozwoliły nieprzekonanym spojrzeć na czytanie e-książek jako na alternatywną, ale jednakowo wartościową formę percepcji literatury. Ważnym zagadnieniem, które tytułem ogólnego wprowadzenia również omówiliśmy było funkcjonowanie e-czytelnictwa w bibliotekach.

A więc bibliotekarze zapoznali się z współpracującymi z bibliotekami dystrybutorami e-booków (IbukLibra i Legimi), omówione zostały zasady funkcjonowania konsorcjów bibliotecznych, a także przypomnieliśmy podstawowe kwestie prawno-autorskie związane z korzystaniem z e-publikacji.

Czytniki w bibliotece – wdrożenie do oferty

czytniki w biblioteceDruga część szkolenia miała praktyczny charakter. Korzystając z doświadczeń wiodących w tym temacie polskich bibliotek publicznych omówiliśmy sobie krok po kroku cały proces wdrażania czytników e-booków do oferty usług bibliotecznych. Poczynając od pozyskania środków na zakup czytników, poprzez sformułowanie regulaminu, po system monitoringu wypożyczeń. Porozmawialiśmy sobie także o motywacjach użytkowników wypożyczających czytniki.

Szczególną uwagę zwróciliśmy też na dobre przygotowanie bibliotekarzy nie tylko do wypożyczeń, ale też pod kątem szkoleń z obsługi urządzeń. Z tego też powodu szkolenie zakończyły prawie godzinne ćwiczenia z będącymi już
w zasobach raciborskiej biblioteki czytnikami Pocketbook Touch Lux 3. Biblioteka zakupiła te urządzenia już jakiś czas temu, ale nie wiedziała, jak wprowadzić je do swojej oferty.

W najbliższym czasie w Raciborzu dokona się rewolucyjna zmiana. Biblioteka uruchomi nową usługę – wypożyczanie e-czytników. Kibicuję im z nadzieją, że wiedza i doświadczenia przekazane podczas warsztatów pomogą łagodnie wykonać ten technologiczny skok.

Powodzenia!

 

0 comment
0 FacebookEmail

Bibliotekarze cały czas szukają nowych sposobów na dotarcie ze swoją ofertą do młodzieży. Nie oszukujmy się – spokojny świat książek przegrywa u najmłodszych z krzykliwymi aplikacjami, grami i dobrodziejstwami wirtualnej rzeczywistości. Nie należy się jednak z tego powodu obrażać. Znacznie lepiej wykorzystać potencjał nowych technologii do podniesienia wskaźników czytelnictwa. Jak to możliwe?

Biblioteka przyszłości

BibliokreacjeW Wałbrzychu odbyła się konferencja Bibliokreacje 3.0, podczas której zaprezentowano arsenał nowoczesnego bibliotekarza. Uzbrojony w smartfon i innowacyjne oprogramowanie tworzy gry mobilne wykorzystujące multimedia. To on uczy dzieciaki, jak projektować gry i otwiera przed nimi świat nowatorskich technologii. Nie jest już reprezentantem minionej epoki, tylko przewodnikiem zabierającym młodych w przyszłość. Jak to możliwe? Wszystko zaczęło się od zakupu aplikacji i oprogramowania Action Track przez Bibliotekę „pod Atlantami”. Fińskie rozwiązanie dało jej możliwość samodzielnego konstruowania gier mobilnych, które gracze mogą bezpłatnie pobrać na swój telefon. Zaczęto tworzyć rozgrywki, które zaangażowały dzieci i młodzież, a przecież to właśnie zaangażowanie jest dzisiaj najbardziej pożądaną postawą, jaką chcemy widzieć u naszych odbiorców.

Wałbrzyskie legendy 3.0, czyli zrób sobie grę

Arkadiusz ŁapkaPodczas konferencji można było wysłuchać wystąpień dotyczących doświadczeń z aplikacją. Arkadiusz Łapka, koordynator bibliotecznych gier, opowiedział o cyklu wiązanym z nowymi lokalnymi legendami miejskimi. W ciągu ostatnich miesięcy powstały aż trzy gry: „O powstaniu Pełcznicy w Śródmieściu”, „O piaskowych ludkach na Piaskowej Górze” i „O kamiennym lesie” (w tym przypadku chodzi o osiedle bloków na wałbrzyskim Podzamczu). Jak podkreślał, młodzież, z którą pracował była pozytywnie zaskoczona, że zamiast tradycyjnych prac plastycznych daje im się projektować gry mobilne. Efekty ich pracy są już powszechnie dostępne, więc cały Wałbrzych, nie tylko uczniowie, zyskał dzięki temu nowy rodzaj miejskiej rozrywki.

Patronat Good Books

Marcin Skrabka BibliokreacjeJesteśmy dumni, że Bibliokreacje 3.0 odbywały się pod naszym patronatem. Również wzięliśmy aktywny udział w spotkaniu i opowiadaliśmy o Action Tracku z naszej perspektywy. Cały czas śledzimy dokonania bibliotek, które pracują z aplikacją. W całej Polsce jest ich już kilkanaście, a lista cały czas się wydłuża. Staramy się wspierać pracujących w ten sposób bibliotekarzy, uczestnicząc w przygotowywanych przez nich eventach i doradzając w trakcie ich projektowania. Nieustannie spotykamy się z nowymi pomysłami na zastosowanie fińskiego oprogramowania – głowy bibliotekarzy to istne kopalnie pomysłów. Podkreślamy przy tym, że praca z nowymi technologiami nie ma odciągać od książek, tylko stać się nową drogą do czytelnictwa. Jak mówił Marcin Skrabka, założyciel i twórca Good Books:

Smartfon nie jest najważniejszy, jest tylko pretekstem.

Adam Flamma BibliokreacjePraca z telefonem jest tylko formą, nie treścią. Podczas warsztatów projektowania gier młodzi ludzie muszą sięgać do tekstów źródłowych, wertować powieści, doczytywać historie, zdobywać informacje, a nwet tworzyć ilustracje, grafiki i zdjęcia. To bardzo rozwojowe zajęcia, które mają inspirować, uczyć warsztatu i samodzielności oraz rozbudzać zainteresowanie literaturą.

