Home Tags Posts tagged with "biblioteka"
Tag:

biblioteka

Koalicje dla Niepodległej. Program, który pozwala instytucjom kultury zdobyć dofinansowanie na projektu kulturalne i społeczne.

Rok 1920. Generał Sikorski pewnym atakiem zdobył Nasielsk. Generał Krajewski kierował 18. Dywizją Piechoty w walce pod modlińską twierdzą. Marszałek Piłsudski dowodził grupą manewrową, która przełamała obronę bolszewicką w rejonie Kocka i Cycowa, a następnie zaatakowała nacierające na Warszawę wojsko bolszewickie.

Bitwa Warszawska, potocznie zwana Cudem nad Wisłą, miała znanych i nieznanych bohaterów. Była ukoronowaniem wielu działań i walk o niepodległość. Dzisiaj, równe 100 lat później, mamy świetną okazją do uczczenia jej pamięci.

Program dotacyjny ,,Koalicje dla Niepodległej”.

Z pomocną dłonią wychodzi do nas program dotacyjny ,,Koalicje dla Niepodległej”, który daje duże możliwości działania i świętowania.

Dlaczego ten program jest wyjątkowy?
  • brak obowiązku wkładu własnego,
  • wymóg stworzenia koalicji z innymi instytucjami.

Program umożliwia realizację projektów bez wkładu finansowego ze strony instytucji, czyli dofinansowanie może wynosić nawet 100% wartości projektu. Warto jednak wiedzieć, że 10% inwestycji ze strony instytucji zapewni nam dodatkowe 2 pkt. (a każdy grantobiorca z pewnością wie, że jeden punkt może być na ,,wagę złota”).

Dlaczego wymagana jest koalicja? Czy Good Books może być naszym partnerem?

Świętować najlepiej w większym gronie. Toteż wymogiem projektowym programu jest stworzenie koalicji. Do współpracy należy zaprosić co najmniej dwóch partnerów. Zostać mogą nim m.in.:

  • jednostki samorządu terytorialnego;
  • państwowe i samorządowe instytucje kultury;
  • archiwa państwowe;
  • kościoły i związki wyznaniowe;
  • przedszkola, szkoły i inne instytucje oświatowo-wychowawcze;
  • uczelnie publiczne lub niepubliczne
  • państwowe i niepaństwowe szkoły wyższe;
  • podmioty prowadzące działalność gospodarczą – np. Good Books
  • organizacje pozarządowe;
  • publiczne i niepubliczne szkoły.

Pomyślcie, jakie miejsce w Waszym mieście jest obiektem użyteczności publicznej i skupia społeczność. Do współpracy możecie zaprosić straż pożarną, dworzec PKP, organizacje pozarządowe (NGO), projektantów gier lub firmy szkolące (prowadzące działalność gospodarczą). Najważniejsze, aby Wasi partnerzy dobrze wpisywali się w projekt. Jak zawsze – liczy się pomysł i spójna koncepcja.

Kwalifikowane działania

W ramach programu możecie realizować:

  • projekty edukacyjno-animacyjne oparte na interakcji i współdziałaniu, w szczególności upamiętniające postacie i wydarzenia ważne dla historii lokalnej – warsztaty, gry terenowe, spacery i rajdy tematyczne, konkursy, gry miejskie, projekty interdyscyplinarne;
  • lekcje i spotkania tematyczne, wykłady, panele dyskusyjne;
  • wystawy (wraz z katalogami), wytyczenie i oznakowanie szlaków tematycznych i historycznych, murale, prace porządkowe i dokumentacyjne na cmentarzach i miejscach o znaczeniu historycznym, archiwa społeczne;
  • rekonstrukcje wydarzeń historycznych;
  • działania on-line: wykłady, spotkania, konkursy, wystawy, warsztaty, oprowadzania i spacery tematyczne, tworzenie tematycznych stron internetowych i aplikacji.

Warto zastanowić się nad działaniami, które będą bezpieczne do zrealizowania podczas pandemii. Ministerstwo wskazuje formę online jako działanie kwalifikowane. Warsztat przeprowadzony w takiej formie pozwala dotrzeć do większej liczby odbiorców. W związku z tym proponujemy Wam tematy szkoleń:

  • Edukacja dla młodzieży w bibliotece – jak zainteresować młode pokolenia historią?
  • Gry terenowe w zachowaniu dziedzictwa lokalnego i kultywowaniu pamięci historycznej. Praktyka, techniki, oprogramowanie.

ActionTrack i #Wiktoria1920 – opowiedz historię przez grę lub quest

Mobilne gry miejskie, questy literackie czy też historyczne cieszą się niesłabnącą popularnością – taką grę możecie stworzyć na aplikacji ActionTrack. Umożliwia to kultywowanie pamięci w interaktywny sposób i świetnie trafia do młodzieży. Gra może prowadzić przez ważne punkty na mapie waszej miejscowości i kończyć się wspólnym świętowaniem na mecie. Jednocześnie każda mobilna gra czy też quest świetnie opowie historię zwłaszcza dla dzieci i młodzieży, zatopionych w narracjach jakie oferują gry.

Miejska Biblioteka Publiczna w Gliwicach zrealizowała mobilną grę miejską pt. ,,PiłsudskiGo’’. Była dużym sukcesem i możemy Wam zdradzić, że cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, ale pamiętajcie, że nie tylko Piłsudski tworzył historię Cudu nad Wisłą. Był tam też Tadeusz Rozwadowski, Franciszek Latinik, Edward Śmigły-Rydz i inni. Z pewnością również zasługują na rozsławienie.

Beneficjenci 2019. Dlaczego warto wziąć udział?

Zastanawiacie się, czy warto brać udział? Przeczytajcie krótką relację p. Katarzyny Jędraszki z Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Skulteta w Tczewie, która była jednym z beneficjentów programu w zeszły roku:

,,W ubiegłym roku Miejska Biblioteka Publiczna w Tczewie realizowała projekt skierowany do mieszkańców miasta „Tczew 1920 – Droga do Niepodległej” we współpracy z Oddziałem Kociewskim Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego i Tczewskim Klubem Morsów „Przerębel”. Projekt był dofinansowany ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Koalicje dla Niepodległej” . W ramach projektu powstała wystawa oraz folder. Wystawa mieściła się w jednej z filii bibliotecznych i cieszyła się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców miasta.

Dodatkowym wydarzeniem zaplanowanym w ramach projektu było wydarzenie o charakterze plenerowym 10 listopada na kąpielisku w Turzu nad jeziorem Damaszka, w trakcie którego tczewskie morsy zorganizowali kąpiel z okazji zbliżającego się 100-lecia powrotu Tczewa do Polski połączoną z promocją wystawy Tczew 1920 – Droga do Niepodległej. Na koniec wszyscy uczestnicy trzymając w dłoniach folder „Tczew 1920 – Droga do Niepodległej” stanęli do wspólnego pamiątkowego zdjęcia. Kąpiel morsów miała także symboliczne znaczenie i nawiązywała do Zaślubin Polski z Morzem z 10 lutego 1920 r., które odbyły się po przyłączeniu Pomorza (w tym Tczewa) do Polski.” 

Szukaj inspiracji

Najważniejszy jest pomysł. Poszukaj inspiracji u siebie w mieście. Może jesteście regionem w którym odbywały się bitwy, przechodziły natarcia sowieckie lub kontrataki polskie? Miejscowy Dom Spotkań z Historią również chce aktywnie uczestniczyć w wydarzeniu? Jak Wasza miejscowość jest powiązana z odzyskaniem niepodległości? Pamiętaj, aby zacząć od koncepcji i określenia głównego celu. Później zastanówcie się, jak to osiągnąć.

Koalicja z Good Books i Good Games

Możecie podjąć się koalicji z nami. W jaki sposób możemy współpracować?

  • projektowanie gier miejskich lub quizów na innowacyjnej aplikacji ActionTrack.
  • szkolenia związane z historią regionu i aktywizacją lokalnej społeczności.

Napiszcie do nas, jeśli powyższe działania wpisują się w Waszą koncepcję. Ponadto możemy przeszkolić Was z przygotowania gier miejskich i innych działań angażujących mieszkańców do aktywności. Z pewnością razem stworzymy świetną koalicję.

Zachęcamy do obejrzenie i przeczytania relacji z Samborca . Grę o Generale Stanisławie Grzmocie-Skotnickim stworzyli projektanci Good Games na aplikacji ActionTrack. Projekt został dofinansowany z programu ,,Koalicje dla Niepodległej’’.

Ważne informacje i terminy.

  1. Wnioski można składać do 15 lipca 2020 roku do godziny 15:59.
  2. Minimalna kwota dofinansowania to 10 000 zł. brutto.
  3. Maksymalna kwota dofinansowania to 40 000 zł. brutto.
  4. Termin rozpoczęcia i zakończenia realizacji zadania określa się od 3 sierpnia 2020 r. do 20 października 2020 r.
  5. Dodatkowe punkty można zdobyć za zaktywizowanie grup społecznych o utrudnionym dostępie do usług kulturalnych oraz umożliwienie dialogu grup uznawanych za stereotypowe na siebie zamknięte.
  6. Wniosek należy złożyć za pośrednictwem systemu Witkac.

Masz pytania? Chcesz skonsultować z nami pomysł albo poszukujesz partnera?
Skontaktuj się z nami:

Joanna: 530 752 569

Bożena: 794 561 495

0 comment
0 FacebookEmail

Widzieliście piękne skandynawskie budynki bibliotek: Bjørvika w Norwegii i Oodi w Finlandii? Czy zastanawialiście się jak to jest pracować w takim miejscu? Możecie dowiedzieć się tego podczas spotkania z Iwoną Kiuru – tłumaczką i bibliotekarką, która pracuje w bibliotece Etelä-Haaga w Helsinkach.

