Home Tags Posts tagged with "ActionTrack"
Tag:

ActionTrack

Legenda kozielska

„Dawno, dawno temu, jak głosi legenda kozielska, w rozlewiskach rzeki Odry otoczonych bagnami, nieopodal miasteczka  stał potężny, ponury zamek. Władali nim trzej bracia Kozłowie. Zwano ich tak nie przypadkiem, albowiem wygląd ich, a zwłaszcza kształt głów i wąskich, spiczastych bród, upodabniał ich do kozłów. Chociaż byli rycerskiego rodu nie chlubili się żadnymi walecznymi czynami. Zajęcie ich było podłe, trudnili się grabieżą” (źródło: kedzierzynkozle.pl)

Tak zaczyna się legenda kozielska, która stała się podstawą mobilnej gry terenowej „Gra o Kozłach, czyli kędzierzyńsko-kozielska wyprawa w nieznane”. Ale od początku.

Warsztaty

Miejska Biblioteka w Kędzierzynie-Koźlu uzyskała wsparcie w ramach projektu „Młodzi kreatywni – interaktywni” dofinansowanego ze środków Narodowego Centrum Kultury w programie Kultura w sieci. Dzięki temu, bibliotekarze mogli zrealizować duży projekt skierowany do mieszkańców tego opolskiego miasta. A szczególnie do młodzieży, która miała okazję aktywnie wziąć w nim udział!

W sierpniu w bibliotece odbyły się warsztaty z trenerem Good Games, Arkadiuszem Łapką. Bibliotekarze i kilku młodych uczestników projektu poznali podstawy projektowania gier i obsługi aplikacji ActionTrack. Już po kilku dniach stworzyli wspólnie swoją pierwszą, testową grę mobilną: „Spacer po świecie”. Gracz przemierza w niej różne kraje i kontynenty, aby zebrać najlepsze przepisy dla swojego kuzyna Ponga, który w Chinach chce otworzyć restaurację z międzynarodowym menu.

Pierwszy sukces!

Gamifikacja legendy

Nadszedł więc czas na prawdziwe wyzwanie. Okazało się, że wszyscy uczestnicy projektu znają lokalną legendę o trzech braciach. Zgodnie stwierdzili, że jest ona idealną podstawą fabuły docelowej gry. Należało jednak wprowadzić w niej kilka małych modyfikacji.

I tak trzech rabusi zmieniło się w trzech niegrzecznych nastolatków, którzy nie kradną, jednak zdarza im się niegroźnie psocić. Postanawiają uciec przed konsekwencjami swoich wybryków do kozielskiej biblioteki.  Tutaj spotykają Małego Księcia, Piotrusia Pana i Pippi Långstrump. Wspólnie wyruszają w wyprawę po okolicy…

Podczas ich wędrówki gracze gry mobilnej mają szansę poznać historię miasta i jego zakamarki. Co najważniejsze, uczą się, że warto wybierać dobro i starać się być grzecznym.

Legenda kozielska graLegenda kozielska graLegenda kozielska graPlakat Gra o kozlach

Premiera gry odbyła się 2 października o godz. 13:00 przed kozielską biblioteką.

Kod QR z dostępem do gry:  QR Kędzierzyn Koźle

0 comment
0 FacebookEmail
ActionTrack

W trakcie tegorocznych wakacji jako Good Games braliśmy udział w powstaniu wielu wspaniałych gier mobilnych. Ich pomysłodawcami byli bibliotekarze z Rumi, Wejherowa, Rzeszowa, Czarnego Boru i Rytwian. Zobaczcie jak wyglądał efekt końcowy każdego z projektów!

Kaszubski skarb w Rumi – gra terenowa

Kaszubski skarbW grze „Kaszubski skarb” Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rumi wcielamy się w poszukiwaczy skarbów. Chodząc po mieście spotykamy różne fantastyczne postaci, które znane są mieszkańcom Rumi z „Kaszubajek”, publikowanych przez bibliotekę na stronie  https://www.bibliotekarumia.pl/kaszubajki/. Mamy do wykonania wiele zadań zanim dotrzemy do celu. Zwyciężą najwytrwalsi, którzy ukończą 3-km trasę i rozwiążą wszystkie zagadki.

Wsłuchaj się w park w Wejherowie – gra terenowa

Gra jest w formie przewodnika. Została stworzona dla Wejherowskiego Centrum Kultury i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Wejherowie, zaś odbywa się w Parku Miejskim im. A. Majkowskiego. Przechadzając się tutaj z aplikacją możemy dowiedzieć się o historii, faunie i florze tego miejsca. Ponadto opowiada o tym przyjemny głos lektora, podczas gry my możemy oddać się odpoczynkowi i obserwować wszystko dookoła.

Na jagody – gra domowa

Na jagody

Na jagody

Janek w ostatniej chwili przypomniał sobie o urodzinach mamy. Co teraz? Czy w związku z tym będziemy chcieli pomóc mu w zbieraniu jagód na prezent? Gra została przygotowana przez bibliotekarzy z Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rzeszowie. Niewątpliwie jej największym atutem są ilustracje – malowane ręcznie, zeskanowane i poddane cyfrowej obróbce.
Gra jest dostępna do 19 września.

W poszukiwaniu talentów w Czarnym Borze – gra terenowa/gra domowa

W poszukiwaniu talentowBiblioteka+ Centrum Kultury w Czarnym Borze stworzyła scenariusz, w którym Papież odwiedza Czarny Bór. Chodzi po znanych mieszkańcom miejscach, cały czas opowiadając o swoim życiu. Równocześnie poucza jak wykorzystać swoje najlepsze umiejętności. Można siedzieć w domu i grać na komputerze, a można też iść z mamą na spacer i spotkać… Jana Pawła II!

Psotny Skrzat i Mężczyzna ze świecą w Rytwianach – gra terenowa/gra domowa

Psotny SkrzatGminna Biblioteka Publiczna w Rytwianach może być przykładem dla innych bibliotek w temacie edukacji regionalnej. Na podstawie mitologii słowiańskiej i świętokrzyskich legend powstały dwie gry, inspirowane również zabytkami i historią Rytwian. Ich bohaterowie nawiązują do lokalnych opowieści o czarownicy, skrzacie, Dziewannie i Łukaszu Opalińskim. Dodatkowo ilustracje stworzone przez graficzkę Klaudię Łojek oddają baśniowy klimat obydwu historii.

Psotny Skrzat

Psotny Skrzat

Mezczyzna ze swieca

Mężczyzna ze świecą

 

ActionTrackAby zagrać należy:
1. Uruchomić Internet w swoim telefonie.
2. Pobrać aplikację ActionTrack w Google Play lub Apple Store, a następnie uruchom ją.
3. Pobrać grę skanując kod QR za pomocą aplikacji ActionTrack.

Wkrótce zaprezentujemy Wam kolejne gry!

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej odwiedźcie stronę Good Games lub piszcie na [email protected].

0 comment
0 FacebookEmail

Praca szkoleniowca to:
● po pierwsze podróże;
● po drugie poznawanie nowych ludzi i miejsc.