O samej wartości gier mówił inny ekspert Good Books, Adam Flamma. Adam na co dzień jest wykładowcą Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu i zajmuje się grami wideo od strony naukowej.  Uczestnicy konferencji mogli wysłuchać wykładu „Między literaturą a grami wideo  – co, jak i dlaczego?” oraz popracować z nim na warsztatach „Od gry wideo do książki, czyli jak budować czytelnictwo literatury pięknej przy wykorzystaniu gier”. Oba szkolenia są dostępne w naszej ofercie.

Od teorii do praktyki

Action Track i BibliokreacjeUwieńczeniem wałbrzyskiej konferencji była oczywiście gra. Bibliotekarze musieli chwycić za smartfony i, podobnie jak uczniowie, zmierzyć się z zadaniami zapisanymi w aplikacji. Szybko okazało się, że dorośli też dają się wciągnąć w wir zabawy. Jedna z grających tak podsumowała rozgrywkę na łamach portalu Wałbrzych.DlaWas.info: 

Gra jest świetna, bardzo angażująca i skoro tak działa na dorosłych, wywołuje u nich ochy i achy, i okrzyki typu „hurra, zdobyłem!”, to co powiedzieć o dzieciach?

Trzeba przyznać, że Bibliokreacje 3.0 były wyjątkowe. Dziękujemy Bibliotece Pod Atlantami za gościnę i zaproszenie nas do projektu. Cieszymy się, że wydarzeniu towarzyszyło tyle inspirujących spotkań i że frekwencja tak dobrze dopisała. To już trzecia odsłona konferencji – już nie możemy się doczekać tego, co wałbrzyscy bibliotekarze przygotują w 2019 roku!

Fot. Magdalena Sakowska (walbrzych.dlawas.info) i bibliotekarze z Biblioteki „pod Atlantami”

Film: TV Wałbrzych

0 comment
0 FacebookEmail
tradycyjna gra miejska

Tradycyjna gra miejska

19 września ponad dwudziestka bibliotekarek i bibliotekarzy z Łodzi i okolic spotkała się na szkoleniu “Jak stworzyć i przeprowadzić angażującą grę miejską w tradycyjnej formie?”. Spotkanie odbyło się w siedzibie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. Im. J. Piłsudskiego w Łodzi.

Tematem szkolenia były zyskujące na popularności gry miejskie. Zebrani mogli przekonać się, że coraz większa liczba festiwali, wydarzeń kulturalnych oprócz swojego stałego programu bardzo często wprowadza taki element jak tradycyjna gra miejska. Również coraz więcej instytucji kulturalnych decyduje się na ten rodzaj promocji swojej działalności.

Jak przygotować grę miejską?

Na szkoleniu poruszane były tematy definicji, historii, teraźniejszości gier miejskich. Zebrani poznali metody projektowania, przygotowania i organizacji gier miejskich. Dowiedzieli się jak ważna jest fabuła, skąd czerpać pomysły i dlaczego tak istotnym jest, aby gry miejskie przetestować zanim udostępni się je użytkownikom.

Ważnym elementem tworzenia gier miejskich jest burza mózgów, odpowiedni dobór miejsca, w którym gra będzie się odbywać, a także dobre przygotowanie logistyczne, w którym ważną rolę odgrywa scenariusz napisany w sposób jasny i przejrzysty. Uczestnicy dowiedzieli się też jak można promować grę miejską, jakie akcje marketingowe i promocyjne najlepiej służą zachęceniu uczestników do tego rodzaju aktywności. Poznali też narzędzia, które pozwalają na tworzenie ciekawych, inspirujących zadań, zagadek i fabuł.

Gry przyszłością bibliotek

Gry miejskie w bibliotekach to świetny sposób na promocję instytucji, promocję czytelnictwa i literatury, gdyż tematyka gier miejskich może być bardzo zróżnicowana. Gra może być oparta o jedną książkę, może zawierać w sobie fabułę rodem z baśni czy też powieści fantastyczno-naukowej. Może dotyczyć historii miasta czy dzielnicy, ale także może być tematycznie powiązana z biografią pisarza czy innej ważnej osobistości w historii. Uczestnicy przekonali się, że warto próbować tworzyć gry miejskie, gdyż są jednym z nowatorskich sposobów dotarcia do czytelników.

0 comment
0 FacebookEmail

Od spotkania do upowszechniania

by Kalina
upowszechnianie dziedzictwa

Gra miejska śladami błogosławionego Wincentego Frelichowskiego – patrona harcerstwa w Polsce, warsztaty “Eko” z Olendarmi, a może wycieczka tropem glinianego garnuszka, od którego zależy los chełmżyńskiej Katedry…? To zaledwie jedne z wielu wspaniałych projektów związanych z ochroną dziedzictwa lokalnego jakie opracowali kreatywni i mega aktywni uczestnicy szkolenia dotyczącego ochrony dziedzictwa lokalnego – Bibliotekarki i Bibliotekarze z Chełmży i okolic.

Lokalny potencjał

ochrona dziedzictwa lokalnegoPrzez 6 intensywnych godzin, zainspirowani pewną tajemniczą historią, wspólnie przemierzaliśmy drogę prowadzącą do ochrony dziedzictwa lokalnego. Początek wędrówki to odnalezienie, dostrzeżenie, a czasem wpadnięcie (dosłownie) na coś cennego. Na tym etapie szukaliśmy odpowiedzi na pytanie jak skutecznie pozyskiwać materiały będące dziedzictwem lokalnym i co to w zasadzie jest.. W ciągu kilkunastu minut uczestnicy w roli poszukiwaczy skarbów znaleźli w sieci mnóstwo ciekawych materiałów związanych z ich rodzinnymi stronami. W tym np. widokówkę z czasów II Wojny Światowej z pozdrowieniami “Culmsee” za jedyne 25 Euro. Prawdziwą kopalnią jeśli chodzi o tego rodzaju skarby okazał się m.in. eBay [ten artykuł nie zawiera lokowania żadnego produktu].