Kiedy? Gdzie?

Spotkanie odbędzie się podczas Festiwalu Literatury Skandynawskiej organizowanego w ramach projektu Na Północ. Literatura skandynawska, 26.06 (piątek) o godz. 11:30. Połączymy się z naszym gościem online na platformie LiveWebinar. W związku z tym każdy będzie mógł oglądać spotkanie, a nawet wziąć w nim aktywny udział! Będzie możliwość zadania pytania pisemnie na czacie lub włączenia się do rozmowy ze swoją kamerą i mikrofonem.

Link dostępu do spotkania: https://livewebinar.com/519-312-051
Uwaga: link będzie aktywny od 5 minut przed rozpoczęciem spotkania.

Iwona Kiuru

Iwona KiuruTłumaczka, wykładowca języka fińskiego i bibliotekarka w fińskiej bibliotece Etelä-Haaga. Iwona Kiuru przetłumaczyła dotychczas około 20 książek dla dzieci i dorosłych, między innymi:

  • „Wielka Księga Muminków” Clive Alan,
  • seria książek o Patem Timo Parvela,
  • Powerbook dla dziewczyn” Jenni Pääskysaari,
  • „Przypomnij sobie” Elina Hirvonen

Etelä-Haaga

Biblioteka Etela HaagaEtelä-Haaga to dzielnica Helsinek, w której znajduje się biblioteka, którą odwiedzimy! Jest położona w parku, zaraz obok szkoły podstawowej. Na przestrzeni 620 metrów kwadratowych znajduje się czytelnia, miejsce dla dzieci i zaciszny kącik nazywany „pokojem na własność”. Czytelnicy czytają tu książki, grają w gry lub po prostu przychodzą na kawę. Co jeszcze? O wszystkim z pewnością opowie nam pani Iwona Kiuru! Zapytamy ją między innymi:

  • jakie zajęcia odbywają się w bibliotece,
  • jakie są zasady wypożyczania książek przez obcokrajowców,
  • co i jak często wypożyczają Finowie,
  • czy są dostępne polskie książki,
  • czy bibliotekarze szkolą się i jakie są ich dodatkowe zadania?

Oprócz tego, podczas rozmowy pani Iwona zaprezentuje dużo zdjęć i opowie o tajemnicach biblioteki. Na przykład: kim jest najlepszy bibliotekarz i czytelnik o imieniu Hugo?

Festiwal Literatury Skandynawskiej

Festiwal Literatury Skandynawskiej w ramach projektu Na Północ. Literatura Skandynawska odbywa się w dniach 1.06-5.07.2020. Każdemu z pięciu skandynawskich państw (Islandia, Norwegia, Dania, Finlandia i Szwecja) poświęcony jest jeden tydzień. Podczas każdego z tygodni odbywają się dwa 2,5-godzinne szkolenia z literatury danego kraju, spotkania z pisarzami i wspólne słuchanie fragmentów audiobooków. Obecnie trwa tydzień fiński, zaś tydzień od 29.06 do 5.07 będzie poświęcony literaturze szwedzkiej. Oprócz tego, w czwartek 2.07 odbędzie się także specjalny wykład poświęcony skandynawskiej literaturze dziecięcej.

W związku z obecną sytuacją wszystkie wydarzenia odbywają się online, jednak docelowo szkolenia będą organizowane również stacjonarnie w bibliotekach, domach kultury i innych instytucjach zainteresowanych tematyką literatury skandynawskiej!

Zainteresowanych projektem zapraszamy na stronę https://literaturaskandynawska.pl!

0 comment
0 FacebookEmail
Biblioteka przyszłości Deichman Bjovirka wnętrze

Dzisiaj dla mieszkańców miasta Oslo w Norwegii jest bardzo ważny dzień, ponieważ to właśnie dzisiaj, 18 czerwca odbędzie się oficjalne otwarcie nowej głównej biblioteki – Deichman Bjørvika. Jest to biblioteka przyszłości, jak można zobaczyć po samych zdjęciach – pojawiły się w Internecie tydzień temu. Jako pierwsi w bibliotece tydzień przed inauguracją pojawili się dziennikarze – na dniu otwartym dla nich 11 czerwca.

Modernistyczny budynek biblioteki

Biblioteka idzie w ślad za modernizmem i sprzyja kreatywnemu myśleniu, nauce i spokojnej pracy. A wszystko to dzięki przestronnemu rozplanowaniu ogromnej przestrzeni. Szklana fasada wpuszcza promienie słońca i dzięki temu w środku jest jasno, a regały z książkami zastępują solidne ściany. Według zamysłu architektów Lundhagema i Ateliera Oslo podstawa bibliotecznej atmosfery to przede wszystkim otwartość i spokój.

Biblioteka przyszłości Deichman Bjovirka wnętrzeDeichman Bjovirka Wnętrzebiblioteka przyszłości wnętrze

W Deichman Bjørvika znajduje się 6 piętr. I na łącznie 13.500 metrach kwadratowych rozlokowany jest zbiór 450.000 książek.

Tak wygląda wizualizacja projektu budynku biblioteki z 2016 roku:

Biblioteka przyszłości dla czytelników i zwiedzających

Pomimo tego, że książek jest mniej niż w starym budynku biblioteki, oferta dla użytkowników jest bardzo bogata. Bjørvika proponuje swoim przyszłym użytkownikom całe „combo” propozycji. Zachęca między innymi do:

  • przyjścia i oglądania filmów z przyjaciółmi;
  • skorzystania z drukarki 3D;
  • skorzystania z maszyny do szycia;
  • nagrywania podcastów.

Dzieci w bibliotece mają osobną przestrzeń, dostosowaną do ich potrzeb. Jest tutaj nie tylko plac zabaw z różnymi kryjówkami, gdzie mogą się schować z książką, lecz także są prawdziwe instrumenty, na których mogą grać.

Deichman Bjovirka Dział dla DzieciDeichman Bjovirka Dział dla DzieciDeichman Bjovirka Dział dla DzieciDeichman Bjovirka Dział dla Dzieci

Dorośli z kolei mogą się pogubić w wyborze miejsca do poczytania, gdyż jest ogromny: czytelnie przy stolikach, między półkami i na antresolach. Mogą także poczytać w kawiarni, przy której znajduje się wypożyczalnia czasopism.

Biblioteka przyszłości jest na tyle nowoczesna i pomysłowa, że wykłady i inne spotkania nawet dla 200 osób można przeprowadzić po prostu na…schodach! Jedna z klatek schodowych może służyć za audytorium jak w uniwersytecie.

Ostatnie piętro będzie prawdopodobnie przyciągało najwięcej turystów. Widać z niego panoramę całego miasta Oslo, fiordów i zielonych terenów w okolicy.

Tak wygląda biblioteka teraz: kliknij tutaj. 

Pochodzenie nazwy biblioteki Deichman Bjørvika

„Deichman”, pomimo jednej literki „n” na końcu nam najbardziej się kojarzy ze siecią obuwniczą. Ale buty niemieckiego brandu nie mają nic wspólnego z biblioteką w Oslo. Deichman Bjørvika jest nazwana na cześć Carla Deichmana, który w VIII wieku był kolekcjonerem książek, filantropem, operatorem kopalni i biznesmenem. To właśnie jego osobisty zbiór, składający się z ponad 6000 książek stanowił pierwotną podstawę Biblioteki Publicznej w Oslo.

Deichman Bjovirka ZzewnątrzCeremonia otwarcia biblioteki Deichman Bjørvika

Dzisiaj 18 czerwca o godzinie 17.00 odbędzie się ceremonia otwarcia biblioteki. Aż 200 gości weźmie w niej udział, w tym Książę Haakon, burmistrz Oslo i pisarz Lars Saabye Christensen. Z atrakcji organizatorzy przewidzieli występ chóru dziecięcego Norweskiej Opery Narodowej. Zachęcamy do obejrzenia wydarzenia na żywo. Będzie transmitowane na facebookowym profilu Deichman Bjørvika: https://www.facebook.com/events/256101752287130/

Godziny otwarcia biblioteki zostały dostosowane do potrzeb mieszkańców Oslo, gdyż Norwegowie mocno wierzą, że to właśnie biblioteka może być drugim domem dla każdego! Już od jutra biblioteka będzie otwarta od 8:00 do 22:00 w dni robocze i od 10:00 do 18:00 w weekendy.

Knur Skansen, Dyrektor biblioteki przewiduje, że co roku bibliotekę odwiedzać będzie około 2 mln osób.

Źródło zdjęć biblioteki: mynewsdesk.com. Fot. Erik Thallaug, Gatis Rozenfelds.

Źródło portretu Carla Deichmana – en.wikipedia.org.

0 comment
0 FacebookEmail

Męskie czytanie

by Kalina
męskie czytanie

Jak przyciągnąć opornych Panów do biblioteki, a gdy już się tam znajdą – jakie rozszerzyć ich literackie horyzonty? Rozmawialiśmy o tym podczas warsztatów dla bibliotekarzy i bibliotekarek w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie oraz Miejskiej Bibliotece Publicznej w Lęborku.

Samczość

Mniej niż jedna czwarta naszych czytelników to mężczyźni – zajęcia zaczynaliśmy od analizy statystyk czytelnictwa. Co stoi za tak niskimi wskaźnikami? Strach? Wstyd i duma? Przyzwyczajenie do samotnej lektury zakupionych przez siebie książek i indywidualnego ich odbioru? A może koncentracja na audiobookach, których w wielu bibliotekach brakuje?