Ta pierwsza cecha charakterystyczna mojej pracy pozwala mi na spędzenie sporo czasu samemu ze sobą. Zazwyczaj poświęcam go na pracę kreatywną i nadrabianie zaległości w lekturze. Ta druga daje mi szansę na odwiedzenie miejsc, do których być może bym nie trafił samemu. Wrocław to tętniące życiem miasto, w którym mieszka kilkoro bliskich mi przyjaciół. Gdybym przyjechał do Wrocławia odpocząć, pewnie spędziłbym czas wyłącznie z nimi… I nie wybrał do Centrum Historii Zajezdnia.
I popełniłbym błąd 🙂

Doświadczanie muzeum

Centrum Historii Zajezdnia to jedna z nowoczesnych placówek, które całkowicie odstają od stereotypu muzeum. Większość placówek kultury kusi dumną nazwą i popularnym tematem, zaś w środku oferuje banał i nudę. Wrocławska Zajezdnia – podobnie jak np. gdyńskie Muzeum Emigracji, Polin czy kilka innych placówek oferuje doświadczenie dokładnie odwrotne. Bądźmy szczerzy – deklarując, że ekspozycja poświęcona jest wyłącznie np. powojennym losom konkretnego miasta, nie brzmimy w uszach potencjalnych gości tak fascynująco jak hasła archeologia / technika / lotnictwo.

Tymczasem Zajezdnia udowadnia, że dobrze zaprojektowana ekspozycja to tak naprawdę fascynująca opowieść. Odwiedzających wciąga w historię powojennych dziejów Wrocławia niczym sensacyjna powieść czy efektowna gra video. Nie znajdziemy tu szklanych gablot i białych ścian z obrazami w złoconych ramach. Zamiast tego otoczy nas scenografia w klimacie PRLowskiej ulicy, miniemy ciężarówkę wypełnioną darami z zagranicy, usiądziemy w ciasnym autobusie. Otoczą nas afisze przedstawień, które dekady temu znikły ze scen tutejszych teatrów. Odbędziemy podróż w czasie i – uwierzcie na słowo – potrwa ona dłużej, niż sobie zaplanujecie.

Kreatywny zespół

Jednak najlepiej zaplanowana wystawa nie wystarczy, jeśli nie zadba o nią dobry zespół. W Zajezdni udało się taki zebrać. Skłamałbym mówiąc, że zajęcia prowadziło się dla nich łatwo! To nie jest grupa, która po prostu przyjmuje wszystko za dobrą monetę. Każdy z trzech wykładów (o narracjach nielinearnych, projektowaniu gier miejskich i o podstawach komponowania zadań w grach) musiałem przerywać dygresjami. Zdecydowanie, podstawowe definicje nie zaspokajały ich ciekawości! To nie było jedyne zaskoczenia. Już podczas pierwszej części praktycznej zajęć zaskoczyło mnie to, jak różnorodne pomysły na gry oparte o treść ekspozycji przygotowali. W ciągu kolejnych zajęć wszystkie projekty zaczęły nabierać bardzo konkretnych kształtów. Zmieniały się też po drodze bardziej, niż się spodziewałem. To znów zasługa zbiorowej “natury” zespołu – ta ekipa jest na tyle pewna swoich umiejętności, że nie boi się wyrzucić nieudanego rozwiązania do kosza i zacząć od początku. Tej umiejętności mogłyby im pozazdrościć niektóre zespoły w profesjonalnym gamedevie…

Kosmos i epidemia

Ostatecznie powstało 5 bardzo dobrych scenariuszy. Jeden opowiada o polskiej przygodzie z lotami w kosmos, kolejny to horror nawiązujący do prawdziwej epidemii ospy w latach 60-tych. Oczywiście jest i kryminał – gra mocna oparta o realia walki opozycji ze Służbą Bezpieczeństwa. Dzielenie się wiedzą jest fajne. Ale jeszcze fajniejsza jest świadomość, że pada ona na podatny grunt. Z mojej perspektywy wizyta w Zajezdni to bardzo efektywnie wykorzystany czas w gronie energicznych, odważnych i bardzo sympatycznych ludzi. Mam nadzieję, że przy okazji mojej następnej wizyty we Wrocławiu będę miał okazję pograć w ich gry stworzone w Action Tracku.
Can’t wait!

 

 

0 comment
0 FacebookEmail
maraton projektowania gier

Maraton projektowania gier

Od 22 do 24 lutego w Strefie Kultury Studenckiej Politechniki Wrocławskiej trwały zawody TK Game Jam 2019 zorganizowane przez Koło Naukowe Twórców Gier.  Uczestnicy mieli kilkadziesiąt godzin na stworzenie od podstaw gier na zadany temat. Ponieważ głęboko wierzymy w pasjonatów, którzy są gotowi zamknąć się na weekend dla gier, a także w to, że w ciągu dwóch dni można stworzyć naprawdę dobrą grę na Action Trackumusieliśmy tam być!

Rozpakować jednorożca

Game Jam wystartował w piątek wieczorem. Zaczął się od trzech prelekcji, w tym naszej, poświęconej grom robionym na Action Tracku. Cała sala programistów i game designerów usłyszała o tym, jak polscy bibliotekarze zaczęli robić własne gry, promując przy tym czytelnictwo. Pękaliśmy z dumy! Był to również czas witania się, rozstawiania sprzętu, ewentualnego dobierania osób do zespołów, rozpakowywania jednorożców, lightsticków i wszelkich innych rekwizytów niezbędnych do udanego spędzenia czasu przy wytężonej pracy. Około 21:00 uczestnicy poznali hasła tegorocznego wydarzenia, które trzeba było wykorzystać w swojej pracy: kontrast, rozwój, syntetyczny, azyl.

Lodowa planeta i Action Track

Strategie były różne, niektórzy pracowali w zespołach, ale byli też śmiałkowie, którzy postanowili poradzić sobie sami. Jedni postawili na napoje energetyczne, inni na wygodne śpiwory. Byli tacy, którzy zaczęli od scenariusza i tacy, którzy w pierwszej kolejności postawili na grafikę. A pośrodku całego tego zamieszania, w gwarze i z drobnymi komplikacjami z wifi, trwały także prace na Action Tracku, obejmujące wymuszone lądowanie na nieznanej planecie, eksplorowanie budynku SKS, wystawianie graczy na krytyczne warunki atmosferyczne panujące na zewnątrz, a nawet walkę wręcz. Ze względu na mróz, tryb gry z kodami QR okazał się niezwykle przydatny. 😉

W ciągu 39 godzin pracy 219 uczestników stworzyło 55 gier (jedząc przy tym 550 tostów). Cieszymy się, że mogliśmy tam być, poznać ciekawych ludzi i poczerpać trochę z tej niesamowitej atmosfery. 

 

0 comment
0 FacebookEmail
Półkolonie z projektowaniem gier

Są takie baśnie, które wszyscy znamy. Żyją w naszej świadomości, wielokrotnie czytane, przerabiane na filmy i kreskówki. Ale czy naprawdę pamiętamy, co się w nich wydarzyło? Jaką drogę przeszli bohaterowie, by pozostało w nas przekonanie, że wszystko dobrze się skończyło?

Od baśni do gry

Tworzenie gry mobilnej w aplikacji ActionTrack to doskonały sposób na odświeżenie starego tekstu. Ponieważ tym razem projektowaliśmy grę w czasie ferii zimowych, a wokół było mnóstwo śniegu, wybraliśmy baśń Hansa Christiana Andersena “Królowa Śniegu”. Pracę nad nią podjęła piętnastoosobowa grupa, która brała udział w półkolonii zorganizowanej przez Miejską i Gminną Bibliotekę Publiczną w Wołowie. To zdecydowanie najmłodsi twórcy gier, jakich znamy, mieli bowiem od 7 do 12 lat.