Ochrona dziedzictwa lokalnego

upowszechnianie dziedzictwa lokalnegoNo dobra, znaleźliśmy skarby i co teraz? Czas je opracowywać, odpowiednio przechować (to znaczy jak? Tu poznawaliśmy dobre praktyki związane z dygitalizowaniem, tworzeniem kopii zapasowych wszelkich skarbów jakie uda nam się zebrać.

Po tych rozważaniach nadszedł czas na odpowiedź na jak się okazało najtrudniejsze z pytań. Jak angażować lokalną społeczność w działania związane z ochroną dziedzictwa? Jak je upowszechniać? Jak zachęcić młodzież do zainteresowania się tematem?

Przeanalizowaliśmy dobre praktyki, pogadaliśmy o gamifikacji i przystąpiliśmy do twórczej pracy i wprowadzania innowacji do wielu wartościowych działań, które uczestnicy szkolenia już robią, a także opracowywania całkiem nowych, ciekawych projektów… Po tym co usłyszałem jestem przekonany, że już wkrótce niektóre z nich będzie można przedstawiać na szkoleniu jako przykład dobrych, innowacyjnych praktyk w dziedzinie ochrony dziedzictwa lokalnego.

ochrona dziedzictwa lokalnegoochrona dziedzictwa lokalnego

0 comment
0 FacebookEmail
prowadzenie spotkań autorskich

Czy lepiej zapraszać do biblioteki telewizyjnych celebrytów czy pisarzy? A jeśli już pisarzy to których – znanych czy tych debiutujących? A może reporterów lub podróżników? Kogo najbardziej potrzebują nasi czytelnicy i jak rozpoznać ich potrzeby? A jakie korzyści może spotkanie przynieść nam samym – bibliotekarzom?

Rozpoznanie gruntu

powadzenie spotkań autorskichNad tymi problemami zastanawialiśmy się z bibliotekarzami w Chełmskiej Bibliotece Publicznej im. M. P. Orsetti w Chełmie. A gdy już każdy z osobna rozpoznał powody dla których w swoim środowisku potrzebuje konkretnego rodzaju spotkania autorskiego, zajęliśmy się symulacją procesu jego organizacji. Krok po kroku maszerowaliśmy po długim szlaku – od kontaktu z pisarzem, poprzez promocję wydarzenia, wybór prowadzącego i jego przygotowanie merytoryczne oraz techniczne, aranżację sali, aż po sposoby, by atmosferą udanego wieczoru autorskiego zarażać jak najdłużej czytelników biblioteki. Każdemu etapowi naszej wędrówki przyglądaliśmy się w dodatku z trzech różnych perspektyw – nie tylko naszej organizacyjnej, ale i tej należącej do uczestników spotkania oraz samego gościa. Szukaliśmy potencjalnych błędów organizacyjnych, ćwiczyliśmy odpowiedzi na różne trudne sytuacje losowe i tworzyliśmy listę właściwych praktyk.

Kuszenie i uwodzenie autorów

prowadzenie spotkań autorskichNie zajmowaliśmy się jednak oczywiście jedynie teorią oraz nie dzieliliśmy tylko własnymi doświadczeniami z organizacji spotkań z pisarzami i pisarkami. Przede wszystkim chwyciliśmy za pióra i napisaliśmy maila do pewnego znanego reportera, w którym próbowaliśmy go namówić na spotkanie za bardzo skromne honorarium – skusić naszym pomysłem na rozmowę z nim, uzasadnieniem dlaczego zależy nam na wizycie i, przede wszystkim, profesjonalną postawą organizacyjną. Wszystko wskazuje na to, że by nie odmówił! A gdy już otworzył się horyzont naszych możliwości, zasymulowaliśmy spotkania z dwiema poczytnymi autorkami, przygotowując dla nich zestaw niebanalnych, wnikliwych i efektownych pytań, które rozpaliłyby wyobraźnię publiczności i dały pisarkom pewność, że ich twórczość nas wszystkich prawdziwie intryguje.

__

Warsztat w którym brało udział dwudziestu uczestników prowadził Rafał Grzenia – organizator , prowadzący i gość kilkudziesięciu spotkań autorskich oraz autor bloga Warsztaty Biblioteczne.

0 comment
0 FacebookEmail
nowoczesna biblioteka-nowoczesny bibliotekarz

Kilkudziesięciu nauczycieli bibliotekarzy z Łomży i okolic wspólnie z zaproszonymi przez Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Łomży gośćmi poszukiwało sposobów na innowacyjne działania w bibliotekach szkolnych i promocję czytelnictwa. Wszystko to w ramach konferencji „Nowoczesna biblioteka – nowoczesny bibliotekarz”. Good Books również tam był, bo przecież innowacje to nasza specjalność, a Action Track jest świetnym narzędziem do łączenia świata literatury (czyli tego, co chcemy, by młodzież polubiła) ze światem nowoczesnych gier (czyli tym, co młodzież ma prawie że we krwi i do czego nie trzeba jej zachęcać).

Edukacja potrzebuje nowych technologii

Nasza propozycja na gamifikowanie literatury świetnie korespondowała z tym, co mówili pozostali prelegenci. Dr Grzegorz Gmiterek z Uniwersytetu Warszawskiego opowiadał m.in. o książkach „rozszerzających rzeczywistość”, czyli o specjalnych aplikacjach, pozwalających zobaczyć to o czym traktuje książka jako trójwymiarową animację. Trendem jest więc zatem łączenie tekstu z technologią, „rozszerzanie” go oraz umożliwianie czytelnikowi podjęcia aktywności. Monika Rowińska, nauczycielka bibliotekarka w Szkole Podstawowej nr 4 w Augustowie, czerpiąc inspiracje ze szwedzkich bibliotek, zachęcała do zmieniania przestrzeni w bibliotekach szkolnych na bardziej przyjazne, otwarte. Jako że jednym z trendów edukacyjnych przewidywanych na kolejne lata jest edukacja poza murami szkoły, na zewnątrz, a w szkole – zmiany w wystroju i większa dbałość o design, zarówno jej pomysły, jak i granie w terenie w gry oparte na książkach są działaniami, które już teraz warto zacząć wprowadzać.

