Home inne Nie tylko bikiniarze, czyli biblioteka dla hipstera

Nie tylko bikiniarze, czyli biblioteka dla hipstera

by Bożena
Biblioteka dla hipstera

Nie tylko bikiniarze czyli - biblioteka dla hipstera

Gatunek wymarły?

Historia społeczeństwa już jakiś czas temu zamknęła rozdział subkultur. Socjologowie i antropolodzy są raczej zgodni w przeświadczeniu, że era grup skupionych wokół jednego stylu życia, ubioru i muzyki się skończyła. Nawet jeśli ktoś wykazuje cechy charakterystyczne dla … (tu wstawcie nazwę dowolnej subkultury) to jest w zbyt małej grupie albo wyłamuje się z przyjętych standardów. Nikt już nie pamięta o bikiniarzach, których należy “pędzić precz” za bumelanctwo i szerzenie wzorców ze zgniłego zachodu. Skinheadzi przestali być wspominani w mass mediach, już nie są odpowiedzialni za akty przemocy i wandalizmu. Ci prawdziwi mogą w spokoju słuchać ska i oglądać piłkę nożną w telewizji.

Jest jednak pewna grupa, która w momencie zaistnienia w powszechnej świadomości, gdzieś w okolicach 2010 roku nosiła silne znamiona subkultury. Podobny wygląd, zbieżne zainteresowania muzyczne i światopoglądowe. Hipsterzy. Balansowali na granicy żartu, żarłocznej eksploatacji przez marki fast fashion oraz grup ludzi, którzy w końcu zostali nazwani. Problem powstał kiedy okazało się, że to indywidualiści, którzy nie szukają akceptacji wśród tożsamego sobie ogółu. 

Dlatego nie do końca można ich nazwać subkulturą. Można spokojnie jednak odpowiedzieć na potrzeby związane z wyznawaną przez nich ideologią i chęcią tworzenia wspólnotowości oraz chłonięcia wiedzy i wypełnić nimi biblioteki. Jakie książki, dlaczego, jak o nich mówić i w zasadzie do kogo? Odpowiedzi na te i inne pytania postaram się udzielić w dalszej części tego tekstu. Dokładne informacje o tym, jak zainteresować tą grupę można zdobyć na szkoleniach o hipsterach oraz męskim czytaniu.

Czytam więc jestem – hipster niejedno ma imię.

Wyjaśnijmy jednak kim byli, a raczej kim są hipsterzy. Bo to, że już się ich tak nie nazywa i już się z nich nie śmieje, to nie znaczy, że przestali istnieć. Wprost przeciwnie, hipsterzy stanowią dzisiaj istotny filar wielu miejskich mikrospołeczności i  zasilają szeregi aktywistów. Mam nadzieję, że zastąpią starych urbanistów, którzy wielbią beton, a za najważniejsze osoby w mieście uznają deweloperów. 

Posługując się trochę stereotypem (te jednak ułatwiają nam myślenie i postrzeganie), trochę własną obserwacją i analizą, a trochę sobą i swoimi znajomymi pokuszę się o pewne uogólnienie. Hipster to często osoba świadoma siebie i świata. Jasne hipsterzy to też wielbiciele wszystkiego co retro i vintage, filar klasy kreatywnej. Osoby,  które nie lubią podporządkowywać się skostniałym standardom. Owszem, jeżdżą na starych holenderskich rowerach, ale nie tylko dlatego, że to “modne”. Głównie dlatego, że kupując rzeczy z drugiej ręki starają się ograniczyć nadmierną konsumpcję i produkcję dóbr. 

W miarę swoich możliwości starają się też dbać o planetę i środowisko. To esteci. Przywiązują wagę do ubioru nawet kiedy wyglądają jakby ubierali się z zamkniętymi oczami. Warto mieć świadomość, że często posługują się innymi standardami estetycznymi. Dwie różne skarpetki i sweter z szafy babci to nie wyraz ignorancji i niewiedzy. Chyba, że świadomej ignorancji.

Hipsterskie książki.