Mali projektanci, mali graficy

Zaczęliśmy od poznania się i dyskusji o ulubionych grach. Zastanawialiśmy się, co takiego mają w sobie dobre gry, jak są zbudowane i jaka powinna być nasza gra. Później przeszliśmy do poznawania narzędzia, jego możliwości i trików, które ułatwiają tworzenie ścieżki. A po przeczytaniu baśni rozmawialiśmy o niej i zaczęliśmy tworzenie ilustracji. Okazało się, że to zdecydowanie mocna strona grupy. Podczas trzech dni zajęć powstały piękne, kolorowe grafiki, które sprawiają, że “Królowa śniegu GO” jest niepowtarzalna!

Kodowanie w bibliotece

Drugiego dnia z wygodnej, kolorowej biblioteki, w której rozmawialiśmy w luźnej atmosferze, przeszliśmy do pracowni komputerowej i zaczęła się poważna praca. Tekst baśni rozłożyliśmy na elementy. Wybraliśmy momenty, w których nasza bohaterka, Gerda, będzie miała do podjęcia ważne wybory. Ustalaliśmy także zasady, które miały obowiązywać w naszej grze. Uzbrojeni w wiedzę o prawach autorskich, budowaniu narracji i pracy z emocjami przystąpiliśmy do tworzenia zadań i połączeń, przygotowywania rysunków i nagrań.

Królowa Śniegu… GO!

Po trzech dniach niesamowitego skupienia, wymyślania trudnych wyzwań, wprowadzania kolejnych poprawek powstała “Królowa śniegu GO”, gra osadzona w parku w Wołowie. Można dzięki niej cieszyć się zimą, przypomnieć sobie piękną baśń, podziwiać ręcznie robione ilustracje i jednocześnie świetnie się bawić. Gra przeznaczona jest dla osób w każdym wieku i dostępna dla wszystkich, którzy wierzą w magię.

0 comment
0 FacebookEmail
ferie z projektowaniem gier

Stare sportowe powiedzenie mówi, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Podobnie jest z pomysłami na ciekawe zajęcia. Ubiegłoroczne wakacyjne warsztaty z użyciem aplikacji Action Track cieszyły się bardzo dużą popularnością, więc nie mogło ich zabraknąć w ofercie wałbrzyskiej Biblioteki pod Atlantami na tegoroczne ferie.

Etap 1: fabuła + ilustracje

Pracująca w Filii nr 7 z oddziałem dziecięcym na Piaskowej Górze pani Natalia Różycka tym razem wymyśliła tworzenie gry mobilnej „Dziewczynka z zapałkami 2019”. Warsztaty rozpoczęła od przeczytania oryginalnej baśni, po czym dzieci zgodnie stwierdziły, że nasza gra musi mieć zdecydowanie pozytywne zakończenie. Zaczęliśmy więc tworzyć jej zarys. Niezbyt optymistyczną baśń „rozjaśniliśmy” przypominając dziewczynce, jak spędzała czas ze swoją ukochaną babcią, a na koniec pomogliśmy jej sprzedać wszystkie zapałki.

Drugi krok to wyszukanie w Internecie potrzebnych do stworzenia gry ilustracji. Wiedzieliśmy, gdzie ich szukać, więc ta część została zrealizowana szybko i sprawnie.

Etap 2: kodowanie + testy

Zarys gry zrobiony, ilustracje zgromadzone, więc nadszedł czas, żeby robić to, co tygrysy lubią najbardziej. Zasiedliśmy do komputerów i zaczęliśmy tworzyć naszą grę. Doświadczenie zebrane podczas wakacji zaprocentowało, bo zajęło nam to niewiele czasu. Niewątpliwie „przyłożył się” do tego również prosty i intuicyjny interfejs, w którym tworzy się gry. Jest on tak przejrzysty, że radzą sobie z nim już pięcioletnie dzieci.

Etap 3: premiera gry

Naszedł 8 lutego, czyli dzień premiery gry! Emocji było sporo. Co innego grać w nawet najlepszą grę, a co innego grać w grę, która się samemu stworzyło! Takie głosy najczęściej było słychać od chodzących wokół biblioteki i zaliczających kolejne punkty gry młodych programistów. Ciekawy widok stanowili dorośli, którzy zerkali na trzymane przez dzieci smartfony, żeby zobaczyć, co sprawia im tyle radości.

Ferie się zakończyły, ale nasze działanie z aplikacją Action Track nie. Bibliotekarki już myślą nad kolejnymi grami, a przoduje w tym pani Natalia, która właśnie wzięła na warsztat książkę „Magiczne drzewo” Andrzeja Maleszki. Zapowiada się kolejna ciekawa gra!

Arkadiusz Łapka, Biblioteka „Pod Atlantami”

0 comment
0 FacebookEmail

Interesujesz się grami? Masz doświadczenie w zarządzaniu projektami edukacyjnymi, kulturalnymi lub mobile’owymi? Do nowego projektu o nazwie Good Games, poszukujemy mistrza ogarniania rzeczywistości, uporządkowanego do granic bólu project managera, którego zadaniem będzie  m. in. rozwijanie platformy Action Track.

Co będzie do ogarnięcia?

  • opanowanie fluktuującej liczby tematów z pogranicza IT, marketingu, kultury i contentu – dusza niemieckiego księgowego połączona z otwartością geeka pożądana
  • wsparcie procesu sprzedaży poprzez pracę z naszymi klientami – ludzki helpdesk z sercem na dłoni
  • współpraca z użytkownikami końcowymi, zespołem wewnętrznych specjalistów oraz dostawców
  • rozwój portfolio gier i contentu dla platformy Action Track – jest go dużo tylko ktoś musi go ładnie uporządkować 🙂
  • prowadzenie kanałów w social media – tak, FB jest dla nas bardzo istotny, więc od tego się nie ucieknie
  • zarządzanie treścią w oparciu o zasady SEO (content marketing) – jak nie umiesz to Cię nauczymy
  • analiza konkurencji, badanie rynku i takie tam
  • cykliczne raportowanie statusu prac prowadzonych w obrębie projektów

Czego oczekujemy?

  • skrupulatności, zorganizowania w realizowaniu powierzonych zadań
  • udokumentowanego doświadczenia w zarządzaniu projektami – idealnie dla produktu online i/lub projektów kulturalnych lub edukacyjnych
  • wiedzy o budowaniu strategii marki lub/i wsparciu procesu sprzedaży oprogramowania SaaS, czyli że nie jest to dla Ciebie terra incognita a jak nawet jest to doczytasz 😀
  • gotowości do zmierzenia się z  wystąpieniami publicznymi (dla niedużych audytoriów konferencyjnych  – do 100 osób) i prowadzenia szkoleń produktowych (do 20 osób max)
  • gotowości do wyjazdów w Polskę (ok. 25-30% czasu w roku) – wierzymy, że trzeba bywać u naszych klientów żebyśmy ich dobrze rozumieli
  • samodzielności – posiadania inicjatywy, dobrej organizacji i terminowości, czyli dowożenia na czas:)
  • j. angielskiego do na poziomie pozwalającym kontakt z naszym fińskim software housem oraz , prowadzenia research’u i drobnych bieżących tłumaczeń
  • znajomości Excel’a, Word’a, Power Point’a – w stopniu zapewniającym samodzielność pracy
  • podstawowej umiejętności obsługi WordPress’a, administracji profilu FB, pracy w chmurze Google
  • liczymy na to, że jesteś aktywnym graczem (gry online lub PokemonGO, planszówki, gry wideo)
  • bywasz w bibliotece, chodzisz do muzeum, czytasz książki i masz wiedzę o kulturze

Co byłoby fajne, ale nie jest konieczne?