Uczestnicy szkolenia wzięli też udział w webinarium. Elżbieta Maruszczak, starszy kustosz w dziale Analiz i Współpracy w Regionie w WBP w Olsztynie, łącząc się z uczestnikami za pomocą platformy ClickMeeting, zachęcała do stosowania grywalizacji jako znakomitego narzędzia, pozwalającego osiągać cele edukacyjne. Nas nie trzeba o tym przekonywać. konferencja w ŁomżyNie dziwi więc już chyba nikogo, że po tak świetnych mówcach, z którymi zgadzamy się z 100%, czuliśmy, że z naszym pomysłem na gamifikowanie literatury jesteśmy w najlepszym możliwym miejscu. To się po prostu dzieje i widzi to już wielu ekspertów – technologia jest naszym sprzymierzeńcem i wyzwaniem (nie wrogiem), a gamifikacja narzędziem do osiągania celów (w przypadku tego szkolenia – edukacyjnych, ale nie tylko, także marketingowych, kulturowych, społecznych) na najbliższe lata.

Action Track w szkole?

Bibliotekarze poznali możliwości, jakie daje Action Track – jest ich naprawdę wiele. Mogli też obejrzeć ciekawe realizacje z całej Polski oraz podejrzeć, jak wygląda panel umożliwiający tworzenie gier, a potem – obserwowanie postępów graczy. Tuż po szkoleniu kilka osób podeszło z gotowymi sposobami na zastosowanie gamifikacji i aplikacji, oznacza to więc chyba, że udało nam się zainspirować kolejne osoby do promowania czytelnictwa poprzez gry na smartfonie. Pokolenie Y czeka na nasze gry, a i przedstawiciele pokolenia alfa już są  w szkołach – za chwilę będzie ich jeszcze więcej. Dla tych dzieci technologia to codzienność. Możemy im pokazać, jak wykorzystywać ją do rzeczy ciekawych, ambitnych, uczących nas czegoś.

0 comment
0 FacebookEmail

Budowanie strategii biblioteki

by Kalina
budowanie strategii biblioteki

Czy do promocji warto dodać trochę dramatyzmu? Z czym kojarzą nam się popularne marki, a z czym chcemy, by mieszkańcom Raciborza kojarzyła się biblioteka? Między innymi na takie pytania szukaliśmy odpowiedzi podczas kolejnego szkolenia w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej im. Ryszarda Kincla w Raciborzu.

Od analizy do strategii

Racibórz

Stworzenie dobrej strategii wymaga najpierw przeprowadzenia gruntownej analizy – samej instytucji, ale i jej otoczenia. Należy to zrobić, aby uniknąć sytuacji, że – jak to w znanym dowcipie – nie widzimy lasu, bo drzewa nam zasłaniają. Po przeprowadzeniu analizy ćwiczyliśmy formułowanie celów operacyjnych – nie jest to takie proste, ponieważ często popadamy w chęć uogólniania i wyznaczania takich celów, których osiągnięcie trudno zweryfikować. Zmienimy stereotyp zawodu bibliotekarza! Dobrze, ale jak to zrobimy? Kiedy będziemy wiedzieć, że to się rzeczywiście stało, że osiągnęliśmy sukces?

Chwila refleksji, wspólne zastanowienie się – i już byliśmy bliżej odpowiedzi na te pytania. W pracy bardzo pomagała duża otwartość grupy oraz fakt, że nie boją się wyzwań i zmian. Dzięki temu żaden z pomysłów nie był dla pracowników MiPBP w Raciborzu nie do przyjęcia – każdy był do rozważenia lub wręcz od razu do realizacji.

Szukaj inspiracji!

bibliotekarze na szkoleniuGrupa mogła też zainspirować się przykładami działań innych instytucji kultury oraz przedsiębiorstw – w marketingu bowiem warto podpatrywać i uczyć się od najlepszych. Było więc trochę o Rijksmuseum w Amsterdamie, o Muzeum Sztuki w Łodzi, o kilku polskich bibliotekach oraz promujących czytelnictwo kampaniach społecznych.

Dziękuję Pani Dyrektor Małgorzacie Szczygielskiej za gościnę i ciepłe przyjęcie, a całemu zespołowi – za niemal pięć godzin dobrej, kreatywnej pracy.

0 comment
0 FacebookEmail

Bibliotekarze projektują gry

by goodbooks

Szkolenia o wykorzystywaniu gier, grywalizacji i samym procesie projektowania w promocji czytelnictwa prowadzę we współpracy z GoodBooks od dwóch lat. Podczas licznych podróży zauważyłem, że każda biblioteka to swoisty mikrokosmos. Skrajnie różnią się od siebie, niczym planety, które odwiedzał Mały Książę. Są biblioteki korporacje, uporządkowane i nieco chłodne. Pełne ognia biblioteki z wizją, gdzie dwie, trzy osoby wykonują robotę, o którą śmiało można by podejrzewać tuzin pracowników. Biblioteki nieśmiałe, wypełnione książkami i ciszą, które mozolnie (acz prawie zawsze z sukcesem) wybudza się z letargu.

Bibliotekarze projektują gry

Do Wałbrzycha wpada się jak na spotkanie dawno niewidzianych znajomych. Jeszcze nigdzie zajęcia nie płynęły tak szybko (z wyjątkiem podróży tam i z powrotem; mam wrażenie że Frodo doniósł pierścień do Góry Przeznaczenia szybciej niż ja pokonywałem trasę Gdynia – Wałbrzych). Jeszcze nigdy nie witał mnie taki huragan pytań i pomysłów. Nie kryję – lubię pracować w taki sposób. Wyznaję zasadę, że generalnie lepiej jest projektować i wymyślać dużo pędząc od jednego pomysłu do drugiego, niż skupiać się i szlifować pierwszą koncepcję, jaka przyjdzie nam do głowy. Taki sam styl pracy preferowała większość kursantów i kursantek.

Bibliotekę „pod Atlantami” odwiedziłem trzykrotnie, łącząc w jeden cykl trzy szkolenia dotyczące projektowania gier miejskich:

  • Od opowieści do gry – adaptacja transmedialna i narracja nielinearna;
  • Od miasta do planszy – jak zmienić rzeczywistość w arenę zmagań;
  • Od ciała do umysłu – jak projektować zadania i wyzwania.