Ale właściwie – czy pracownicy bibliotek, w większości kobiety, wyczuwają, czego Panowie naprawdę w książkach poszukują, jakie tematy ich interesują? By na to odpowiedzieć czytaliśmy fragmenty męskich książek i na ich podstawie rekonstruowaliśmy samczy punkt widzenia, zastanawialiśmy nad tym, jakie marzenia, kompleksy i męskie mity napędzają miłość Panów do lektury.

Kuszenie Panów

Po wszystkich tych psychologicznych eksperymentach mieliśmy już narzędzia do tego, by zaproponować kilka metod na wypromowanie biblioteki wśród Panów. Zastanawialiśmy się nad spotkaniami autorskimi adresowanymi do męskiej publiczności, grami mobilnymi, nad współpracą z lokalnymi stowarzyszeniami czy środowiskami skupiającymi Panów, nad stworzeniem specjalnego działu nowości dla mężczyzn – zarówno na półkach jak i na stronie czy profilu facebookowym biblioteki, nad tematycznymi ekspozycjami książek i pisaniem blogów recenzenckich – czego w Polsce bardzo brakuje – adresowanych do męskiego czytelnika.

A wszystko zakończyło wspólne opracowanie listy książek, które nie tylko są najlepszymi przedstawicielami gatunków czytywanych przez mężczyzn, ale także – które mogą Panów zainspirować, zaskoczyć, wejść w ciekawy dialog z ich nieugiętą samczością.

Warsztat w którym brało udział dwudziestu uczestników w każdej z bibliotek prowadził Rafał Grzenia.

0 comment
0 FacebookEmail

Polskie biblioteki wzięły sobie do serca potencjał gier typu PokemonGO i zabrały się z rozmachem za organizację literackich i historycznych gier terenowych. W tym roku zagrało w nie już kilka tysięcy osób. Rozgrywki odbywają się w dużych i małych miastach, na wybrzeżu i południu, na wschodzie i zachodzie kraju. Bibliotekarze realizują w ten sposób różne cele – uczą o historii swojego regionu (także obcokrajowców), nawiązują kontakt z młodzieżą, rozwijają swoją ofertę i pracują nad poprawą czytelnictwa. Dziś jest dobry moment, żeby o tym opowiedzieć, bo jesteśmy w trakcie planowania zadań na przyszły rok. Ruszyły już ministerialne programy dotacyjne, składamy pierwsze wnioski i szukamy pomysłów na nowe projekty, które zainteresują młodzież i wciągną ją w nasze działania.

Biblioteka zaprasza szkołę do gry

Znaczna część gier skierowana jest młodych pokoleń, bo zachęcamy w ten sposób do zacieśniania relacji z biblioteką. Po rozgrywkach nastolatkowie pytają o kolejne gry i możliwość ich tworzenia wraz z bibliotekarzami. To chyba najlepsza nagroda dla organizatorów – zadowolona publiczność, mająca chęć angażować się w dalszą pracę.

Chociaż zawsze podkreślaliśmy wagę współpracy między instytucjami, jej efekty przerosły nasze najśmielsze oczekiwania. Poniżej przedstawiamy modelowe przykłady kooperacji między szkołami a bibliotekami. Każdy z nich to sukces, za którym stoi konkretny nauczyciel lub bibliotekarz, ale także historia szukania źródeł finansowania, gromadzenia ciekawych materiałów i współdziałania ponad podziałami. Okazuje się, że partnerstwo „biblioteka + szkoła” działa bez zarzutu i służy tym, na którym najbardziej nam zależy a do których najtrudniej dziś dotrzeć, czyli  młodzieży. Wystarczy rzut oka na tłumy w Lęborku, żeby przekonać się, że ma to sens:

Kamienna Góra – współpraca na najwyższym poziomie

Ta historia jest pozytywnym przykładem współpracy instytucji. Inicjatorką gry mobilnej w Kamiennej Górze była dyrektorka Miejskiej Biblioteki PublicznejBibliotekarze, którzy pozyskali środki na grę, zaprosili do zabawy okoliczne szkoły. Licealiści zaangażowali się w projektowanie scenariusza i komponentów rozgrywki – tworzyli zadania, fotografowali miasto i kręcili filmy, wcielając się w role mieszkańców dawnej Kamiennej Góry, znanej jeszcze jako Landeshut. Na bazie ich pracy i pomysłów powstała gra „W poszukiwaniu skarbu Wallenberga” skierowana do ich młodszych kolegów, uczniów szkół podstawowych nie tylko z Kamiennej Góry, ale i pobliskich miejscowości. Klasy, reprezentowane przez kilkuosobowe drużyny pod opieką nauczycieli, walczyły o pieniądze na wydatki klasowe. Na starcie czekał na nich duży namiot, nagłośnienie i kiełbaski z grilla. Grę oglądaliśmy tam żywo, bo fińskie oprogramowanie Action Track daje możliwość obserwowania ruchów i poczynań graczy w czasie rzeczywistym. Wyświetlaliśmy położenie poszczególnych drużyn i ocenialiśmy zadania otwarte, przyznając za nie punkty. Na końcu za grę podziękował wszystkim burmistrz, a zwycięskie drużyny otrzymały ufundowane przez niego nagrody.

Gry można projektować w szkole

W innej formie współpracowaliśmy z nastolatkami ze Śląska.  Młodzież w Piekarach Śląskich spotkała się na warsztatach z naszymi projektantami gier miejskich i poznawała tajniki ich pracy. Chyba nie trzeba dodawać, że ci ostatni byli pod wrażeniem kreatywności młodszych kolegów:

W stworzonej przez uczestników warsztatów ich wersji mitu o Złotych Jabłkach z Ogrodu Hesperyd Herkules jest niezbyt zaradnym herosem, któremu nic nie udałoby się bez pomocy Kratosa. Przyzwanego z Hadesu bohatera, któremu Zeus zleca zadanie opieki nad swoim synem. Jeśli mu się powiedzie, odzyska swoje życie i możliwość zemsty na tych, którzy wysłali go w zaświaty.

Z naszych obserwacji wynika, że projektowanie gier wciąga bardziej niż granie. Obie formy uczestnictwa mają olbrzymią wartość edukacyjną, ale ta pierwsza angażuje silniej i zostawia w uczniach trwalszy ślad. W przyszłym roku chcemy przeprowadzić jeszcze więcej zajęć w szkołach – zwłaszcza podczas półkolonii i ferii zimowych, dlatego zapraszamy do kontaktu nauczycieli, którzy szukają innowacyjnych sposobów nauczania. Odpowiemy na Wasze pytania i rozwiejemy wszystkie wątpliwości.

projektowanie gier w szkoleprojektowanie gier w szkole

Radlin – historia nie musi być nudna

Innowacyjni nauczyciele wraz z uczniami z Zespołu Szkół Podstawowych im. Jana Pawła II w Radlinie (woj. świętokrzyskie) wzięli się za gamifikowanie lokalnej historii i wizyty Józefa Piłsudskiego. Wszystko zaczęło się od Pani Iwony, nauczycielki, która zaraziła swoje otoczenie zapałem do stworzenia gry. Udało jej się pozyskać środku z programu Niepodległa i zorganizować grę z wykorzystaniem fińskiego oprogramowania Action Track, które służy do projektowania rozgrywek na smartfony. W rezultacie powstała gra „Piłsudski GO. Śladami pierwsze kadrowej„, upamiętniająca wejście marszałka do Kielc. Uczniowie dostali dużo wymagających zadań- odgrywali scenki, namawiali przechodniów do wspólnego śpiewania, pisali wiersze, mierzyli się z matematyką i trudnymi pytaniami o historię. Uznaliśmy, że gra nie może być za łatwa – i dobrze, bo zachwyt dzieciaków na mecie dowiódł, że zasługują na poważne traktowanie i chcą, żeby rzucać im wyzwania. Zresztą to ich pomysły były fundamentem scenariusza gry, którą rozegrano 8 listopada, świętując w ten sposób 100-lecie odzyskania niepodległości. O wrażeniach nauczycieli i uczniów przeczytacie tutaj. Jak sami mówią:

proces tworzenia fabuły gry pozwolił na rozbudzenie kreatywności uczniów, wyzwolił w nich chęć poszukiwania nowych doświadczeń, dając ogromną satysfakcję z wykonanej pracy pobudził wiarę we własne możliwości.

Gdzie jeszcze? Wszędzie!

W innych miastach było podobnie. Na wybrzeżu za organizację gier wzięli się bibliotekarze ze Stacji Kultura w Rumi oraz  Miejskiej Biblioteki Publicznej z Ustki. Ci pierwsi przygotowali m. in. rozgrywki o Hobbicie oraz grę pt. Pociąg do niepodległości, a drudzy zaprosili mieszkańców na rozgrywki pt.”Złote Ust(k)a. Znajdźmy wspólny język”, podczas których można było zweryfikować swoją wiedzę o języku:

Mobilne gry miejskie były też istotnym tematem konferencji Bibliokreacje 3.0, którą zorganizowała wałbrzyska Biblioteka „Pod Atlantami”. To tam odbył się wakacyjny cykl warsztatów dla młodzieży, podczas których projektowano gry. Efektem są tzw. „Nowe legendy Wałbrzycha„, trzy gry dostępne w aplikacji Action Track. O konferencji możecie przeczytać tutaj, a o samym projekcie znajdziecie więcej na stronach biblioteki. Nad grami pracowały naprawdę małe dzieci – wystarczy, że zerkniecie na zdjęcia:

Powyższe przykłady dowodzą jednego – wszystko zależy od ludzi. Aktywni, kochający swoją pracę lub otoczenie, unikający stereotypowego myślenia i chcący działać – to oni są za to wszystko odpowiedzialni. Wspaniale się z Wami pracuje!

