Home dotacje Programy Ministra Kultury – aplikuj!

Programy Ministra Kultury – aplikuj!

by Kalina
Programy Ministra Kultury

Jak napisać dobry wniosek do MKiDN?

Stałym elementem trzeciego kwartału roku są aplikacje do programów Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wiadomo, w ubiegłym roku urządzono wszystkim nam – wnioskodawcom, beneficjentom, partnerom – niezłego psikusa, wstrzymując ogłoszenie konkursów prawie, że w nieskończoność. Było przy tym mnóstwo zamieszania, kłopotów z harmonogramami i kalendarzowego stresu: czy uda nam się wyrobić, czy poskładamy terminarze wszystkich uczestników, artystów, publiczności itd. Jednak w efekcie, dzięki programom powstało wiele ciekawych inicjatyw, wystaw, szkoleń, filmów, festiwali na najwyższym poziomie. Warto było! Warto też postarać się o środki na nowe pomysły, tym bardziej, że programy zostały niedawno ogłoszone i składać aplikacje należy już teraz. Dzisiaj radzimy, jak przygotować swój wniosek i zapraszamy na szkolenia i konsultacje z tworzenia aplikacji do MKiDN.

Nie daj się zaskoczyć

O co właściwie chodzi z tymi programami i skąd one się wzięły? Zastanawialiście się kiedyś? Programy są narzędziem (finansowym) w rękach ministra kultury, służącym dofinansowaniu najbardziej interesujących, wartościowych pod względem artystycznym, kulturowym, czy edukacyjnym projektów kulturalnych. O czym warto pamiętać, są jedyną możliwą platformą umożliwiającą transfer pieniędzy z budżetu państwa do: instytucji kultury, organizacji pozarządowych, kościołów i związków wyznaniowych, podmiotów prywatnych. Ministrowi wiążą ręce przepisy o finansach publicznych, dlatego też autorzy wszystkich pism  z prośbą o dofinansowanie jakiegoś projektu spotykają się z jedną odpowiedzią ze strony resortu: zapraszamy do złożenia wniosku w odpowiednim programie. Nie ma innego wyjścia, zachęcamy więc, by energię poświęcaną na przygotowanie obszernych pism włożyć w przygotowanie dobrego wniosku.

System konkursowy zapewnia większą transparentność, bo wnioski tylko pod względem formalnym oceniane są przez urzędników, czy pracowników instytucji zarządzającej danym programem, oceną merytoryczną zajmują się powołani do zespołów eksperci, na podstawie ich rekomendacji minister decyduje ostatecznie o dofinansowaniu.

Gra jest warta świeczki

Pieniędzy w programach (jak i samych programów) jest sporo. Oczywiście, te środki to kropla w morzu potrzeb, biją się o nie przecież instytucje z całego kraju. Niemniej, pozostańmy optymistami: z dobrym pomysłem, solidnie przygotowanym wnioskiem, mamy naprawdę dużą szansę, by uzupełnić nasz budżet na rok, a czasami nawet na dwa lub trzy lata (bo programy zakładają też możliwość dofinansowań wieloletnich). Trzeba wszystko dobrze zaplanować, działać według planu, a na pewno, coś uda się uszczknąć z tego ministerialnego tortu. W ubiegłym roku programów było 31. Każdy z osobnym budżetem, w sumie: ponad 340 milionów złotych! W tym roku jest bardzo podobnie, także warto powalczyć.

Czas, start!

Tak, rzeczywiście, czas jeszcze jest, do 30 listopada – czyli ostatniego dnia naboru, jeszcze ponad 2 tygodnie. Regulaminy niby zostały ogłoszone, ale projekty z wniosków ubiegłorocznych jeszcze nieskończone, a w instytucji roboty nie brakuje. Ale wróćcie pamięcią do poprzedniego roku. Programy ogłoszono późno, wybuchła ogólnopolska panika: jak to? Nie zdążymy! Nie damy rady! Nie uda się! A jakby… jakby tak zacząć przygotowywać aplikację już teraz, od dzisiaj? Dać sobie czas, zapewnić luksus i komfort stworzenia alternatyw, planów be, awaryjnych wyjść dla każdej sytuacji? Każdy wniosek, czy projekt to jest (na szczęście) skończone uniwersum – może przebiegać według określonej liczby scenariuszy – mając doświadczenie (i czas), łatwo można je przewidzieć. Jeżeli brakuje doświadczenia, macie nas. Pomożemy!

Co mi to da?