Zazwyczaj, gdy idziemy tym torem, po pierwszym i drugim szkoleniu grupa otrzymuje ode mnie “zadania domowe”. Pierwsze polega ono na wyborze dowolnego tekstu i jego adaptacji do wymagań scenariusza gry miejskiej według metodologii przedstawionej na wykładzie. Drugie – na przeniesieniu tak powstałej struktury do rzeczywistej przestrzeni miasta. Na ostatnich zajęciach wspólnie już wspólnie szlifujemy wyzwania, jakie gra postawi przed jej uczestnikami: zadania, łamigłówki, zagadki, szarady. Et voilà, gra gotowa. A raczej tyle gier, ile trzyosobowych zespołów bierze udział w szkoleniu.

Od pomysłu do scenariusza

No więc, w Wałbrzychu rzeczy miały się inaczej. Na koniec pierwszych zajęć połowa zespołów miała gotowe projekty pierwszych gier. Na drugich zrobiliśmy więc kolejne scenariusze – i podobnie na ostatnich zajęciach. Takie tempo i ochotę do wgryzania się w temat widuję niezmiernie rzadko. Wyjeżdżając po trzecim spotkaniu czułem się jak po semestrze zajęć z moimi studentami. W sumie uczestnicy tego kursu zaprojektowali wspólnie kilkanaście gier miejskich: od adaptacji legend pełnych rycerzy, smoków i księżniczek, po mroczne thrillery, z których słynie współczesna literatura Dolnego Śląska. Zazdroszczę tym, którzy będą mieli możliwość w nie zagrać nie znając wszystkich fabularnych twistów, które zaszyli w nich autorzy i autorki.

Podsumowując; chociaż ani PKP, ani Koleje Dolnośląskie nie ułatwiały podróży, warto było kilkukrotnie przebyć Polskę z północy na południe, żeby spotkać się z tak miłym przyjęciem, jakie przytrafiło mi się w wałbrzyskiej bibliotece. Do zobaczenia, mam nadzieję!

 

Piotr Milewski

0 comment
0 FacebookEmail

Jakie najbardziej zaskakujące wyzwanie z czytelnikami mają bibliotekarze? Chociażby to, że stałe klientki zadłużają książkę… A dlaczego? Okazuje się, że po wiernej czytelniczce książkę przejmują kolejne 3-4 osoby. Osoby najbliższe z otoczenia, czyli mama, babcia, ciocia, sąsiadka.

Źle dla biblioteki? No tak, bo można by trochę frekwencję podnieść, a ze strony czytelniczki? Bardzo dobrze, bo nie dość, że jej otoczenie ma wybraną już pozycję (odpada podejmowanie decyzji), mają książkę do ręki (nie trzeba gdzieś chodzić i tracić czasu), to zapewne budują i wzmacniają sobie relację opartą na wspólnocie doświadczeń. Czytelniczka w ten sposób staje się liderką opinii, ekspertką i cenną osobą w swoim gronie.

Widok na widownię

widok na widownię - Piotrków TrybunalskiTakie przemyślenia pojawiły na warsztacie „Widok na Widownię, czyli wstęp do rozwoju publiczności”, który przeprowadziliśmy dla bibliotek z okolic Piotrkowa Trybunalskiego. W trakcie 7 godzin rozmawialiśmy o codzienności pracy z czytelnikiem i o tym, jak taką relację wzmacniać. Pracowaliśmy nad wizją i misją. Okazało się to wcale niełatwe! Przy przejściu przez standardową „promocję czytelnictwa”, okazywało się, że bibliotekarzom bardzo zależy, jakkolwiek by to banalnie nie zabrzmiało, na upiększaniu życia czytelników. Zastanawialiśmy się co robimy dla tego, który już przychodzi i jak przyciągnąć nowego klienta. Najbardziej spodobała się właśnie wymiana doświadczeń między poszczególnymi bibliotekami, na którą, albo nie ma przestrzeni, albo jest ograniczona do rozmów w kuluarach.

Niezwykła biblioteka

widok na widownię

Warsztat odbył się w Gminie Aleksandrów. Gospodarze, niezwykle ciepli i otwarci, przyjęli nas tortem, który spokojnie zaspokoiłby skromne wesele.

Po warsztacie oprowadzono nas po Miejskiej Bibliotece im. Adama Próchnika w Piotrkowie Trybunalskim, która koordynowała warsztat. Gratką jest, że biblioteka mieści się w starej synagodze, ale zaraz przenosi się do nowej siedziby. Szczególnie zauroczyła nas wypożyczalnia dla dzieci, która znajduje się obok w tzn. małej synagodze. Nie dość, że wszędzie doniczki z roślinami, to prawie jedną trzecią miejsca zajmuje świetnie zaaranżowany kącik zabaw. W drugiej sali przyciągnął nas wygodny czerwony fotel, który sprawdziliśmy w akcji. Jedyne zachowane malowidło, świadczące o działalności synagogi, ostało się właśnie w tym budynku na ścianie za regałami. Miejsce magiczne.

Dziękujemy pani Dyrektor Renacie Wojtczak i pani Jolancie Puzynowskiej, za zaproszenie i gościnę.

Warsztat prowadziła Joanna Tabaka z Widok na widownię.

Zamów warsztat → [email protected]

Tekst: Joanna Tabaka

 

0 comment
0 FacebookEmail

Biblioteka i media społecznościowe

Media społecznościowe są dziś ważnym kanałem komunikacji z czytelnikami. Biblioteki ochoczo z nich korzystają i próbują w ten sposób aktywizować społeczność gromadzącą się wokół ich instytucji. Nie jest to łatwe zadanie. Wielu użytkowników biblioteki to osoby starsze, które nie korzystają z Internetu. Z kolei młodzi, jeśli nie omijają biblioteki szerokim łukiem, na tego typu profile zaglądają niechętnie. Jak w takim razie prowadzić fanpage, żeby był on atrakcyjny dla odbiorców? O tym rozmawialiśmy z bibliotekarzami z Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Raciborzu.