Za tydzień napiszemy jakie gry stworzyli bibliotekarze w Lublinie, Wrocławiu, Gliwicach, Lubaniu, Łodzi czy Zwierzyńcu.

Wszystkich zainteresowanych rozpoczęciem swojej przygody z tworzeniem mobilnych lub tradycyjnych gier terenowych zachęcamy do kontaktu z nami.

Zdjęcia pochodzą ze stron organizatorów gier. Dziękujemy!

0 comment
0 FacebookEmail
millenialsi

Teoria generacji, która stara się porządkować wiedzę o pokoleniu dzisiejszych nastolatków i młodych dorosłych, po raz kolejny została dosłownie „wzięta na warsztat”, tym razem w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Polkowicach.

Od pytań…

Kameralna, acz bardzo nastawiona na wiedzę i rozwój grupa, stworzyła przez kilka godzin płaszczyznę do wymiany doświadczeń i konfrontacji z dotychczasowymi przekonaniami na temat sposobów pracy z Y-grekami i Z-etami. Jak stworzyć przestrzeń (nie tylko w rozumieniu otoczenia), którą pokochają przedsiębiorcze i wymagające Y-greki? W jaki sposób zaspokoić ich „głód specjalizacji” albo, jak stać się miejscem, które odpowiada na ich potrzebę szukania balansu w życiu? A z drugiej strony, jak przyciągnąć do siebie nastolatków, a co ważniejsze – w jaki sposób prowadzić dialog z rodzicami Z-etów, aby Biblioteka w ich przekonaniu stała się miejscem pełnym konstruktywnych propozycji dla ich dzieci? A mówimy przecież o grupach wiekowych poszukujących innowacji, bodźców, wielozadaniowych, dla których nowe technologię są oczywistością codziennego życia.

… do odpowiedzi

Na te pytania wspólnie poszukiwaliśmy odpowiedzi. I w ramach analizy po raz kolejny okazało się, jak bardzo istotna jest kwestia narzędzi wykorzystywanych do prowadzenia takiego dialogu – responsywna, intuicyjnie zbudowana strona internetowa, dostępne i drożne kanały online, z których mogą korzystać użytkownicy Biblioteki, angażujący przekaz w mediach społecznościowych i atrakcyjnie łączące online z offlinem propozycje na terenie Biblioteki – streaming spotkań autorskich, gry terenowe itd. Dane liczbowe są bowiem niezaprzeczalne – Y-greki i Z-ety to pokolenia, które spędzają w Internecie olbrzymią ilość czasu i ta tendencja, jak pokazują liczne doniesienia, raczej pozostanie niezmienna. I nie ma się co na taką rzeczywistość obrażać, lecz warto patrzeć na nią przez pryzmat wiążących się z nią korzyści.

Tym bardziej budujący jest fakt, że kolejna grupa Bibliotekarzy chce wyjść naprzeciw potrzebom czytelników stale weryfikując swoją ofertę, styl pracy i podejście, bo to daje nadzieję, a wręcz niemal pewność, że ta olbrzymia dawka potencjału, która drzemie w Z-etach i Y-grekach, może znaleźć swoje ujście również w świetnej, nowoczesnej Bibliotece.

Cecylia Bieganowska

0 comment
0 FacebookEmail
Jak promować działalność biblioteki?

Chcemy się szkolić, ale jest nas za mało. To może porozumiemy się z innymi, podobnymi bibliotekami, i razem zorganizujemy szkolenie? Z takiego założenia wyszli bibliotekarze z ośmiu bibliotek, m.in. ze Świerklańca czy Tarnowskich Gór.

Wszyscy spotkaliśmy się w Nakle Śląskim, w filii Gminnej Biblioteki Publicznej w Świerklańcu. 16 października od rana do godzin popołudniowych szukaliśmy inspiracji i poznawaliśmy sposoby promowania oferty i usług bibliotek za pomocą mediów społecznościowych. Domyślacie się zapewne, że królował Facebook, który wciąż pozostaje niedoścignionym liderem wśród społecznościówek.

Szkolenie rozpoczęliśmy od analizy stanu obecnego – bibliotekarze zastanowili się, z jakich serwisów korzystają, czy mają zasoby i środki do prowadzenia takich działań. Następnie skupiliśmy się na odbiorcach i tym, z jakim przekazem chcemy właściwie do nich dotrzeć. Kolejnym krokiem było już szukanie odpowiedzi na pytanie: jak to zrobić? Oczywiście nie ma tu gotowych recept, ale dobra znajomość narzędzia oraz efektywne wykorzystanie możliwości, jakie oferują poszczególne serwisy, zwiększa naszą szansę na odniesienie sukcesu.

Oprócz Facebooka zajęliśmy się także Instagramem i You Tubem. Moc oddziaływania obrazu i filmu jest bardzo duża. Przygotowanie atrakcyjnych wizualnie materiałów nie jest trudne, jeśli wykorzystamy sprawdzone, proste i bezpłatne narzędzia.

Spotkanie w Nakle było twórcze i pełne dobrej energii. Przynieśli ją ze sobą bibliotekarze gotowi do zdobywania wiedzy i eksperymentowania. Mamy nadzieję, że szkolenie pomoże im w promowaniu ich inicjatyw i projektów.

0 comment
0 FacebookEmail
projektowanie gier w szkole

Projektowanie gier w szkole

projektowanie gier w szkole17 października odwiedziliśmy Miejską Bibliotekę Publiczną w  Piekarach Śląskich, aby przeprowadzić warsztaty z gamifikacji z uczniami  Zespołu Szkół nr 1. Naszym zadaniem było stworzenie w aplikacji ActionTrack gry mobilnej o jednej z przygód Herkulesa. Ale aby stworzyć grę, trzeba najpierw trochę pogłówkować. Przy wyłączonych komputerach myśleliśmy o tym, kto będzie naszym bohaterem, jaka drogę przejdzie i jakie postawimy przed nim zadania, a wyniki tej pracy koncepcyjnej okazały się dość zaskakujące. No bo kto by pomyślał, że ten Herkules to zwykły pozer…

Z takim pomysłem przystąpiliśmy do tworzenia gry „Herkules w Piekarach”. W stworzonej przez uczestników warsztatów ich wersji mitu o Złotych Jabłkach z Ogrodu Hesperyd Herkules jest niezbyt zaradnym herosem, któremu nic nie udałoby się bez pomocy Kratosa. Przyzwanego z Hadesu bohatera, któremu Zeus zleca zadanie opieki nad swoim synem. Jeśli mu się powiedzie, odzyska swoje życie i możliwość zemsty na tych, którzy wysłali go w zaświaty.

Scenariusz i testowanie

projektowanie gier w szkoleSzybko podzieliliśmy się na cztery zespoły (w piątym, stworzonym naprędce, ale niezwykle zaangażowanym, pracowały panie bibliotekarki), a każdy z nich zajmował się częścią historii. Opiekun grupy tak bardzo zaangażował się w tworzenie zadań, że nie miał czasu napić się swojej kawy. I nic dziwnego, bo to był czas wytężonej pracy twórczej – wymyślania dialogów, zadań i odpowiedzi, ustalania liczby punktów, które można zdobyć w każdym etapie gry, dobierania najlepszych grafik.

Choć na całość warsztatów mieliśmy tylko 4 godziny, udało się stworzyć zarys gry i przeprowadzić próbną rozgrywkę. Stworzyliśmy razem ponad 30 punktów, a opowieść na którą się składały, miała kilka niezależnych wariantów. Zaprojektowane zadania, choć opierały się na historii znanej z mitologii, stawiały w krzywym zwierciadle postać Herkulesa, wskazując, że to my „spece od brudnej roboty” rozwiązujemy zagadki, wykazujemy się sprytem i generalnie stoimy za sukcesem wizerunkowym tego antycznego celebryty.

No to gramy!

Grę na szybko rozegraliśmy w parku Kalwaria. Zadania wymagały od nas użycia logiki, poczucia humoru, zdolności fotograficznych oraz sprawności fizycznej (i mamy to na filmie!). Udało się – wszyscy uczestnicy dotarli do mety, w dodatku w dobrych nastrojach.

Po testach przyszedł czas na podsumowanie. Kilka rzeczy oczywiście należałoby poprawić, ale wszyscy byli zachwyceni, jak szybko i łatwo udało się stworzyć coś, co działa i w co od razu udało się zagrać.

Mamy nadzieję, że uda nam się wrócić do Piekar i popracować razem nad kolejnymi grami!

 

tekst: Alina Łyska & Mikołaj Wicher

0 comment
0 FacebookEmail
czytniki w bibliotece

Czy e-booki i czytniki zagrażają tradycyjnej bibliotece? Jak przygotować do e-czytelnictwa użytkowników biblioteki i samych bibliotekarzy? I w końcu czy ta nowa usługa nie spowoduje, że bibliotekarze stracą pracę? Na te ważne pytania odpowiedzieliśmy sobie podczas warsztatów zorganizowanych dla pracowników Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Raciborzu 20 października 2018 r.

 E-czytanie to też czytanie!

Do takiego wniosku doszliśmy wspólnie podczas otwierającej szkolenie dyskusji, w trakcie której każdy z uczestników mógł wyrazić swoje wątpliwości, lęki, a także porównać wady i zalety korzystania z czytnika e-booków. Zgodnie uznaliśmy, że aby dobrze przygotować się do ich udostępniania warto najpierw dowiedzieć się czegoś o e-czytelnictwie – zapoznać się ze statystykami, problemami i perspektywami rozwoju polskiego rynku e-booków i czytników. Te podstawowe informacje pozwoliły nieprzekonanym spojrzeć na czytanie e-książek jako na alternatywną, ale jednakowo wartościową formę percepcji literatury. Ważnym zagadnieniem, które tytułem ogólnego wprowadzenia również omówiliśmy było funkcjonowanie e-czytelnictwa w bibliotekach.