  • w stopniu podstawowym obsługujesz programy Photoshop i Corel (lub coś podobnego)
  • znasz programy do e-mail marketingu: Mailchimp, GetResponse lub Freshmail
  • próbowałeś(aś) zaprojektować grę

Co oferujemy?

  • współpracę przy innowacyjnych (do kwadratu) projektach i rozwój głowy, o jakim można tylko pomarzyć
  • możliwość pracy z fachowcami z różnych dziedzin, także z zagranicy
  • możliwość korzystania z oferty naszych szkoleń
  • zgrany zespół, w którym znajdują się m. in. grafik, programista, redaktor, prawnik itd.
  • zen – możesz tu siedzieć w kapciach, owinięty w koc
  • dostęp do unikalnych fińskich technologii edukacyjnych
  • zadaniowe podejście do rzeczywistości
  • wyżywienie w postaci codziennego super pysznego, dwudaniowego obiadu
  • rozsądny system motywacyjny i wypłatę na czas oraz dowolną formę rozliczeń

So, what do you think?

  • zgłoszenia w formie CV + parę słów, dlaczego chcesz z nami współpracować, prosimy słać na: [email protected]
  • wpisując w temacie wiadomości: „PM + imię i nazwisko”
  • z dopiskiem: Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Good Books Marcin Skrabka w celu podjęcia współpracy
  • czekamy na nie do 28.02.2019

Coś więcej o nas? Jak pracujemy?

  • projektowo – najpierw planujemy a potem robimy, ale nie boimy się eksperymentować. Mocno dbamy o hygge i szukamy najlepszych wzorców i metodyk projektowych. Jesteśmy Agile, Scrum i pływamy w błękitnym oceanie;
  • zadaniowo – liczy się realizacja zadania, a nie czas jaki nad nim spędzisz – szukamy tych, których lenistwo popycha do innowacji
  • skrupulatnie – wiemy, że diabeł tkwi w szczegółach, więc jeśli trzeba wykonać nudą i powtarzalną czynność, rozumiemy, że każda beczka miodu ma łyżkę dziegciu i bierzemy to odważnie na klatę
  • innowacyjnie – szukamy rozwiązań sprawdzonych choćby w innych branżach i staramy się je przeszczepić na grunt kultury i edukacji;

Dlaczego to ogłoszenie jest takie długie?

Ponieważ wierzymy, że jeśli dobrze przedstawimy Ci to co robimy, świadomie wejdziesz w nasz świat.

Jeśli nie spełniasz wszystkich wymagań, nie martw się! Dostaniesz nasze wsparcie i wiele się tutaj nauczysz 🙂

0 comment
0 FacebookEmail

Nauczyciele projektują gry

by Kalina

23 stycznia Łomża może i była oblodzona i oszroniona, ale w  Centrum Edukacji Nauczycieli panowała gorąca atmosfera. Na szkoleniu “Projektowanie gier w szkole” spotkali się z nami konsultanci i nauczyciele bibliotekarze z Łomży, którzy żywo dyskutowali nad możliwością zastosowania gamifikacji  w procesie edukacyjnym.

Treści objęte podstawą programową można zgamifikować, sprawiając, że nauka stanie się zabawą, a zdobywanie wiedzy i sprawdzanie poziomu jej przyswojenia przez uczniów będzie fascynująca grą. Ale jak to zrobić? Tego właśnie próbowaliśmy się dowiedzieć, rozmawiając o trendach w edukacji, roli gier w życiu młodych ludzi, wyzwaniach stojących przed współczesnymi nauczycielami i etapach w tworzeniu gier edukacyjnych.

Uczestnicy szkolenia poznali także przykłady zastosowania gier stworzonych w aplikacji Action Track w procesie edukacyjnym, zagrali w gry stworzone dla uczniów i przez samych uczniów, a na koniec sami spróbowali swoich sił w wymyślaniu gry. W efekcie powstała krótka gra o starej Łomży, dzięki której można poznać historię miasta i dowiedzieć się, co znajdowało się kiedyś w historycznych budynkach.

To oczywiście dopiero początek wielkiej przygody zarówno z gamifikacja, jak i z grami mobilnymi, ale już na tym etapie można było dostrzec kreatywność, niezwykłe skupienie i dociekliwość uczestników szkolenia.

0 comment
0 FacebookEmail

Tajemnica biblioteki… na dworcu

Przepis na dobre wydarzenie dla dzieci? Połączenie nowoczesnej rozrywki i najpopularniejszych postaci z książek. Mobilna gra inspirowana serią “Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” Martina Widmarka łączy obie te cechy, dlatego też nie dziwi nas sukces gry wśród młodych detektywów.

Początkiem stycznia w Filii 12 MBP we Wrocławiu (znajdującej się na Dworcu Głównym PKP) odbyła się kolejna gra miejska. Tym razem sięgnęliśmy po sprawdzony tytuł z listy dziecięcych bestsellerów. Gra mobilna “Tajemnica biblioteki” inspirowana serią “Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” Martina Widmarka i Heleny Willis zgromadziła blisko 100 uczestników zabawy. Do stworzenia gry wykorzystana została aplikacja Action Track. Zrezygnowaliśmy z opcji namierzania GPS – w użyciu były jedynie kody QR, porozkładane w przestrzeni biblioteki.

Książka a scenariusz gry

Akcja znana z książki “Tajemnica biblioteki” Martina Widmarka stanowiła punkt wyjścia, lecz scenariusz został rozbudowany, a zakończenie zmienione.

Uczestnicy musieli drogą dedukcji dotrzeć do winnego, który zabrał książkę z biblioteki. Rozwiązanie zagadki nie było oczywiste, a rozgrywka nie należała do najprostszych. Poziom trudności został jednak dobrze wyważony. Z naszych obserwacji wynika,że dzieci skupiły się na zadaniu, wracały do świadków zdarzenia, robiły nawet notatki, aby samodzielnie rozwikłać zagadkę. Żaden młody detektyw nie zirytował się i nie zrezygnował ze “śledztwa”.

Atrakcyjności podczas mobilnych rozgrywek dodają zadania analogowe oraz przedmioty realne, działające na zasadzie scenografii, które nawiązywały do treści zadań. Podczas organizacji gier powinny zostać wykorzystane również książki – i to nie przypadkowe, lecz starannie dobrane, ciekawe, które aż chce się wypożyczyć. Pamiętajmy, że gra może stać się pierwszym kontaktem z książką od dłuższego czasu, więc nie straćmy okazji do tworzenia pozytywnych skojarzeń u potencjalnego czytelnika.

“Tajemnica biblioteki” od kuchni

Tajemnica bibliotekiFormuła gry pozwala na elastyczne dopasowywanie rozgrywki do przestrzeni biblioteki. W naszej bibliotece o dużej powierzchni (ponad 500m2) zależało nam na takim umiejscowieniu poszczególnych zadań, aby uczestnicy mogli zobaczyć nie tylko najbardziej atrakcyjne pomieszczenia, ale także całość zbiorów przeznaczonych dla młodych odbiorców.

Podczas sobotniej gry w bibliotece zrezygnowaliśmy z wcześniejszych zapisów. Zależało nam na luźnej formule dołączania, ograniczonej w czasie 2 godzin. Model ten świetnie się sprawdził, a chętni przybywali sukcesywnie w trakcie rozgrywki. Jest o tyle istotne, że gra promowana była nie tylko wśród naszych czytelników.