Najpierw audyt, potem szkolenie

Przed szkoleniem przeanalizowaliśmy w Good Books fejsbukową stronę wspomnianej biblioteki. Praca na żywym materiale zawsze wzbogaca teorię, którą chcemy przekazać. Zasady i porady związane z zarządzaniem profilem przyswaja się łatwiej, jeśli odnoszą się do konkretnych przykładów z naszego doświadczenia. MiPBP w Raciborzu to przykład instytucji, która jest bardzo aktywna w Internecie. Jej pracownicy dzielą się na bieżąco tym, co dzieje się we wszystkich filiach. Musieliśmy zatem zastanowić się, co zrobić aby zwiększyć ruch pod postami i zachęcić mieszkańców miasta do zapisywania się na wydarzenia. Mamy nadzieję, że pomysły, którymi się podzieliliśmy, przyniosą oczekiwany efekt.

Biblioteka 2.0

Podczas szkolenia skoncentrowaliśmy się na tym, jak usprawnić komunikację z czytelnikami i tworzyć posty, które przyciągną ich uwagę. Biblioteka na Facebooku może kontynuować rozmowy Dyskusyjnego Klubu Książki oraz inicjować ciekawe akcje skierowane do miłośników książek. Zaistnienie w wirtualnej przestrzeni staje się okazją do przedstawiania potencjalnym odbiorcom swojego potencjału – niestety wielu nadal nie ma pojęcia o filmowych czy muzycznych zbiorach. Bycie za pan brat z nowymi technologiami staje się w polskich bibliotekach normą, dlatego aktywne istnienie w mediach społecznościowych jest naturalną koleją rzeczy. Umiejętne tworzenie wydarzeń, prowadzenie grup i zacieśnianie więzi z lokalnymi podmiotami to tylko niektóre z zalecanych przez nas działań. Dziękujemy bibliotekarkom i bibliotekarzom z Raciborza za gościnę i miłe przyjęcie! Do zobaczenia jesienią na kolejnych szkoleniach 🙂

Jeśli jesteście ciekawi, jak prowadzić Facebooka swojej biblioteki i chcecie, żeby fachowo przeanalizowano Wasz fanpage, piszcie na [email protected] 

0 comment
2 FacebookEmail
RODO w bibliotece

Rodo w bibliotece

Jak przygotować się do wprowadzenia RODO w bibliotece? Czy możemy mieć papierowe karty wypożyczeń lub zeszyt, w którym odnotowujemy korzystanie z komputerów? Kim jest podmiot przetwarzający dane i jak wyłonić odrębnych administratorów? Kto nie może być koordynatorem ds. ochrony danych osobowych? Jakie nowe obowiązki nas czekają? I przede wszystkim: co grozi jeżeli jeszcze nie mamy wdrożonych tych wszystkich przepisów w swojej bibliotece? Bez wątpienia nowe przepisy wprowadzają dużo zamieszania i wątpliwości.

O co chodzi z RODO?

Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych Osobowych (czyli własnie RODO) dotyczy wszystkich przedsiębiorców oraz instytucji publicznych, więc także bibliotek. Nie ma wątpliwości, ze RODO w bibliotekach (i nie tylko) to aktualnie gorący temat, mimo że wciąż nie ma powszechnej świadomości i wiedzy w tym zakresie. Według badań Publicis Media 69% internautów nie słyszało o tym nowym prawie. Rozporządzenie parlamentu europejskiego zostało opublikowane dwa lata temu, ale teraz, od 25 maja 2018 roku, kończy się vacatio legis. Oznacza to, że nowe przepisy wchodzą w życie i powinniśmy działać już zgodnie z nimi, by w razie kontroli nie zostać objętym sankcjami: karnymi, cywilnymi i administracyjnymi.

Jedne z najważniejszych wytycznych to:

  1. Należy zgłaszać zagrożenia, naruszenia, a nawet podejrzenia naruszenia ochrony danych osobowych- istnieje obowiązek zgłoszenia, wiec lepiej powiadomić odpowiednie organy nadzoru, ponieważ to one decydują czy wszcząć śledztwo. W przypadku kontroli lepiej żeby było odnotowane, że została podjęta interwencja aby nie ponieść wyższych kar.
  2. Należy zaprojektować własny system ochrony danych: pamiętajmy, że zasady wprowadzone przez RODO nie dotyczą się tylko do czytelników, ale także dla pracowników i podwykonawców!

Szkolenie w Książnicy Karkonoskiej

Ponieważ temat RODO rodzi tak wiele pytań, organizujemy szkolenia z tego zakresu. W piątek 11 maja w Książnicy Karkonoskiej,ponad 40 pracowników bibliotek z uwagą słuchało współpracującego z nami Grzegorza Rutkowskiego z Kancelarii Prawnej Putz|Skrorbich. Całe szkolenie trwało około czterech godzin, ale trzeba przyznać, że jego charyzma spowodowała, że nikt nie czuł się jak na nudnym wykładzie z prawa. Wszystko było wypunktowane, wytłumaczone, a wszystkie porady dostosowane do specyfiki działalności bibliotek. Atmosfera pozwoliła także na swobodną dyskusję, więc padały pytania dotyczące np. tego jak Interesowało ich jak stare przepisy mają się do nowych- co trzeba zmienić, co zostawić. Co zrobić ze starymi kserokopiami dowodów, które są w archiwach? Na jakich zasadach będą działały monitoringi? Wszystkich, którzy wciąż mają niedosyt informacji zapraszamy do kontaktu z nami!

 

0 comment
0 FacebookEmail
Biblioteka Rybnik

Jeżeli Górny Śląsk kojarzy Wam się ze zindustrializowanymi miastami pełnymi smogu, to polecamy odwiedzić Rybnik. Oczarowała nas olbrzymia ilość zieleni i wrażenie kameralności w  mieście liczącym ponad 140 tysięcy mieszkańców. 23 kwietnia, przy okazji Światowego Dnia Książki, wybraliśmy się do Miejskiej i Powiatowe Biblioteki Publicznej w Rybniku, aby podyskutować z ponad 30 bibliotekarkami o tym jak w nowoczesny sposób pracować z użytkownikami bibliotek.