A więc bibliotekarze zapoznali się z współpracującymi z bibliotekami dystrybutorami e-booków (IbukLibra i Legimi), omówione zostały zasady funkcjonowania konsorcjów bibliotecznych, a także przypomnieliśmy podstawowe kwestie prawno-autorskie związane z korzystaniem z e-publikacji.

Czytniki w bibliotece – wdrożenie do oferty

czytniki w biblioteceDruga część szkolenia miała praktyczny charakter. Korzystając z doświadczeń wiodących w tym temacie polskich bibliotek publicznych omówiliśmy sobie krok po kroku cały proces wdrażania czytników e-booków do oferty usług bibliotecznych. Poczynając od pozyskania środków na zakup czytników, poprzez sformułowanie regulaminu, po system monitoringu wypożyczeń. Porozmawialiśmy sobie także o motywacjach użytkowników wypożyczających czytniki.

Szczególną uwagę zwróciliśmy też na dobre przygotowanie bibliotekarzy nie tylko do wypożyczeń, ale też pod kątem szkoleń z obsługi urządzeń. Z tego też powodu szkolenie zakończyły prawie godzinne ćwiczenia z będącymi już
w zasobach raciborskiej biblioteki czytnikami Pocketbook Touch Lux 3. Biblioteka zakupiła te urządzenia już jakiś czas temu, ale nie wiedziała, jak wprowadzić je do swojej oferty.

W najbliższym czasie w Raciborzu dokona się rewolucyjna zmiana. Biblioteka uruchomi nową usługę – wypożyczanie e-czytników. Kibicuję im z nadzieją, że wiedza i doświadczenia przekazane podczas warsztatów pomogą łagodnie wykonać ten technologiczny skok.

Powodzenia!

 

0 comment
0 FacebookEmail

Zety, millenialsi i oferta biblioteki

by Kalina

Kim są zety?

Które pokolenie lubi swoje sprawy załatwiać „online”, ale odpoczywa już raczej „offline”? To pytanie nie stanowi już zagadki dla bibliotekarzy, którzy wzięli udział w szkoleniu „Pokolenie Y i Z w bibliotece”. Odbyło się ono 9 października w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Kielcach.

Niemal siedem godzin intensywnej pracy rozpoczęliśmy od ćwiczeń pozwalających nam lepiej poznać siebie i biblioteki, w których pracujemy na co dzień. Jedno z ćwiczeń było zainspirowane „Gangiem Świeżaków”. Potem diagnoza – analizowaliśmy millenialsów i „zety”, żeby dowiedzieć się o nich jak najwięcej i umieć stworzyć ofertę przyciągającą ich do biblioteki. Wyniki naszej pracy zestawiliśmy z raportami Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa oraz m.in. danymi o popularności stron i aplikacji.

Młodzi i oferta biblioteki

Tak przygotowani mogliśmy się zająć tworzeniem oferty biblioteki. Interesowało nas kilka obszarów: komunikacja, przestrzeń biblioteki, usługi i wydarzenia. Komunikacja z użytkownikami z tych dwóch pokoleń bardzo często przebiega z wykorzystaniem internetu – analizowaliśmy więc sposób czytania w sieci, obrazy i grafiki, najlepsze przykłady real-time marketingu. Wiadomo, że raczej trudno z dnia nadzień wyburzyć wszystko w bibliotece i postawić ją na nowo – odrzucając od razu tę drogę zainspirowaliśmy się przykładami drobnych zmian w aranżacji czy umeblowaniu, które zwiększają funkcjonalność i czynią bibliotekę miejscem, w którym millenialsi i „zety” czują się dobrze.

Inspiruj się!

Projektowanie oferty rozpoczęliśmy od ćwiczenia uwalniającego kreatywność i wymagającego współpracy członków zespołu. Świętokrzyskim bibliotekarzom to zadanie nie sprawiło żadnych kłopotów. Gołym okiem było widać, że to ludzie z pomysłami, kochający swoją pracę i otwarci na zmiany. Wypracowane pomysły uzupełniliśmy inspiracjami ze świata (tu np. Lava Bibliotek ze Sztokholmu) i z Polski (tu z kolei podpatrzyliśmy, co ciekawego dzieje się w Sopotece oraz w Artetece).

Mam nadzieję, że to szkolenie zaowocuje wieloma fajnymi inicjatywami, skrojonymi na miarę dla pokoleń Y i Z. I mam nadzieję, że o nich usłyszymy.

Świętokrzyscy bibliotekarze – powodzenia!

0 comment
0 FacebookEmail
prowadzenie spotkań autorskich

Czy lepiej zapraszać do biblioteki telewizyjnych celebrytów czy pisarzy? A jeśli już pisarzy to których – znanych czy tych debiutujących? A może reporterów lub podróżników? Kogo najbardziej potrzebują nasi czytelnicy i jak rozpoznać ich potrzeby? A jakie korzyści może spotkanie przynieść nam samym – bibliotekarzom?

Rozpoznanie gruntu

powadzenie spotkań autorskichNad tymi problemami zastanawialiśmy się z bibliotekarzami w Chełmskiej Bibliotece Publicznej im. M. P. Orsetti w Chełmie. A gdy już każdy z osobna rozpoznał powody dla których w swoim środowisku potrzebuje konkretnego rodzaju spotkania autorskiego, zajęliśmy się symulacją procesu jego organizacji. Krok po kroku maszerowaliśmy po długim szlaku – od kontaktu z pisarzem, poprzez promocję wydarzenia, wybór prowadzącego i jego przygotowanie merytoryczne oraz techniczne, aranżację sali, aż po sposoby, by atmosferą udanego wieczoru autorskiego zarażać jak najdłużej czytelników biblioteki. Każdemu etapowi naszej wędrówki przyglądaliśmy się w dodatku z trzech różnych perspektyw – nie tylko naszej organizacyjnej, ale i tej należącej do uczestników spotkania oraz samego gościa. Szukaliśmy potencjalnych błędów organizacyjnych, ćwiczyliśmy odpowiedzi na różne trudne sytuacje losowe i tworzyliśmy listę właściwych praktyk.

Kuszenie i uwodzenie autorów

prowadzenie spotkań autorskichNie zajmowaliśmy się jednak oczywiście jedynie teorią oraz nie dzieliliśmy tylko własnymi doświadczeniami z organizacji spotkań z pisarzami i pisarkami. Przede wszystkim chwyciliśmy za pióra i napisaliśmy maila do pewnego znanego reportera, w którym próbowaliśmy go namówić na spotkanie za bardzo skromne honorarium – skusić naszym pomysłem na rozmowę z nim, uzasadnieniem dlaczego zależy nam na wizycie i, przede wszystkim, profesjonalną postawą organizacyjną. Wszystko wskazuje na to, że by nie odmówił! A gdy już otworzył się horyzont naszych możliwości, zasymulowaliśmy spotkania z dwiema poczytnymi autorkami, przygotowując dla nich zestaw niebanalnych, wnikliwych i efektownych pytań, które rozpaliłyby wyobraźnię publiczności i dały pisarkom pewność, że ich twórczość nas wszystkich prawdziwie intryguje.

__

Warsztat w którym brało udział dwudziestu uczestników prowadził Rafał Grzenia – organizator , prowadzący i gość kilkudziesięciu spotkań autorskich oraz autor bloga Warsztaty Biblioteczne.

0 comment
0 FacebookEmail
Bibliotekarz - nastoletni czytelnik

Byliście kiedyś w Lęborku? My do tej pory nie, ale na pewno tam wrócimy. Nie tylko dlatego, że to bardzo ładne miasto w ciekawej okolicy, ale także z powodu aktywnej biblioteki i pełnych energii, otwartych na nową wiedzę i umiejętności bibliotekarek.

Nastolatki w bibliotece?

W warsztacie “Budowanie relacji bibliotekarz – nastoletni czytelnik” wzięło udział 14 osób, które chciały zdobyć wiedzę o pracy z nastoletnimi czytelnikami w bibliotece. To dość powszechny problem, biblioteki są chętnie odwiedzane przez dzieci, które przychodzą najpierw z rodzicami albo na lekcje biblioteczne z przedszkolami, pożyczają mnóstwo książeczek, z czasem zaczynają jednak przychodzić coraz rzadziej, a kiedy stają się nastolatkami, można je zobaczyć w bibliotece tylko wtedy, kiedy muszą przeczytać lekturę. Aby dowiedzieć się, dlaczego tak się dzieje, trzeba poznać specyfikę tego okresu rozwojowego, zbadać nasze własne podejście do nastolatków i sprawdzić, czy potrafimy z nimi rozmawiać, dlatego zaczęliśmy od odrobiny teorii i ćwiczeń dotyczących komunikacji.

Kopalnia pomysłów

Uczestniczki warsztatu wcieliły się np. w role wyspiarzy, którzy opracowali bardzo indywidualny sposób przekazywania najważniejszych informacji. Wyobraźnia pracowała na pełnych obrotach, dość powiedzieć, że w użyciu były cukierki, kolorowe bransoletki, drewniany smok, plastikowe obwarzanki i inne pomysłowe rekwizyty.