Gra “Tajemnica biblioteki” została oryginalnie stworzona i przeprowadzona przez Alinę Łysak, Joannę Gil i Katarzynę Wrotkowską. Organizatorem gry jest Miejska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu we współpracy z Wydawnictwem Zakamarki Spółka z o.o. Do tej pory została ona kilkukrotnie wykorzystana w przestrzeni różnych filii oraz na zewnątrz, w przestrzeni miejskiej.

Gra mobilna w bibliotece – wady i zalety

Mamy doświadczenie w tworzeniu i przeprowadzaniu gier mobilnych zarówno na terenie biblioteki, jak i w przestrzeni miejskiej. Każde z tych rozwiązań ma swoje wady i zalety.

Gra w bibliotece z pewnością jest łatwiejsza do przeprowadzenia – nie wymaga tylu zaangażowanych pracowników jak podczas gry terenowej. Łatwiej jest pomóc uczestnikom na mniejszej, ograniczonej powierzchni i koordynować całe przedsięwzięcie. Na pewno jest to również opcja bezpieczna i komfortowa, niezależna od kaprysów pogody.

Nie do przecenienia jest promocja samej placówki. Uczestnicy gry mimochodem zwiedzają całą bibliotekę, wyrażają chęć zapisania się i wypożyczenia książki, a przede wszystkim – zapamiętują bibliotekę jako miejsce nowoczesne, przyjazne, kojarzące się z dobrą zabawą.

Rozgrywka w bibliotece nie pozwala jednak na swobodne wyjście poza zamknięte ściany, a co za tym idzie, na przykuwanie uwagi przypadkowych osób, znajdujących się poza lokalem. Dla wielu osób forma ta może być także mniej atrakcja, niż gra na ulicach miasta czy w parku. Niemniej, podobne wydarzenia stanowią świetny pomysł na ciekawą rozrywkę w bibliotece, zorganizowaną podczas chłodniejszych miesięcy w ciągu roku.

Joanna Szczygłowska

Miejska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu

 

 

0 comment
0 FacebookEmail
Reguła Meyera

20-ego października odbędzie się we Wrocławiu dochodzenie na wielką skalę. Tym razem bibliotekarze z MBP Wrocław zaprojektowali grę, której kanwą są poczytne kryminały Katarzyny Bondy.

Uczestnicy mobilnej gry miejskiej „Reguła Meyera” wcielą się w profilerów, którzy będą starali się rozwikłać zagadkę zabójstwa młodej dziennikarki. Zabójstwa niecodziennego, gdyż za uchem porzuconej w parku ofiary odnaleziono… runę hagalaz. Czy staroskandynawski znak jest najważniejszą poszlaką w śledztwie? Czy wystarczy by wytypować i ująć sprawców? Tego dowiemy się już w przyszły weekend.

Reguła MeyeraŻeby zagrać, wystarczy ściągnąć darmową aplikację Action Track na swój smartfon i włączyć w nim lokalizację. Na najlepszych profilerów czekają atrakcyjne nagrody:

  • czytnik e-booków inkBOOK Lumos
  • książki od wydawnictwa Muza
  • wejściówki do Exit19.pl
  • vouchery od szopi.pl

 

Gra, za którą stoją bibliotekarze z Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu to już kolejna kryminalna rozgrywka w stolicy Dolnego Śląska –  przypominamy, że cały czas można ściągnąć darmową grę z przygodami Eberharda Mocka, bohatera książek Marka Krajewskiego. W ofercie MBP są również gry dla dzieci („Zielony kapturek”), fanów sci-fi („Ksenobójcy” na podstawie „Gry Endera”) i wszystkich ceniących dobrą książkę i odkrywanie swojego miasta na nowo.

„Reguła Meyera” – mobilna gra miejska

Kiedy?

20.10.2018, 14:00-16:00

Gdzie?

ul. Reja 1 we Wrocławiu (pod filią nr 29)

 

 

0 comment
0 FacebookEmail

The next library 2018

by Kalina
The next library 2018

Bibliotekarze wszystkich krajów, łączcie się!

Drodzy Państwo, chciałbym się podzielić wrażeniami z konferencji NEXT LIBRARY 2018, która odbyła się w dniach 12–15 września 2018 roku w Berlinie. O konferencji dowiedziałem się z mediów społecznościowych, a zimą 2018 ruszył nabór na propozycję wystąpień. Zgłosiłem się z moją prezentacją, której temat brzmiał „Grywalizacja w bibliotece”, a po angielsku (gdyż w tym języku odbywała się konferencja) „Gamification in library”. Tegoroczne hasło wydarzenia brzmiało: „Expect the unexpected” i wydaje mi się, że moja prezentacja, która dotyczyła gamifikacji działań bibliotecznych idealnie oddawała klimat czegoś niespodziewanego.

Next Library odbywała się na terenie Zentral- und Landesbibliothek Berlin w budynku Amerika-Gedenkbibliothek (czyli Bibliotece amerykańskiej) przy Blücherplatz 1, w dzielnicy Kreuzburg. Co ciekawe, (możecie sobie Państwo zobaczyć na zdjęciach) przed budynkiem biblioteki zostały wzniesione specjalne konstrukcje, które służyły jako sale do prezentacji. Cały kompleks przypominał mi bazę księżycową (co potwierdzali jego projektanci i konstruktorzy).

Wymiana (nie tylko dobrych) doświadczeń

Część wystąpień odbywała się również w kościele ewangelickim. Wystąpienia otwierające, tak zwane keynotes miały właśnie miejsce w tym kościele. Muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem wystąpień pani Niny Simon, która jest dyrektorką muzeum z Santa Cruz. Pani Simon z niezwykłą energią opowiadała jak przez 7 lat bycia dyrektorką małego, lokalnego muzeum sztuki przekształciła to miejsce w pełne życia centrum kulturalne, w którym członkowie lokalnej społeczności czują się jak u siebie i są świadomi, że mają miejsce, gdzie mogą pracować nad sobą i swoimi pasjami i dzielić się nimi z innymi.  Całe wystąpienie można obejrzeć pod tym adresem: https://vimeo.com/290934027

Kilkudniowy program konferencji był niezwykle obszerny – i jak to bywa z takimi wydarzeniami – człowiek nie mógł się rozdwoić. Dlatego wybierałem prezentacje, które były mi bliskie. Odwiedziłem więc bibliotekarzy, którzy dzielili się swoimi porażkami (temat bardzo ciekawy, bo rzadko kiedy przyznajemy się do błędów i nieudanych projektów, a przecież na tym powinna polegać nauka – uczymy się na tym co zrobiliśmy źle). Z czystą przyjemnością zobaczyłem też bibliotekarzy z Boulder Public Library, którzy prowadzą „krawiecką rewolucję” i dzięki warsztatom z szycia potrafią dyskutować na praktycznie wszystkie tematy. Pokazują jak rękodzieło i wyrażanie siebie za pomocą szycia może pomagać ludziom uporać się z ich traumami, kompleksami ale także być świadectwem dumy i radości.