Żywe dyskusje

Przygotowując szkolenie „Innowacyjna obsługa klienta w Biblioteka Rybnikbibliotece”  opieraliśmy się na wiedzy z takich dziedzin jak psychologia, socjologia czy biznes. Przygotowane przez nas liczne dane, obserwacje i studia przypadku zaciekawiły uczestniczki, ale i my mogliśmy usłyszeć od nich o dobrych praktykach, które na co dzień stosują. Bibliotekarki chętnie dzieliły się swoimi sposobami na efektywną pracę z użytkownikami bibliotek. Najbardziej spodobał nam się pomysł, by w małych filiach oprowadzać osoby, które pojawiły się w nich po raz pierwszy i dopiero chcą się zapisać do biblioteki. Nie ma nic lepszego niż wzajemne uczenie się od siebie!

Najmniej stresujący zawód?

Jak zauważyła jedna z uczestniczek szkolenia, bibliotekarz często pojawia się w zestawieniach najmniej stresujących zawodów. Czy jest tak w rzeczywistości? Niestety niekoniecznie. Wielu osobom może zdawać się, że ta praca polega na spokojnym siedzeniu wśród książek, by od czasu do czasu wypożyczyć komuś książkę lub uciszyć głośnych odwiedzających. Prawda jest taka, że bibliotekarz ma wiele obowiązków: musi zmagać się ze żmudnymi formalnościami i statystykami, opracowywaniem nowych pozycji, układaniem wszystkiego według systemu UKD i przede wszystkim obsługiwać czytelników i użytkowników. Z tym niestety wiąże się wiele nieprzyjemnych sytuacji. Obsługa klienta w bibliotece niewiele różni się od obsługi klienta w innych branżach. Pracownicy muszą poradzić sobie z osobami kłótliwymi, roszczeniowymi, niepełnosprawnymi, gadatliwymi czy… agresywnymi. Dobrze jest mieć opracowany plan i wiedzieć co robić by uniknąć przemocy fizycznej, zwłaszcza gdy widać, że zachowanie agresora eskaluje.

Rybnik – nie mówimy żegnaj, lecz do widzenia

W Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rybniku byliśmy po raz pierwszy, ale liczymy, że nie po raz ostatni. Spotkaliśmy się tam z bibliotekarkami, które wiedzą czym jest dobra jakościowo obsługa klienta w bibliotece, o czym mogą świadczyć choćby ich oceny w Internecie np. na fanpage’u PiMBP w Rybniku.

Wszystkich, którzy chcą wzbogacić swój warsztat bibliotekarza,  zapraszamy na te oraz inne szkolenia!

Szkolenie dla bibliotekiInnowacyjna obsługa klienta w bibliotece

0 comment
1 FacebookEmail

RODO w instytucji kultury i bibliotece

by Kalina
rodo_w_bibiotece

Zmiany w przepisach o przetwarzaniu danych osobowych zbliżają się wielkimi krokami. Zostało coraz mniej czasu na wdrożenie ich w swoich firmach i placówkach. Warto pamiętać, że nowe regulacje dotyczą wszystkich, zarówno przedsiębiorców, jak i biblioteki oraz instytucje kultury. Nawet blogerzy, którzy wysyłają newsletter muszą dostosować się do nowych regulacji.

Co to jest RODO?

RODO, bo o nim mowa, to Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, które ma na celu zapewnienie lepszej ochrony danych osobowych osób fizycznych oraz ujednolicenie przepisów krajów członkowskich Unii Europejskiej. Wiąże się to z szeregiem nowych zasad, które będą określać cały proces pozyskiwania, przechowywania i przetwarzania wrażliwych danych.  Zaimplementowanie RODO do swojej instytucji to obowiązek, za którego zlekceważenie będą grozić wysokie kary finansowe.

Czy należy bać się RODO?

Nie. RODO nie jest skomplikowane, ale w jego opisie brakuje jasnych wskazówek dla przedsiębiorców i wszystkich, którzy muszą wdrożyć nowe przepisy. Należy przy tym podkreślić, że regulacje obowiązują już od 25 maja 2018 roku, dlatego dostosowywanie się do nich należy rozpocząć już dzisiaj! Żeby nie przegapić tego terminu, trzeba zacząć działać.

Skąd czerpać wiedzę o RODO?

Good Books i prawnicy Kancelarii Prawnej  Putz | Skrobich zapraszają bibliotekarzy, muzealników i pracowników instytucji kultury na szkolenie „RODO w bibliotece, domu kultury i muzeum”. Podczas spotkania eksperci wytłumaczą na czym polegają nowe przepisy i wyjaśnią jak wprowadzić je w życie w swoim miejscu pracy.  Szkolenie to duża dawka wiedzy prawniczej o bardzo praktycznym charakterze.

Prawo w bibliotece

Przypominamy, że w naszej ofercie szkoleniowej znajdują się również inne tematy z zakresu prawa:

„Ochrona wizerunku w bibliotece”
„Prawo autorskie w pracy bibliotekarza”
„Dzieła osierocone w bibliotece – jak wznawiać tytuły wyczerpane”
„Ochrona wizerunku w bibliotece”

Wszystkie szkolenia prowadzone są przez prawnika.

Pełną ofertę  Good Books znajdą Państwo tutaj.

0 comment
0 FacebookEmail

Młody człowiek i biblioteka

W Zielonej Górze zawsze możemy liczyć na radosne powitanie i smaczne kanapki. I tym razem się nie zawiedliśmy 🙂 W ostatnią środę, 23.11.2017 r., zawitaliśmy do Publicznej Biblioteki Wojewódzkiej i Miejskiej im. Norwida, żeby przeprowadzić szkolenie na temat pracy z najmłodszymi czytelnikami (a raczej tymi, którzy czytelnikami nie są albo przynajmniej omijają biblioteki szerokim łukiem).  Millenialsi i pokolenie Z, bo o nich mowa, to ogromna grupa ludzi, do której trudno dotrzeć, jeśli nie robi się tego w przemyślany sposób.