Druga część warsztatów dotyczyła dobrych praktyk w pracy z młodzieżą w bibliotekach. Uczestniczki tworzyły własne plany spotkań lub całych projektów przeznaczonych dla tej grupy wiekowej. Przy okazji po raz kolejny okazało się, że dobra bibliotekarka to prawdziwy człowiek orkiestra – potrafi polecić książkę, zorganizować zajęcia, opracować cykl warsztatów, wyszukać informacje na temat zapomnianych już zwyczajów, wykazać się wiedzą na temat nowych metod marketingowych i trendów w modzie, znaleźć kontakt do celebryty, a nawet zapewnić bibliotece zapas wosku. 🙂

Alina Łysak

0 comment
0 FacebookEmail

Dźwięki w bibliotece

by Kalina

Dźwięki w bibliotece

Zakurzone książki wydane w czasach, gdy większość z nas nie umiała jeszcze czytać? Miękkie kapcie chroniące froterowane podłogi? Karcące spojrzenia pań wychwytujących każdy szept? Zapomnijcie o tym. Biblioteki mają dla nas więcej niż sądzimy. Dzisiaj opowiemy o tym, jak dźwięk wyparł z nich ciszę.

Kolekcje płyt

Nie wszyscy wiedzą, że oprócz książek w bibliotece można wypożyczać płyty CD i DVD. Niektóre mają w swojej ofercie winyle – zarówno jazzowe standardy, jak i ciężkie gitarowe brzmienia. W dobie streamingu, YouTube’a i łatwo dostępnej muzyki, oferta ta trafia głównie do koneserów, którzy cenią sobie wysoką jakość dźwięku. W dużych miastach wyszczególnia się specjalne działy, takie jak Fonoteka przy Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej we Wrocławiu. Ich zbiory liczą ponad 6 tysięcy płyt kompaktowych i prawie 7 tysięcy winyli, wśród których szczególne miejsce zajmuje opera (230 tytułów), kolekcja muzyki filmowej oraz jazz i blues. Melomani doceniają nagrania archiwalne, które nie są już dostępne na rynku lub zapisy koncertów „na żywo”.

Biblioteki z działami muzycznymi organizują czasem kiermasze. Popularnością cieszy się inicjatywa Miejskiej Biblioteki w Opolu, która cyklicznie urządza Giełdę Winyli. Można wtedy kupić wyjątkowe płyty, porozmawiać o muzyce i poznać wielu pasjonatów różnych brzmień.

Audiobooki

Obok tradycyjnych książek biblioteki wypożyczają audiobooki. Ich liczba rośnie z roku na rok, a jakość nieustannie wzrasta. Książkę mówioną wybierają osoby mające problem ze wzrokiem, dla których drobny druk to prawdziwa udręka. Z drugiej strony audiobooki wpisują się idealnie w potrzeby społeczeństwa żyjącego w ciągłym pośpiechu. Płyty z książką można słuchać stojąc w korku, jadąc rowerem, biegając lub sprzątając mieszkanie. Jeśli nie próbowaliście do tej pory słuchać książek, spróbujcie wypożyczyć którąś ze swojej biblioteki. Możecie też zajrzeć na Wolne Lektury i pobrać wybrane pliki w formacie mp3 lub ogg vorbis.

Koncerty

Biblioteczną codzienność przerywają koncerty. W czerwcu Biblioteka Publiczna w Mikołowie zorganizowała wieczór z utworami Johnny’ego Cash’a (przy okazji polecamy świetną książkę z wyd. Czarne). Zaproszony zespół wypełnił bibliotekę rock and rollem i klasyką amerykańskiej muzyki. Tego typu wydarzenia nie są wcale takie niespotykane. We Włodawie odbył się wieczorek poezji z akompaniamentem żywych instrumentów, w Bninie występowali niedawno młodzi muzycy, w Opocznie w trakcie Nocy Bibliotek wracano do piosenek Stachury. Niektóre placówki, tak jak Biblioteka Śląska lub Biblioteka w Radzyminie, posiadają własne sale koncertowe i mają duży potencjał jako miejsca kulturotwórcze.

Nietypowe projekty

W pozostałych bibliotekach również buzuje kreatywność. Bibliotekarze mają odwagę realizować projekty nietypowe, w których dźwięk i muzyka odgrywają pierwszoplanową rolę. Osobliwe spotkania odbyły się w tym roku w kilku miejscach. Biblioteka im. Bełzy w Bydgoszczy zaprosiła czytelników do poznania muzyki roślin. Korzystając z czułych narzędzi mierzono przepływ elektronów, który następnie służył do sterowania parametrami syntezy dźwięku. Można było w ten sposób poznać inne oblicze roślin, dostrzec w nich żywe organizmy, a nie tylko ozdoby naszych mieszkań i ogrodów. Z kolei w bibliotece w Zdunach zorganizowano w czerwcu  terapeutyczny koncert gongów tybetańskich, mis, dzwonków wietrznych i innych orientalnych instrumentów. Odprężający wieczór na pewno pasował do atmosfery, jaką znajdujemy w świątyni książek.

Niezależnie od skali przedsięwzięć trzeba sobie uświadomić, że oprócz ciszy w bibliotekach króluje muzyka. Nadstawiajcie uszy – może w Waszym otoczeniu dzieją się równie niesamowite rzeczy?

Historia mówiona

Dźwięk znajduje swoje zastosowanie także w pielęgnowaniu lokalnego dziedzictwa.  Rola bibliotek bardzo często polega na kultywowaniu pamięci i zachowywaniu śladów zacierającej się przeszłości. Bibliotekarze archiwizują opowieści starszych osób, których przekaz zaginąłby bez takich działań. Osobiste historie konkretnych ludzi przemawiają do naszej wyobraźni, poruszają, a do tego mają szansę trafić do przyszłych pokoleń.

Nie sposób wymienić bibliotek, które podjęły się podobnych działań, bo jest ich naprawdę wiele, ale za przykład może robić Biblioteka Publiczna w Suwałkach, która otworzyła w tym roku Pracownię Historii Mówionej i zaprosiła mieszkańców do dzielenia się swoimi wspomnieniami. Jeśli myślicie o rozpoczęciu podobnych działań, zachęcamy do udziału w naszym szkoleniu „Biblioteka jako instytucja chroniąca dziedzictwo lokalne”, podczas którego prezentujemy metody pracy ze społecznościami lokalnymi i narzędzia cyfrowe służące kultywowaniu i zachowywaniu lokalnej historii.

Podcasty

Podcast to seria nagrań która składa się z kolejnych odcinków, które to odcinki automatycznie pojawiają się na stronie internetowej albo w odpowiedniej aplikacji dzięki zastosowaniu technologii RSS. Biblioteki mogą wykorzystać podcast jako nową formę promocji. Jest to kolejny kanał, który może zwiększyć zasięg oddziaływania i pozwoli na dotarcie do nowych i obecnych czytelników. Wg danych z 2015 roku na świecie było ponad 10 tysięcy aktywnych podcastów na temat literatury. Podcast może być pomocny w budowaniu marki biblioteki, ale i marki osobistej prowadzących go bibliotekarzy, bo jest on najczęściej nastawiony na budowanie relacji ze słuchaczami. Podcasty są nowym i szybko rozwijającym się trendem (w Polsce od 2005 roku) i takie słuchowisko może być alternatywą w dobie kultury obrazkowej i social mediów.

Możliwości

Dobre pomysły potrzebują wsparcia. Jeśli jesteś bibliotekarzem, który pracuje z dźwiękiem i muzyką, możesz postarać się o dofinansowanie. Do 15 sierpnia trwa przyjmowanie zgłoszeń do konkursu „Rozmowy zamiejscowe”. Zachęcamy do składania wniosków bibliotekarzy z miast średniej wielkości, bo to właśnie do nich skierowany jest program. Więcej na jego temat przeczytacie w naszym artykule i na stronach Goethe-Institut.

__

Za pomoc przy artykule dziękujemy Blance Bobryk!

0 comment
0 FacebookEmail

Jakie najbardziej zaskakujące wyzwanie z czytelnikami mają bibliotekarze? Chociażby to, że stałe klientki zadłużają książkę… A dlaczego? Okazuje się, że po wiernej czytelniczce książkę przejmują kolejne 3-4 osoby. Osoby najbliższe z otoczenia, czyli mama, babcia, ciocia, sąsiadka.

Źle dla biblioteki? No tak, bo można by trochę frekwencję podnieść, a ze strony czytelniczki? Bardzo dobrze, bo nie dość, że jej otoczenie ma wybraną już pozycję (odpada podejmowanie decyzji), mają książkę do ręki (nie trzeba gdzieś chodzić i tracić czasu), to zapewne budują i wzmacniają sobie relację opartą na wspólnocie doświadczeń. Czytelniczka w ten sposób staje się liderką opinii, ekspertką i cenną osobą w swoim gronie.

Widok na widownię

widok na widownię - Piotrków TrybunalskiTakie przemyślenia pojawiły na warsztacie „Widok na Widownię, czyli wstęp do rozwoju publiczności”, który przeprowadziliśmy dla bibliotek z okolic Piotrkowa Trybunalskiego. W trakcie 7 godzin rozmawialiśmy o codzienności pracy z czytelnikiem i o tym, jak taką relację wzmacniać. Pracowaliśmy nad wizją i misją. Okazało się to wcale niełatwe! Przy przejściu przez standardową „promocję czytelnictwa”, okazywało się, że bibliotekarzom bardzo zależy, jakkolwiek by to banalnie nie zabrzmiało, na upiększaniu życia czytelników. Zastanawialiśmy się co robimy dla tego, który już przychodzi i jak przyciągnąć nowego klienta. Najbardziej spodobała się właśnie wymiana doświadczeń między poszczególnymi bibliotekami, na którą, albo nie ma przestrzeni, albo jest ograniczona do rozmów w kuluarach.

Niezwykła biblioteka

widok na widownię

Warsztat odbył się w Gminie Aleksandrów. Gospodarze, niezwykle ciepli i otwarci, przyjęli nas tortem, który spokojnie zaspokoiłby skromne wesele.

