Home gamifikacja The next library 2018

The next library 2018

by Kalina
The next library 2018

The next library 2018

bibliotekarski zlot w Berlinie

Bibliotekarze wszystkich krajów, łączcie się!

Drodzy Państwo, chciałbym się podzielić wrażeniami z konferencji NEXT LIBRARY 2018, która odbyła się w dniach 12–15 września 2018 roku w Berlinie. O konferencji dowiedziałem się z mediów społecznościowych, a zimą 2018 ruszył nabór na propozycję wystąpień. Zgłosiłem się z moją prezentacją, której temat brzmiał „Grywalizacja w bibliotece”, a po angielsku (gdyż w tym języku odbywała się konferencja) „Gamification in library”. Tegoroczne hasło wydarzenia brzmiało: „Expect the unexpected” i wydaje mi się, że moja prezentacja, która dotyczyła gamifikacji działań bibliotecznych idealnie oddawała klimat czegoś niespodziewanego.

Next Library odbywała się na terenie Zentral- und Landesbibliothek Berlin w budynku Amerika-Gedenkbibliothek (czyli Bibliotece amerykańskiej) przy Blücherplatz 1, w dzielnicy Kreuzburg. Co ciekawe, (możecie sobie Państwo zobaczyć na zdjęciach) przed budynkiem biblioteki zostały wzniesione specjalne konstrukcje, które służyły jako sale do prezentacji. Cały kompleks przypominał mi bazę księżycową (co potwierdzali jego projektanci i konstruktorzy).

Wymiana (nie tylko dobrych) doświadczeń

Część wystąpień odbywała się również w kościele ewangelickim. Wystąpienia otwierające, tak zwane keynotes miały właśnie miejsce w tym kościele. Muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem wystąpień pani Niny Simon, która jest dyrektorką muzeum z Santa Cruz. Pani Simon z niezwykłą energią opowiadała jak przez 7 lat bycia dyrektorką małego, lokalnego muzeum sztuki przekształciła to miejsce w pełne życia centrum kulturalne, w którym członkowie lokalnej społeczności czują się jak u siebie i są świadomi, że mają miejsce, gdzie mogą pracować nad sobą i swoimi pasjami i dzielić się nimi z innymi.  Całe wystąpienie można obejrzeć pod tym adresem: https://vimeo.com/290934027

Kilkudniowy program konferencji był niezwykle obszerny – i jak to bywa z takimi wydarzeniami – człowiek nie mógł się rozdwoić. Dlatego wybierałem prezentacje, które były mi bliskie. Odwiedziłem więc bibliotekarzy, którzy dzielili się swoimi porażkami (temat bardzo ciekawy, bo rzadko kiedy przyznajemy się do błędów i nieudanych projektów, a przecież na tym powinna polegać nauka – uczymy się na tym co zrobiliśmy źle). Z czystą przyjemnością zobaczyłem też bibliotekarzy z Boulder Public Library, którzy prowadzą „krawiecką rewolucję” i dzięki warsztatom z szycia potrafią dyskutować na praktycznie wszystkie tematy. Pokazują jak rękodzieło i wyrażanie siebie za pomocą szycia może pomagać ludziom uporać się z ich traumami, kompleksami ale także być świadectwem dumy i radości.

Polska metodyka robi wrażenie

Sale na których prezentowane były osiągnięcia różnych bibliotek w wielu zakresach ich działalności (promocja czytelnictwa, praca z dziećmi i młodzieżą, działalność edukacyjna i społeczna) cieszyły się dużą popularnością wśród kilkuset uczestników Next Library. Gospodarze byli bardzo gościnni, mili i przesympatyczni. Moja prezentacja miała miejsce w piątek. I wydaje mi się, że tych kilkadziesiąt osób, które wysłuchały tego, jak bibliotekarz z Krakowa opowiada po angielsku (z silnym słowiańskim akcentem) jak to w Polsce gamifikuje się biblioteki było zadowolonych. Dodam, że przygotowałem dla uczestników grę opartą o aplikację Action Track, która wykorzystuje smarfony i GPS. Gra fabularnie nawiązywała to baśni braci Grimm, a uczestnicy byli zaskoczeni, że takie rzeczy można w Polsce robić.

Jest duma!

Po kilku dniach konferencji, wielu rozmowach z bibliotekarzami, pracownikami bibliotek z całej Europy i świata muszę nie bez pewnego rodzaju dumy stwierdzić, że MY, bibliotekarki i bibliotekarze z Polski, nie mamy się tak naprawdę czego wstydzić (oprócz niskich pensji). Robimy fantastyczne rzeczy, które robią też na Zachodzie, a niejednokrotnie mamy znaaacznie bardziej pod górkę.

Nie miałem za dużo czasu na zwiedzanie Berlina, ale po drodze do i z hostelu, w którym nocowałem udało mi co nieco podejrzeć. Stolica Niemiec to iście kosmopolityczne miasto, w którym jest wszystko! I robi niesamowite wrażenie.

Zobacz także

Zamknij

Jeśli interesują Cię szkolenia lub mobilne questy literackie, wypełnij formularz, a oddzwonimy w mgnieniu oka.