Luz. Bezpieczeństwo. Spokojną głowę. A z projektowego punktu widzenia: wczesne planowanie daje wiele możliwości m.in:

  • lepiej rozwinąć i dopracować projekt: np. przygotować analizy i badania, które mogę podnieść poziom przesłanego do oceny ekspertów wniosku, opracować lepszy opisu projektu i poszczególnych jego części (w tym wszystkim służymy pomocą), a także: skonsultowania go w szerszym gronie (Może właśnie z nami?);
  • lepiej skosztorysować projekt – przygotowując się do złożenia aplikacji z odpowiednim wyprzedzeniem mamy więcej możliwości – negocjacji, przygotowania wycen, wzięcia pod uwagę mnóstwa czynników, które mają wpływ na cenę usług, czy materiałów i co najważniejsze: więcej czasu zgromadzenie wkładu własnego (ha! W tym też możemy pomóc);
  • zarazić swoją ideą większą liczbę osób – zachęcić do współpracy profesjonalistów; tych fajnych gości, którzy dwa lata temu zrobili superwarsztaty albo tej znanej malarki, która świetnie pracuje z młodzieżą, albo tych z Wrocławia.
  • lepiej rozplanować wszystkie działania – stworzyć harmonogram, który nie będzie kolidował z innymi zadaniami, który da szansę rozwinąć się projektowi i rozliczyć go w regulaminowym czasie. Zwrotów dotacji lepiej unikać;
  • zapewnić lepszą promocję projektowi – to jest często pięta achillesowa projektów: fajny pomysł, a w ogóle o nim nie słychać. Wcześniejsze planowanie pozwoli zdobyć lepszych patronów medialnych, wynegocjować lepsze warunki umów patronackich (będzie na to po prostu więcej czasu), zorientować się w obłożeniach nośników reklamowych, ale też zaprosić do współpracy lepszych grafików.

Ostatni dzień nie jest dniem najlepszym

Ostatni dzień szkoły, jest dniem najlepszym. Ostatni dzień określony w regulaminie jako deadline składania wniosków nie jest dniem najlepszym na jego składanie. Z wielu względów. Mogą się wydarzyć rzeczy i sytuacje nieprzewidziane, losowe, które skutecznie nam uniemożliwią przesłanie aplikacji, której poświęciliśmy kilka tygodni naszej pracy. Wnioski do MKiDN składa się wyłącznie elektronicznie (pocztą do tej pory przesyłano jedynie potwierdzenie złożenia wniosku) w systemie, który generalnie dobrze i sprawnie działa, ale jak zacznie składać cała Polska… Albo może tym dniu nie będzie akurat dyrektora i trzeba będzie kombinować jak zdobyć podpis, czy ostateczną akceptację. W sytuacji idealnej, kiedy w przygotowanie wniosku jest zaangażowanych kilka osób (a nie jedna), warto też wszystkim zainteresowanym dać szansę i czas na poprawki, dopieszczenie całości, wygładzenie.

Wszyscy to wiedzą, ale czemu, warto przypomnieć: samo pisanie, tworzenie i kosztorysowanie projektów w ostatni dzień kończy się różnie – niekiedy realnym sukcesem w postaci dofinansowania, oczywiście – ale jest okupione niepotrzebnym stresem, wysiłkiem, hektolitrami kofeiny i potężnymi, nocnymi, dawkami cukru. Na kawę i ciastko lepiej iść w przyjemniejszej atmosferze, a po wciśnięciu „wyślij” nie warto się martwić, że „jeszcze mogłam/mogłem to dopisać”, „motyla noga, zapomniałam/zapomniałem o tym”, „wszędzie literówki – może nie zauważą”.

Niech topór nie wisi

Wcześniejsze zaplanowanie działań i przygotowanie do złożenia wniosku gwarantują nam spokój ducha, jasność myśli i brak natłoku obowiązków. Wszystko to sprawia, że projekty tylko zyskują: są lepiej dopracowane, sumiennie skosztorysowane, wygodnie rozłożone w czasie, doskonale opisane, a dzięki temu wszystkiemu: lepiej ocenianie i finansowane. To już brzmi jak przekonywanie przekonanych.

Tę samą taktykę można też zastosować przy ich ewaluacji. Zen, spokój ducha i czas na poprawki – bo jeżeli wniosek składamy wcześniej, to w przypadku ewentualnych błędów formalnych, osoby koordynujące program w danej instytucji, dają nam znać. A na poprawę raportu końcowego, warto dać sobie szansę tym bardziej.

Gdzie znaleźć pomoc?

Tutaj. W Good Books oferujemy szkolenia, które pomogą sprawnie przejść procedurę aplikacyjną. Krok po kroku wytłumaczymy jak zmierzyć się z formularzem wniosku, doradzimy, pomożemy zaplanować, zbadać i zdiagnozować, znaleźć partnerów. Pomożemy też z wkładem własnym. Służymy pomocą też przy konsultacjach gotowych już pomysłów. Wszystkiego, czego potrzebujesz.

Jeśli szukacie pomocy przy pisaniu wniosku albo chcecie sprawdzić jego poprawność, skorzystajcie z naszych usług w tym zakresie. W listopadzie odbędą się trzy szkolenia z tworzenia aplikacji do MKiDN: we Wrocławiu, Krakowie i Katowicach. Pracujemy w kameralnych grupach, dzięki czemu każdy uczestnik będzie miał szansę skonsultować swój wniosek z ekspertem i dopracować aplikację tak, żeby miała jak największe szanse na uzyskanie finansowania. Oprócz szkoleń prowadzimy również konsultacje online, podczas których macie aż 90 minut na indywidualne spotkanie z fachowcem.

Po więcej informacji zapraszamy na dotacjedlakultury.pl

Zobacz także