Po warsztacie oprowadzono nas po Miejskiej Bibliotece im. Adama Próchnika w Piotrkowie Trybunalskim, która koordynowała warsztat. Gratką jest, że biblioteka mieści się w starej synagodze, ale zaraz przenosi się do nowej siedziby. Szczególnie zauroczyła nas wypożyczalnia dla dzieci, która znajduje się obok w tzn. małej synagodze. Nie dość, że wszędzie doniczki z roślinami, to prawie jedną trzecią miejsca zajmuje świetnie zaaranżowany kącik zabaw. W drugiej sali przyciągnął nas wygodny czerwony fotel, który sprawdziliśmy w akcji. Jedyne zachowane malowidło, świadczące o działalności synagogi, ostało się właśnie w tym budynku na ścianie za regałami. Miejsce magiczne.

Dziękujemy pani Dyrektor Renacie Wojtczak i pani Jolancie Puzynowskiej, za zaproszenie i gościnę.

Warsztat prowadziła Joanna Tabaka z Widok na widownię.

Zamów warsztat → [email protected]

Tekst: Joanna Tabaka

 

0 comment
0 FacebookEmail

Drzemka w bibliotece?

by goodbooks

Biblioteki się zmieniają

Od kilku lat polskie biblioteki są coraz piękniejsze i coraz bardziej przyjazne dla użytkowników. Mamy wesołe kąciki dziecięce, regały w różnych rozmiarach, kształtach i kolorach, wygodne fotele lub siedziska, miejsca dla nastolatków, stanowiska komputerowe, szafki na bagaże. Czasami nawet uda nam się przekonać projektantów, że lada powinna mieć podstawkę na torbę lub plecak, żeby pakujący książki czytelnik nie zrzucił nam przypadkiem monitora. Mimo to użytkownicy bibliotek zaskakują nas często swoją kreatywnością w wyszukiwaniu kontaktów, za pomocą których można doładować telefon, reorganizacją siedzisk, a także – w czym przodują zwłaszcza najmłodsi czytelnicy – kreatywnym wykorzystaniem ozdób, stolików czy w końcu książek.

Kapsuła snu, czyli drzemka w bibliotece

A co by było, gdyby to czytelnicy mogli zadecydować o tym, jak będzie wyglądała ich biblioteka? Przekonał się o tym irlandzki Maynooth University (MU) po tym, jak w roku akademickim 2016/2017 zorganizował wraz z Wydziałem Projektowania i Innowacji konkurs pod hasłem “If students did libraries…”. Uczestnicy mieli wymyślić rozwiązania, które poprawiłyby ich biblioteczne doświadczenia. Siedmiu finalistów przedstawiło swoje pomysły w programie “Dragon’s Den”. Zwyciężył Brian Crinion, wówczas student pierwszego roku robotyki, który zaproponował zamontowanie w bibliotece kapsuł snu. W kapsule takiej można odizolować się od otoczenia i odpocząć, co wydaje się być idealnym rozwiązaniem dla osób, które dojeżdżają do szkoły, zmęczyły się nauką w czasie sesji albo po prostu mają ochotę na drzemkę.

Tym samym biblioteka uniwersytecka MU została pierwszą biblioteką akademicką, w której pojawiły się dwie kapsuły energetyczne. Jej relacje ze studentami poprawiły się nie tylko dlatego, że czytelnicy mają się teraz gdzie zdrzemnąć, ale także dzięki świadomości, że ich głos może zostać usłyszany, a pomysły wcielone w życie.

Więcej informacji i zdjęcia kapsuł znajdziecie tutaj:

http://trinitynews.ie/maynooth-university-introducing-sleeping-pods-in-library/

0 comment
0 FacebookEmail

Biblioteka i media społecznościowe

Media społecznościowe są dziś ważnym kanałem komunikacji z czytelnikami. Biblioteki ochoczo z nich korzystają i próbują w ten sposób aktywizować społeczność gromadzącą się wokół ich instytucji. Nie jest to łatwe zadanie. Wielu użytkowników biblioteki to osoby starsze, które nie korzystają z Internetu. Z kolei młodzi, jeśli nie omijają biblioteki szerokim łukiem, na tego typu profile zaglądają niechętnie. Jak w takim razie prowadzić fanpage, żeby był on atrakcyjny dla odbiorców? O tym rozmawialiśmy z bibliotekarzami z Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Raciborzu.

Najpierw audyt, potem szkolenie

Przed szkoleniem przeanalizowaliśmy w Good Books fejsbukową stronę wspomnianej biblioteki. Praca na żywym materiale zawsze wzbogaca teorię, którą chcemy przekazać. Zasady i porady związane z zarządzaniem profilem przyswaja się łatwiej, jeśli odnoszą się do konkretnych przykładów z naszego doświadczenia. MiPBP w Raciborzu to przykład instytucji, która jest bardzo aktywna w Internecie. Jej pracownicy dzielą się na bieżąco tym, co dzieje się we wszystkich filiach. Musieliśmy zatem zastanowić się, co zrobić aby zwiększyć ruch pod postami i zachęcić mieszkańców miasta do zapisywania się na wydarzenia. Mamy nadzieję, że pomysły, którymi się podzieliliśmy, przyniosą oczekiwany efekt.

Biblioteka 2.0

Podczas szkolenia skoncentrowaliśmy się na tym, jak usprawnić komunikację z czytelnikami i tworzyć posty, które przyciągną ich uwagę. Biblioteka na Facebooku może kontynuować rozmowy Dyskusyjnego Klubu Książki oraz inicjować ciekawe akcje skierowane do miłośników książek. Zaistnienie w wirtualnej przestrzeni staje się okazją do przedstawiania potencjalnym odbiorcom swojego potencjału – niestety wielu nadal nie ma pojęcia o filmowych czy muzycznych zbiorach. Bycie za pan brat z nowymi technologiami staje się w polskich bibliotekach normą, dlatego aktywne istnienie w mediach społecznościowych jest naturalną koleją rzeczy. Umiejętne tworzenie wydarzeń, prowadzenie grup i zacieśnianie więzi z lokalnymi podmiotami to tylko niektóre z zalecanych przez nas działań. Dziękujemy bibliotekarkom i bibliotekarzom z Raciborza za gościnę i miłe przyjęcie! Do zobaczenia jesienią na kolejnych szkoleniach 🙂

Jeśli jesteście ciekawi, jak prowadzić Facebooka swojej biblioteki i chcecie, żeby fachowo przeanalizowano Wasz fanpage, piszcie na [email protected] 

0 comment
2 FacebookEmail

Sosnowiec zdobyty!

by goodbooks
kongres biblioteczny

W Good Books kochamy podróże, zwłaszcza gdy dzięki nim możemy poznawać nowe regiony Polski. Każdy kto chociaż odrobinę orientuje się w zawiłościach historycznych i regionalnych wie że południe Polski to istny tygiel kultur i zwyczajów. Tym razem, pierwszy raz w naszej historii mieliśmy okazję odwiedzić Zagłębie – podczas  II Ogólnopolskiego Kongresu Biblioteczno-Wydawniczego w Sosnowcu, zorganizowanego przez  Bibliotekę Wyższej Szkoły Humanitas oraz Oficynę Wydawniczą Humanitas.

Integracja środowiska

Organizowany w Sosnowcu kongres jest wyjątkowy, ponieważ zakłada łączenie pracowników bibliotek i wydawnictw oraz pokazuje, że obie strony mierzą się z podobnymi problemami. Zwłaszcza jeżeli chodzi o promowanie czytelnictwa w Polsce i edukację kulturalną. Wspólne wyzwania, z którymi mierzą się zarówno wydawcy jak i bibliotekarze to także znakomita  możliwość współpracy i inspiracji. Na kongresie można było spotkać wielu interesujących prelegentów reprezentujących wielkie narodowe instytucje jak choćby przedstawiciele Fototeki Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, ale także wielkie i zasłużone organizacje pozarządowe takie jak Fundacja Nowoczesna Polska, twórcy m. in.  projektu Wolne Lektury, o którym słyszał chyba każdy nauczyciel i bibliotekarz. My w naszej relacji skupimy się na tematach stricte bibliotecznych. Zatem zaczynamy!

Bibliotekarki jako superbohaterki

Konferencję rozpoczęła prezentacja Małgorzaty Caban, dyrektor Biblioteki i Oficyny Wydawniczej Humanitas. znanej również jako Bat-Margo, czyli  szefowej Biblioteki Superbohaterów. Zastanawiacie się jak to możliwe? Niech odpowiedzią będzie poniższy film (link pod zdjęciem) 

Załoga biblioteki tryska energią i pomysłami tak, że w powietrzu czuć supermoce. Ich działania i aktywność wykraczają poza standardowy zakres obowiązków bibliotekarza akademickiego. Uczestnicy konferencji mogli się przekonać jak inspiracja komiksem może przełamać wizerunek bibliotekarki, a także zapoznać się z niestandardowymi formami działalności i promocji biblioteki. Pośród odbiorców działań biblioteki akademickiej w Sosnowcu są oprócz studentów także:

  • osoby starsze (zajęcia tematyczne np. kulinarne, podróżnicze)
  • dzieci (np. wizyty w przedszkolach)
  • bibliotekarze (kursy doszkalające, kongresy, seminaria)
  • osadzeni w zakładzie karnym w Wojkowicach w ramach projektu BookAreszt

A tymczasem w Piekarach Śląskich…

… udaje się pracować nad profesjonalizacją brandingu biblioteki. Kluczowym elementem w tym przypadku była inwestycja w zatrudnienie grafika.  Czy na cały etat, czy wystarczy ½ lub nawet ¼? Praca zdalna czy na miejscu? A może umowa o dzieło? I czy to wszystko ma sens? Na te i inne pytania starał się odpowiedzieć Łukasz Żywulski (instruktor w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Teodora Heneczka w Piekarach Śląskich i specjalista do spraw graficznych Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Piaseczno), który rocznie tworzy tysiące grafik dla bibliotek, z którymi współpracuje! Składają się na nie m.in.:

  • plakaty
  • grafiki na Facebooka
  • ulotki
  • karty biblioteczne
  • dyplomy
  • wizytówki
  • zakładki
  • oznakowanie regałów etc.