Biblioteka dla hipstera

Zamiłowanie do wspomnianego już retro i vintage kieruje osoby, które możemy określić mianem hipsterów do czerpania wiedzy o otaczającym ich świecie ze źródeł “starego typu”. Książek. Dla hipstera czytanie jest w dobrym tonie. I nie chodzi tylko o twórców, których “na pewno nie znacie” jak chcieliby ludzie śmiejący się z tej subkultury. Jasne, niektórzy są zakręceni na punkcie mało znanych fińskich poetów czy offowych bułgarskich pisarzy. 

Realnie skupieni są na tym co wydaje Czarne czy Karakter. Masowo chłoną reportaże. Interesuje ich wszystko to co jest związane z ludźmi, społeczeństwem, a przede wszystkim z miastem. Z tym jak miasto oddziałuje na ludzi i jak ludzie mogą zmieniać miasto. Co więcej, oni to miasto chcą realnie zmienić. Dlatego wśród książek, które współczesny hipster chciałby przeczytać albo już przeczytał znajdziecie większość rzeczy, które wyszły spod pióra Filipa Springera. Le Corbusier też jest dla nich ważny, ale potrafią podejść do niego krytycznie i na chłodno.

Less waste czyli ograniczone marnowanie.

Jak już wspomniałem, hipsterzy realnie starają się dbać o naszą planetę. Ideologia less waste jest dla nich czymś naturalnym. Starają się wybierać produkty ekologiczne, fair trade czy z materiałów z recyklingu. Wierzą w rzeczy, które mogą być wspólne. Tak żeby nie trzeba było produkować, powiedzmy stu produktów, a zamiast tego dziesięć przechodzących z rąk do rąk w miarę potrzeby. I tutaj właśnie istotna jest rola bibliotek, które powinny profilować swoją ofertę właśnie dla takich ludzi.  Biblioteka dla hipstera. 

Głodni książek i mający świadomość gdzie je znajdą, nie musząc za nie płacić, ustawią się w kolejkach. Pochwalą się w swoich social mediach, że ich lokalna osiedlowa biblioteka ma taki wspaniały księgozbiór. Jeśli przy okazji zrobią sobie selfie to nic się nie stanie, wręcz przeciwnie, za darmo wypromują daną bibliotekę wśród swoich znajomych. Dbając o potrzeby książkowe hipsterów, biblioteki mogą wytworzyć symbiotyczny, wzajemnie napędzający się układ zaspokajania realnych potrzeb i czerpania w związku z tym korzyści. 

Bibliotekarz hipsterem?

Wszystkie te rozważania, prowadzą do wniosku, że samo bycie bibliotekarzem w czasach nieustannego pędu i natłoku informacji, jest hipsterskie. Codzienna dbałość o szczegóły, pieczołowitość i niespieszność, misja edukacyjna oraz umiłowanie klasycznej formy książki zdaje się pozycjonować bibliotekarzy jako naturalnych sojuszników hipsterskiej braci.

Wspomóż hipsterów — kup książkę o męskiej garderobie!

Pisząc o hipsterach, którzy lubią czytać takie, a nie inne książki, których interesują tematy miasta, estetyki, ale też mody, piszę tak naprawdę o sobie i swoich znajomych. Współtworząc platformę lifestyle`ową Dandycore, zagospodarowaliśmy potrzeby stylistyczne dziesiątek tysięcy mężczyzn w Polsce, zarówno za pomocą bloga jak i kanału na YouTube. Dziś jesteśmy na finalnym etapie wydawania książki o męskiej garderobie.  Można ją wesprzeć na wspieram.to. Poza tym ona całkowicie wpisuje się w kanon literatury polecanej na szkoleniach o Męskim Czytaniu, które z czystym sumieniem polecam.

Książki ze zdjęć:
  1. Porąb i spal. Wszystko co mężczyzna powinien wiedzieć o dresnie, Mytting Lars, wyd. Agora.
  2. Retromania. Jak popkultura żywi się własną przeszłością, Reynolds Simon, wyd. Kosmos Kosmos.
  3. Miedzianka. Historia znikania, Springer Filip, wyd. Czarne.
  4. Wywracanie kultury, Księżyk Rafał, wyd. Czarne.
  5. Męska Szafa. Instrukcja obsługi, Dandycore.

Zobacz także

Zamknij

Jeśli interesują Cię szkolenia lub mobilne questy literackie, wypełnij formularz, a oddzwonimy w mgnieniu oka.