Polska metodyka robi wrażenie

Sale na których prezentowane były osiągnięcia różnych bibliotek w wielu zakresach ich działalności (promocja czytelnictwa, praca z dziećmi i młodzieżą, działalność edukacyjna i społeczna) cieszyły się dużą popularnością wśród kilkuset uczestników Next Library. Gospodarze byli bardzo gościnni, mili i przesympatyczni. Moja prezentacja miała miejsce w piątek. I wydaje mi się, że tych kilkadziesiąt osób, które wysłuchały tego, jak bibliotekarz z Krakowa opowiada po angielsku (z silnym słowiańskim akcentem) jak to w Polsce gamifikuje się biblioteki było zadowolonych. Dodam, że przygotowałem dla uczestników grę opartą o aplikację Action Track, która wykorzystuje smarfony i GPS. Gra fabularnie nawiązywała to baśni braci Grimm, a uczestnicy byli zaskoczeni, że takie rzeczy można w Polsce robić.

Jest duma!

Po kilku dniach konferencji, wielu rozmowach z bibliotekarzami, pracownikami bibliotek z całej Europy i świata muszę nie bez pewnego rodzaju dumy stwierdzić, że MY, bibliotekarki i bibliotekarze z Polski, nie mamy się tak naprawdę czego wstydzić (oprócz niskich pensji). Robimy fantastyczne rzeczy, które robią też na Zachodzie, a niejednokrotnie mamy znaaacznie bardziej pod górkę.

Nie miałem za dużo czasu na zwiedzanie Berlina, ale po drodze do i z hostelu, w którym nocowałem udało mi co nieco podejrzeć. Stolica Niemiec to iście kosmopolityczne miasto, w którym jest wszystko! I robi niesamowite wrażenie.

0 comment
0 FacebookEmail
nowoczesna biblioteka-nowoczesny bibliotekarz

Kilkudziesięciu nauczycieli bibliotekarzy z Łomży i okolic wspólnie z zaproszonymi przez Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Łomży gośćmi poszukiwało sposobów na innowacyjne działania w bibliotekach szkolnych i promocję czytelnictwa. Wszystko to w ramach konferencji „Nowoczesna biblioteka – nowoczesny bibliotekarz”. Good Books również tam był, bo przecież innowacje to nasza specjalność, a Action Track jest świetnym narzędziem do łączenia świata literatury (czyli tego, co chcemy, by młodzież polubiła) ze światem nowoczesnych gier (czyli tym, co młodzież ma prawie że we krwi i do czego nie trzeba jej zachęcać).

Edukacja potrzebuje nowych technologii

Nasza propozycja na gamifikowanie literatury świetnie korespondowała z tym, co mówili pozostali prelegenci. Dr Grzegorz Gmiterek z Uniwersytetu Warszawskiego opowiadał m.in. o książkach „rozszerzających rzeczywistość”, czyli o specjalnych aplikacjach, pozwalających zobaczyć to o czym traktuje książka jako trójwymiarową animację. Trendem jest więc zatem łączenie tekstu z technologią, „rozszerzanie” go oraz umożliwianie czytelnikowi podjęcia aktywności. Monika Rowińska, nauczycielka bibliotekarka w Szkole Podstawowej nr 4 w Augustowie, czerpiąc inspiracje ze szwedzkich bibliotek, zachęcała do zmieniania przestrzeni w bibliotekach szkolnych na bardziej przyjazne, otwarte. Jako że jednym z trendów edukacyjnych przewidywanych na kolejne lata jest edukacja poza murami szkoły, na zewnątrz, a w szkole – zmiany w wystroju i większa dbałość o design, zarówno jej pomysły, jak i granie w terenie w gry oparte na książkach są działaniami, które już teraz warto zacząć wprowadzać.

Uczestnicy szkolenia wzięli też udział w webinarium. Elżbieta Maruszczak, starszy kustosz w dziale Analiz i Współpracy w Regionie w WBP w Olsztynie, łącząc się z uczestnikami za pomocą platformy ClickMeeting, zachęcała do stosowania grywalizacji jako znakomitego narzędzia, pozwalającego osiągać cele edukacyjne. Nas nie trzeba o tym przekonywać. konferencja w ŁomżyNie dziwi więc już chyba nikogo, że po tak świetnych mówcach, z którymi zgadzamy się z 100%, czuliśmy, że z naszym pomysłem na gamifikowanie literatury jesteśmy w najlepszym możliwym miejscu. To się po prostu dzieje i widzi to już wielu ekspertów – technologia jest naszym sprzymierzeńcem i wyzwaniem (nie wrogiem), a gamifikacja narzędziem do osiągania celów (w przypadku tego szkolenia – edukacyjnych, ale nie tylko, także marketingowych, kulturowych, społecznych) na najbliższe lata.

Action Track w szkole?

Bibliotekarze poznali możliwości, jakie daje Action Track – jest ich naprawdę wiele. Mogli też obejrzeć ciekawe realizacje z całej Polski oraz podejrzeć, jak wygląda panel umożliwiający tworzenie gier, a potem – obserwowanie postępów graczy. Tuż po szkoleniu kilka osób podeszło z gotowymi sposobami na zastosowanie gamifikacji i aplikacji, oznacza to więc chyba, że udało nam się zainspirować kolejne osoby do promowania czytelnictwa poprzez gry na smartfonie. Pokolenie Y czeka na nasze gry, a i przedstawiciele pokolenia alfa już są  w szkołach – za chwilę będzie ich jeszcze więcej. Dla tych dzieci technologia to codzienność. Możemy im pokazać, jak wykorzystywać ją do rzeczy ciekawych, ambitnych, uczących nas czegoś.

0 comment
0 FacebookEmail

Bibliotekarze projektują gry

by goodbooks

Szkolenia o wykorzystywaniu gier, grywalizacji i samym procesie projektowania w promocji czytelnictwa prowadzę we współpracy z GoodBooks od dwóch lat. Podczas licznych podróży zauważyłem, że każda biblioteka to swoisty mikrokosmos. Skrajnie różnią się od siebie, niczym planety, które odwiedzał Mały Książę. Są biblioteki korporacje, uporządkowane i nieco chłodne. Pełne ognia biblioteki z wizją, gdzie dwie, trzy osoby wykonują robotę, o którą śmiało można by podejrzewać tuzin pracowników. Biblioteki nieśmiałe, wypełnione książkami i ciszą, które mozolnie (acz prawie zawsze z sukcesem) wybudza się z letargu.

Bibliotekarze projektują gry

Do Wałbrzycha wpada się jak na spotkanie dawno niewidzianych znajomych. Jeszcze nigdzie zajęcia nie płynęły tak szybko (z wyjątkiem podróży tam i z powrotem; mam wrażenie że Frodo doniósł pierścień do Góry Przeznaczenia szybciej niż ja pokonywałem trasę Gdynia – Wałbrzych). Jeszcze nigdy nie witał mnie taki huragan pytań i pomysłów. Nie kryję – lubię pracować w taki sposób. Wyznaję zasadę, że generalnie lepiej jest projektować i wymyślać dużo pędząc od jednego pomysłu do drugiego, niż skupiać się i szlifować pierwszą koncepcję, jaka przyjdzie nam do głowy. Taki sam styl pracy preferowała większość kursantów i kursantek.

Bibliotekę „pod Atlantami” odwiedziłem trzykrotnie, łącząc w jeden cykl trzy szkolenia dotyczące projektowania gier miejskich:

  • Od opowieści do gry – adaptacja transmedialna i narracja nielinearna;
  • Od miasta do planszy – jak zmienić rzeczywistość w arenę zmagań;
  • Od ciała do umysłu – jak projektować zadania i wyzwania.