Zagadnienie to stanowi małe wyzwanie, ale Good Books lubi wyzwania, a naszą misją jest odpowiadanie na aktualne potrzeby rynku książki, więc dzielnie stawiliśmy mu czoła.

Millenialsi i pokolenie – jak z nimi pracować?

Wbrew pozorom młode generacje czytają. I to dużo, tylko inaczej. Żeby ich przedstawiciele stali się regularnymi gośćmi bibliotek, trzeba najpierw zrozumieć ich potrzeby i zastanowić się, jak wyjść im naprzeciw.

Właściwa diagnoza to pierwszy krok do stworzenia oferty, która wyda im się na tyle atrakcyjna, że zmienią swoje przyzwyczajenia. Nowoczesna biblioteka powinna zaproponować takie działania, atmosferę i przestrzeń, żeby zmienić swój stereotypowy wizerunek.

Podczas szkolenia skupiliśmy się na konkretnych rozwiązaniach. Zaproponowaliśmy bibliotekarzom szereg koncepcji, które mogą wdrażać w swoich placówkach, ale i inspiracji, które powinny popchnąć ich do szukania własnych pomysłów.

Tak naprawdę najważniejsza jest inicjatywa i chęć działania – to od nich rozpoczynają się wszystkie rewolucje 🙂

 

 

0 comment
0 FacebookEmail
Marcin Skrabka Karwina

16-ego listopada w czeskiej Karwinie odbyło się spotkanie z Marcinem Skrabką z Good Books, niezależnym specjalistą od wydawania i promowania czeskiej i słowackiej literatury w Polsce. Była to część projektu „… ja chcę go takim widzieć” – Hrabal 2017 organizowanego przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną im. Ryszarda Kincla w Raciborzu oraz Regionální knihovna Karviná.

Marcin rzucił światło na to jak język i czeska kultura są odbierane przez Polaków i jak ważne jest promowanie nie tylko samych książek, ale i całej atmosfery, która im towarzyszy.

Na koniec stało się jasne, że to co łączy Polaków i Czechów to nie tylko miłość do Lentilków, Kofoli i piwa.

zdjęcia: MiPBP Racibórz, tekst: Šárka Parkanová

0 comment
0 FacebookEmail

Praca w chmurze

by Kalina
Szkolenie praca w chmurze w Bydgoszczy

W listopadzie przeprowadziliśmy w Bydgoszczy cykl nowych szkoleń pt. „praca w chmurze”. W ciągu dwóch dni udało nam się spotkać z niemal czterdziestoma bibliotekarzami, którzy chcieli zdobyć konkretne umiejętności usprawniające codzienne funkcjonowanie biblioteki.

Bydgoszcz

Na szkolenia zaprosiła nas Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. dr Witolda Bełzy w Bydgoszczy. Przez dwa dni uczyliśmy, czym jest praca w chmurze, jak wykorzystywać potencjał wirtualnego dysku i ćwiczyliśmy się w pracy synchronicznej.

Postawiliśmy na praktyczne zajęcia o charakterze warsztatów, tak aby każdy miał szansę wykorzystać zdobytą wiedzę pod naszym okiem. Pracowaliśmy przez dwa dni w niewielkich grupach, co pozwoliło skupić się na każdym z osobna i pomagać indywidualnie bibliotekarzom, którzy mieli jakiekolwiek pytania.

Praca w chmurze

Szkolenie zakładało dogłębne poznanie darmowych narzędzi Google. Pokazywaliśmy jak tworzyć i udostępniać pliki, wykorzystywać wirtualny kalendarz, edytować dokumenty całym zespołem, korzystać z prezentacji, arkuszy kalkulacyjnych i albumów ze zdjęciami.

Zależało nam, aby każdy uczestnik zajęć wyszedł ze szkolenia bogatszy o nową wiedzę, którą potrafi zastosować w swojej pracy. Dużą część czasu przeznaczyliśmy na wspólne ćwiczenia, bo, jak wiadomo, praktyka czyni mistrza.

Jesteśmy przekonani, że bibliotekarze uczestniczący w naszych spotkaniach będą w stanie usprawnić swoją codzienną pracę, polepszą komunikację między różnymi placówkami i staną się bardziej samodzielni.

 

 

0 comment
0 FacebookEmail

Poszukiwanie informacji o literaturze w Telewizji Polskiej nie jest proste. Czy wiecie, że od poniedziałku do piątku, w TVP 1 i TVP 2 między g. 16.00 -22.00, czyli wtedy kiedy najwięcej ludzi ma włączony telewizor, jedynym programem poświęconym książkom okazuje się być teleekspresowy przedział literacki, który trwa zaledwie… 50 sekund?

To jedna z ciekawostek, o których można było się się dowiedzieć 1 czerwca w Gdyni, gdzie na zaproszenie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdyni spotkaliśmy się grupą gdyńskich bibliotekarzy na szkoleniu

W poszukiwaniu lektury idealnej czyli jak skutecznie pogłębić wiedzę o nowościach książkowych i literaturze oraz budować system pozyskiwania takiej wiedzy.

Podczas wykładu i dyskusji omawialiśmy wiele aspektów pracy ze współczesnymi źródłami wiedzy o książkach, sposobach jej gromadzenia i przetwarzania. Sięgnęliśmy zarówno do mediów tradycyjnych takich jak prasa, radio czy telewizja oraz do mediów elektronicznych – zarówno polskich jak i zagranicznych.

Pogoda w Gdyni jak na szkolenie była drastycznie ciężka tzn. piękne słońce i bryza od morza, ale gdyńscy bibliotekarze znakomicie sobie radzili w tych jakże trudnych warunkach.

Szkolenie odbywało się zaledwie dwieście metrów od morza w filii nr 15 przy ul. Piłsudskiego, gdzie działa także Ośrodek Kultury Kaszubsko-Pomorskiej

Dziękujemy za gościnę i obiecujemy już wkrótce powrócić do Gdyni.

Autorem zdjęcia (za które serdecznie dziękujemy) jest p. Karol Żachowski z Gdyńskiej Biblioteki Akademickiej

0 comment
0 FacebookEmail

[mc4wp_form id=”896″]