Każdy z projektów powinien mieć spójną identyfikację wizualną: ten sam krój pisma, kolorystykę i styl. Gdy jest potrzebne zdjęcie lub ilustracja, można poszukać w darmowej bazie, kupić, albo samodzielnie przerabiać własne zdjęcia, tworzyć ilustracje. Trzeba też wiedzieć, jakie wymiary powinien mieć każdy projekt, jak dopasować treść do funkcji, jak przygotować te wszystkie pliki do druku. Zwykli śmiertelnicy nie są świadomi jak czasochłonna jest praca grafika. Pan Łukasz, jak prawdziwy pasjonat, podchodzi do tego z humorem i dystansem o czym można się przekonać  śledząc jego facebookowy fanpage Plakatowo/grafika w bibliotece.

O tym jak wykorzystując program Erasmus+ i projekty EVS w pracy biblioteki opowiadała Pani  Joanna Ryplewicz z tej samej co Pan Łukasz biblioteki . Łącznie już prawie dwudziestu wolontariuszy z różnych krajów UE przewinęło się przez bibliotekę w Piekarach Śląskich. Każdy z gości zintegrował się z lokalną społecznością, dzięki licznym działaniom jakie podejmowali w bibliotece. Oprócz włączania się w dotychczasowe działania placówki, prowadzili też własne zajęcia: związane ze swoim krajem i pasjami. Dzięki temu można było wziąć udział m. in. w lekcjach języków obcych, warsztatach kuchni regionalnych, prezentacjach nieznanych nam zwyczajów, dowiedzieć się jak działają długopisy drukujące w 3D, na czym polega sztuka ebru czy też poznać podstawy programowania. Taki powiew energii to czysta korzyść dla biblioteki, korzystajmy zatem z dobrodziejstw bycia w Unii Europejskiej

Gamifikacja literatury na smartfonach

Good Books będąc partnerem merytorycznym kongresu opowiadało o bliskich relacjach gier z książką, fińskim oprogramowaniu ActionTrack i roli smartfonów w życiu pokolenia Y, Z i Alfa. Pokazywaliśmy także światowe przykłady innowacyjnych bibliotek i księgarni, które mogą być inspiracją dla polskich instytucji. 

Raz jeszcze dziękujemy wspaniałym i gościnnym organizatorom. Mamy nadzieję, że już w przyszłym roku spotkamy się na kolejnym Kongresie.

0 comment
0 FacebookEmail
II Ogólnopolski Kongres Biblioteczno-Wydawniczy

Już za niecały miesiąc, czyli 4 czerwca, odbędzie się II Ogólnopolski Kongres Biblioteczno-Wydawniczy w Sosnowcu. Organizatorzy, czyli Biblioteka Wyższej Szkoły Humanitas oraz Oficyna Wydawnicza „Humanitas” postawili sobie za cel, tak samo jak w roku uprzednim, spróbować integrować środowisko bibliotekarzy i wydawców, co jest dość unikatowe jeżeli chodzi o tego typu wydarzenia. W związku z tym zaplanowane są wystąpienia w tematach dobranych do obu grup odbiorców z nastawieniem na usprawnienie pracy dzięki nowym ideom. Dodatkową atrakcją imprezy będą Zagłębiowskie Mini Targi Książki.

Zapisy są możliwe do 22-go maja za pomocą formularzu www. Udział jest bezpłatny.

Patronat merytoryczny

Nad tegoroczną edycją obejmujemy podwójne partnerstwo merytoryczne. Dlaczego tak? Jest to związane z rozwojem Good Books w kierunku gamifikowania książek. W związku z tym debiutuje nasz nowy projekt- Mobilne Gry Miejskie. Skupia się on na innowacyjnym pomyśle łączenia gier z nauką, zwiedzaniem, czytaniem i nie tylko. Uczestnicy mogą spodziewać się dużej dawki wiedzy jak promować czytelnictwo w każdej grupie wiekowej dzięki indywidualnie zaprojektowanym grom typu Pokemon Go.

Więcej informacji wkrótce, więc polecamy śledzić nasze wydarzenie na Facebook’u.

0 comment
1 FacebookEmail

Młody człowiek i biblioteka

W Zielonej Górze zawsze możemy liczyć na radosne powitanie i smaczne kanapki. I tym razem się nie zawiedliśmy 🙂 W ostatnią środę, 23.11.2017 r., zawitaliśmy do Publicznej Biblioteki Wojewódzkiej i Miejskiej im. Norwida, żeby przeprowadzić szkolenie na temat pracy z najmłodszymi czytelnikami (a raczej tymi, którzy czytelnikami nie są albo przynajmniej omijają biblioteki szerokim łukiem).  Millenialsi i pokolenie Z, bo o nich mowa, to ogromna grupa ludzi, do której trudno dotrzeć, jeśli nie robi się tego w przemyślany sposób.

Zagadnienie to stanowi małe wyzwanie, ale Good Books lubi wyzwania, a naszą misją jest odpowiadanie na aktualne potrzeby rynku książki, więc dzielnie stawiliśmy mu czoła.

Millenialsi i pokolenie – jak z nimi pracować?

Wbrew pozorom młode generacje czytają. I to dużo, tylko inaczej. Żeby ich przedstawiciele stali się regularnymi gośćmi bibliotek, trzeba najpierw zrozumieć ich potrzeby i zastanowić się, jak wyjść im naprzeciw.

Właściwa diagnoza to pierwszy krok do stworzenia oferty, która wyda im się na tyle atrakcyjna, że zmienią swoje przyzwyczajenia. Nowoczesna biblioteka powinna zaproponować takie działania, atmosferę i przestrzeń, żeby zmienić swój stereotypowy wizerunek.

Podczas szkolenia skupiliśmy się na konkretnych rozwiązaniach. Zaproponowaliśmy bibliotekarzom szereg koncepcji, które mogą wdrażać w swoich placówkach, ale i inspiracji, które powinny popchnąć ich do szukania własnych pomysłów.

Tak naprawdę najważniejsza jest inicjatywa i chęć działania – to od nich rozpoczynają się wszystkie rewolucje 🙂

 

 

0 comment
0 FacebookEmail
Marcin Skrabka Karwina

16-ego listopada w czeskiej Karwinie odbyło się spotkanie z Marcinem Skrabką z Good Books, niezależnym specjalistą od wydawania i promowania czeskiej i słowackiej literatury w Polsce. Była to część projektu „… ja chcę go takim widzieć” – Hrabal 2017 organizowanego przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną im. Ryszarda Kincla w Raciborzu oraz Regionální knihovna Karviná.

Marcin rzucił światło na to jak język i czeska kultura są odbierane przez Polaków i jak ważne jest promowanie nie tylko samych książek, ale i całej atmosfery, która im towarzyszy.

Na koniec stało się jasne, że to co łączy Polaków i Czechów to nie tylko miłość do Lentilków, Kofoli i piwa.

zdjęcia: MiPBP Racibórz, tekst: Šárka Parkanová

0 comment
0 FacebookEmail

Praca w chmurze

by Kalina
Szkolenie praca w chmurze w Bydgoszczy

W listopadzie przeprowadziliśmy w Bydgoszczy cykl nowych szkoleń pt. „praca w chmurze”. W ciągu dwóch dni udało nam się spotkać z niemal czterdziestoma bibliotekarzami, którzy chcieli zdobyć konkretne umiejętności usprawniające codzienne funkcjonowanie biblioteki.

Bydgoszcz

Na szkolenia zaprosiła nas Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. dr Witolda Bełzy w Bydgoszczy. Przez dwa dni uczyliśmy, czym jest praca w chmurze, jak wykorzystywać potencjał wirtualnego dysku i ćwiczyliśmy się w pracy synchronicznej.

Postawiliśmy na praktyczne zajęcia o charakterze warsztatów, tak aby każdy miał szansę wykorzystać zdobytą wiedzę pod naszym okiem. Pracowaliśmy przez dwa dni w niewielkich grupach, co pozwoliło skupić się na każdym z osobna i pomagać indywidualnie bibliotekarzom, którzy mieli jakiekolwiek pytania.

Praca w chmurze

Szkolenie zakładało dogłębne poznanie darmowych narzędzi Google. Pokazywaliśmy jak tworzyć i udostępniać pliki, wykorzystywać wirtualny kalendarz, edytować dokumenty całym zespołem, korzystać z prezentacji, arkuszy kalkulacyjnych i albumów ze zdjęciami.

Zależało nam, aby każdy uczestnik zajęć wyszedł ze szkolenia bogatszy o nową wiedzę, którą potrafi zastosować w swojej pracy. Dużą część czasu przeznaczyliśmy na wspólne ćwiczenia, bo, jak wiadomo, praktyka czyni mistrza.

Jesteśmy przekonani, że bibliotekarze uczestniczący w naszych spotkaniach będą w stanie usprawnić swoją codzienną pracę, polepszą komunikację między różnymi placówkami i staną się bardziej samodzielni.

 

 

0 comment
0 FacebookEmail

[mc4wp_form id=”896″]