Zazwyczaj, gdy idziemy tym torem, po pierwszym i drugim szkoleniu grupa otrzymuje ode mnie “zadania domowe”. Pierwsze polega ono na wyborze dowolnego tekstu i jego adaptacji do wymagań scenariusza gry miejskiej według metodologii przedstawionej na wykładzie. Drugie – na przeniesieniu tak powstałej struktury do rzeczywistej przestrzeni miasta. Na ostatnich zajęciach wspólnie już wspólnie szlifujemy wyzwania, jakie gra postawi przed jej uczestnikami: zadania, łamigłówki, zagadki, szarady. Et voilà, gra gotowa. A raczej tyle gier, ile trzyosobowych zespołów bierze udział w szkoleniu.

Od pomysłu do scenariusza

No więc, w Wałbrzychu rzeczy miały się inaczej. Na koniec pierwszych zajęć połowa zespołów miała gotowe projekty pierwszych gier. Na drugich zrobiliśmy więc kolejne scenariusze – i podobnie na ostatnich zajęciach. Takie tempo i ochotę do wgryzania się w temat widuję niezmiernie rzadko. Wyjeżdżając po trzecim spotkaniu czułem się jak po semestrze zajęć z moimi studentami. W sumie uczestnicy tego kursu zaprojektowali wspólnie kilkanaście gier miejskich: od adaptacji legend pełnych rycerzy, smoków i księżniczek, po mroczne thrillery, z których słynie współczesna literatura Dolnego Śląska. Zazdroszczę tym, którzy będą mieli możliwość w nie zagrać nie znając wszystkich fabularnych twistów, które zaszyli w nich autorzy i autorki.

Podsumowując; chociaż ani PKP, ani Koleje Dolnośląskie nie ułatwiały podróży, warto było kilkukrotnie przebyć Polskę z północy na południe, żeby spotkać się z tak miłym przyjęciem, jakie przytrafiło mi się w wałbrzyskiej bibliotece. Do zobaczenia, mam nadzieję!

 

Piotr Milewski

0 comment
0 FacebookEmail
gra mobilna w Bukowcu

Do Jeleniej Góry mamy blisko, nic zatem dziwnego, że ostatnio regularnie tam bywamy. Ta okazja była jednak wyjątkowa, ponieważ 25 i 26 maja 2018 roku w Książnicy Karkonoskiej w Jeleniej Górze spotkali się bibliotekarze z Polski, Niemiec i Czech. Ze względu na położenie geograficzne i historię Jelenia Góra wydaje się być idealnym miejscem na spotkania Euroregionu NYSA, podczas których można porównać funkcjonowanie polskich, czeskich i niemieckich bibliotek. Tym razem rozważania dotyczyły rozwoju technik informatycznych, stąd tytuł konferencji – „Nowoczesne media w polskich, niemieckich i czeskich bibliotekach – szansa czy zagrożenie?” („Moderne Medien in polnischen, deutschen und tschechischen Bibliotheken – eine Chance oder eine Gefahr?”, „Moderní média v polských, německých a českých knihovnách – šance a hrozby?”).

Międzynarodowa wymiana

konferencja w Książnicy KarkonoskiejPierwszy dzień konferencji rozpoczął się od wystąpień ekspertów z trzech krajów, których zadaniem było zaprezentowanie mechanizmów działania współczesnych technologii w bibliotekach. Dr Konstantin Hermann z Saksońskiej Biblioteki Krajowej i Uniwersyteckiej w Dreźnie wystąpił z tematem „Utopia czy antyutopia w świecie bibliotek”, z kolei dr Vít Richter z Instytutu Bibliotekoznawstwa Biblioteki Narodowej w Pradze poruszył zagadnienie niepewnej przyszłości usług bibliotecznych w przestrzeni cyfrowej. W debacie na temat nowoczesnych mediów w bibliotekach nie mogło oczywiście zabraknąć Good Books, dlatego polskim ekspertem był Marcin Skrabka, który mówił o gamifikowaniu literatury pięknej na smartfonach jako sposobie zaangażowania pokolenia Y i Z w czytanie książek. Z przygotowanej w trzech językach prezentacji uczestnicy kongresu mogli dowiedzieć się, jakie znaczenie mają gry i smartfony w życiu młodzieży, dlaczego i w jaki sposób to właśnie bibliotekarze mogą wykorzystać gamifikację do rozwoju czytelnictwa i przyciągnięcia przedstawicieli młodszych pokoleń do bibliotek.

Spacer ze smartfonem, czyli gra mobilna w Bukowcu

Kolejnym etapem spotkania były prezentacje doświadczeń bibliotekarzy z przygranicznych bibliotek z e-bookami i usługami cyfrowymi. Drugiego dnia uczestnicy konferencji mogli zagrać w grę terenową w aplikacji Action Track„Sekret pani Bukowca” i na własnym przykładzie przekonać się, jak angażująca potrafi być historia opowiedziana za pomocą smartfona i jak może uprzyjemnić spacer, nawet w tak pięknym miejscu jak Bukowiec.

Bukowiec

Bibliotekarze grają w „Sekret Pani Bukowca”

Tajemnica Pani Bukowca

Jeżeli także chcecie przeżyć tę przygodę, wystarczy zeskanować poniższy kod QR w aplikacji ActionTrack. Aplikacja jest bezpłatna i można ją pobrać z AppleStore (iPhone) lub GooglePlay (Android).

Oczywiście gra „Sekret Pani Bukowca” dostępna jest w trzech językach: polskim, czeskim i niemieckim.

 

 

tekst i zdjęcia: Alina

0 comment
0 FacebookEmail
mobilne gry miejskie na Media Tent - dzieci grają w grę w aplikacji ActionTrack

Za nami  Targi Nowych Technologii „Media Tent” w Gliwicach. Tegoroczna edycja była już piątą zorganizowaną pod tym szyldem. Na zaproszenie organizatorów wzięliśmy w niej udział, prezentując mobilne gry miejskie dla dzieci i młodzieży stworzone w fińskim edytorze ActionTrack.

Mobilne gry miejskie dla dzieci?

Mobilne gry miejskie i Good Books na Targach MEdia TentUczestnikom z młodszego pokolenia pokazaliśmy grę zaprojektowaną przez ich fińskich rówieśników. Było dla nich dużym zaskoczeniem, że gra, którą mają okazję testować, była przygotowywana w ramach normalnych zajęć lekcyjnych. Byli ciekawi jak to jest, że gry projektuje się w szkole. Czy w ich klasie też można przeprowadzić warsztaty z kreatorem gier?

Okazało się, że uczniowie nie chcą tylko i wyłącznie grać, ale interesują się wszystkim, co stoi za finalnie otrzymaną grą. Niektóre mają za sobą własnoręczne rozkręcanie komputerów, inne zetknęły się już z podstawami programowania w szkole. Gdy rozmawialiśmy o tym, jak wymyśla się scenariusz gry i jaki powinien być proces tworzenia narracji, zasypywały nas oryginalnymi pomysłami. Potwierdziły tylko to, co było już w naszych przekonaniach –  mobilne gry miejskie są dla dzieci i młodzieży szansą na wdrażanie własnych pomysłów i pierwszym kontaktem z tworzeniem treści, która jest dla nich atrakcyjna. Biorąc pod uwagę rozwój rynku wszelkich gier, edukowanie ich z tego zakresu rozwijałoby w nich pożyteczne kompetencje, które będą coraz bardziej potrzebne na rynku pracy.

Gry narzędziem dla nauczycieli

Podczas Targów mieliśmy również okazję do wymiany uwag z  nauczycielami i opiekunami młodszej części zwiedzających. Wielu z nich pytało jak wprowadzić mobilne gry miejskie do swojej szkoły. Zastanawiali się jak od strony merytorycznej pracować z dziećmi nad ich tworzeniem. Jak widać łączenie gier z edukacją było dla nich zupełnie nowym tematem. Właśnie dlatego opowiadaliśmy o zastosowaniach aplikacji w przypadku poszczególnych lekcji przedmiotowych – od języka polskiego do chemii i matematyki, przez wychowanie fizyczne. Gry doskonale wpasowują się w koncepcje nauczania szkół.  Rozwijają kreatywność, zachęcają dzieci do czytania, analitycznego myślenia i gratyfikują – tak samo jak oceny. Mogą być sposobem na weryfikację wiedzy oraz stymulującym narzędziem, które stawia przed uczniami wyzwania i umożliwia wykazanie umiejętnościami.

Do zobaczenia za rok!

Targi Nowych Technologii Media Tent 2018

Bardzo się cieszymy, że mieliśmy okazję uczestniczyć w tegorocznej edycji Targów „Media Tent”. Możliwość wymiany doświadczeń z tyloma innowacyjnymi wystawcami jest niezwykle inspirujące.  Zobaczyliśmy na własne oczy, że oferta edukacyjna skierowana do dzieci i młodzieży jest coraz bogatsza. Obejmuje nowe technologie i branże, które dopiero rozwijają się w Polsce.

Mamy ogromną nadzieję, że mobilne gry miejskie będą kiedyś tworzyć sami uczniowie w szkołach, bo prawdą jest, że dzieci mają w sobie olbrzymi potencjał, który powinniśmy pielęgnować.

0 comment
0 FacebookEmail
targi media tent gliwice

Mobilne gry miejskie

W najbliższy piątek i sobotę spotkacie nas w Gliwicach na Targach Nowych Technologii Media Tent – Smart Life.  Tym razem będziemy prezentować się pod nazwą Mobilne Gry Miejskie i przedstawimy Wam pierwsze efekty naszego nowego projektu. Porozmawiamy o tym jak wykorzystać gry w polskich szkołach i w jaki sposób włączać je w proces edukacji. Korzystając z własnego doświadczenia i praktyki naszych fińskich partnerów, będziemy opowiadać o potencjale gier terenowych i ich funkcji w pogłębianiu zaangażowania uczestników rozgrywek.

Media Tent 2018

Podczas imprezy uczestnicy zetkną się z różnymi formami stosowania nowych technologii. Wśród wystawców znajdą się specjaliści od kodowania, druku 3D, wizualizacji i wirtualnej rzeczywistości. Będzie można skorzystać ze stołów gamingowych i multimedialnych, poznać się z robotami, pójść na warsztaty kuchni molekularnej i… zagrać w nasze gry mobilne! Media Tent to impreza skierowana do młodzieży oraz wszystkich, których interesuje bezpośredni kontakt z technologiami, nowinkami oraz innowacjami.

Zapraszamy do Gliwic!

Targi Nowych Technologii Media Tent

13 – 14 kwietnia 2018, w godzinach 11.00 – 18.00

Hala widowiskowo – sportowa przy ul. Górnych Wałów 29 w Gliwicach

0 comment
0 FacebookEmail
gry terenowe - jak zrobić własne?

Gry terenowe wśród zadań kwalifikowanych konkursu

„Niepodległa” to jeden z większych programów dotacyjnych, do jakiego można składać aplikację o dofinansowanie projektów historyczno-kulturalnych. Na świętowanie 100-lecie odzyskania niepodległości przeznaczono aż 6 mln zł. O wymaganiach i zasadach programu pisaliśmy szczegółowo w przewodniku po dotacjach patriotycznych. Tym razem chcemy Was zachęcić do realizacji jednego z zadań kwalifikowanych w programie – zorganizowania gry terenowej.

Gra terenowa (gra miejska) jest nowocześniejszą wersją podchodów, spacerów tematycznych i formą na uatrakcyjnienie ścieżek zwiedzania. Zazwyczaj jest realizowana  sposobem tradycyjnym, z wykorzystaniem narzędzi analogowych. Niestety taka wersja może być zazwyczaj rozegrana tylko raz i, co gorsze, ma ograniczoną liczbę uczestników.

Co zatem można zrobić żeby wielki nakład pracy, który zazwyczaj idzie na jej przygotowanie można było wykorzystywać jeszcze dłużej? XXI wiek przynosi nam w tej kwestii nowe możliwości w postaci.

Dzięki nowym technologiom, każdą grę terenową można zamienić w formę rozgrywki typu PokemonGo. Przeniesiona na smartfony staje się bardziej dostępna, popularna i skuteczna. Tworzona i rozgrywana przez dzieci, młodzież, rodziców i seniorów pozwala łączyć pokolenia i pogłębiać między nimi współpracę. Wyróżniająca się ciekawą narracją może prezentować bogactwo lokalnego dziedzictwa w przystępnej formie. Decydując się na zorganizowanie gry terenowej,  możemy realizować pośrednio inne zadania programu „Niepodległa”. Trasa rozgrywki ma przecież wiele wspólnego z „wytyczaniem szlaków tematycznych i historycznych”, a zbieranie i nagrywanie lokalnych opowieści do gry to nic innego jak „tworzenie archiwów historii mówionej”.

Jak aplikować o dotację na mobilną grę terenową w „Niepodległej”?

Starając się o dotację na projekt w ramach „Niepodległej” musimy zwrócić uwagę na kilka kwestii.

gra mobilna

Jeśli chcemy zrobić mobilną grę terenową na smartfony, musimy stworzyć ją w oparciu o sprawdzone narzędzie. Dzięki oprogramowaniu możemy zaprojektować całą rozgrywkę i kontrolować przebieg. Znacznie ułatwia to jej organizację w stosunku do gier tradycyjnych. Każdy gracz, wyposażony w swój własny smartfon, uzyskuje od razu dostęp do zadań, map, podpowiedzi, materiałów i pełnej zawartości gry. Chociaż porusza się po prawdziwych miejscach, przemierza ulice i dociera do różnych zakamarków miasta,  nawigacja i treść gry mieszczą się w jego telefonie. Łączenie świata wirtualnego z analogowym jest tu niezwykle wyraźne i niezmiennie fascynujące.

Pamiętaj!

  1. Starając się o dotację na grę terenową, musisz uwzględnić w kosztorysie edytor gier i aplikację dla graczy. Nie oznacza to jednak zakupu oprogramowania! Wycenić należy wyłącznie LICENCJĘ, czyli sam dostęp do tych narzędzi na czas gry, którą chcemy zorganizować. Niezależnie od tego jaki soft wybrałeś, musisz pamiętać o tej zasadzie!
  2. Powinieneś ustalić rozsądny harmonogram działań. Zacznij od przeszkolenia zespołu, który będzie projektował rozgrywkę – ekipa przyszłych projektantów gier musi najpierw wyzwolić swoją kreatywność i poznać narzędzia, w których zapisze swoje pomysły.
  3. Wypełnij grę treścią – tyczy się to zarówno warstwy fabularnej jak i estetycznej. Najważniejszy jest temat jaki sobie obierzesz, oczywiście taki, które realizuje cele programu „Niepodległa”. Zapisując grę w aplikacji możesz umieścić w niej fragmenty historii mówionej zebranej wśród lokalnej społeczności, załadować do niej zdjęcia, fragmenty filmów. Myślisz o własnych ilustracjach? Zaplanuj to w czasie i budżecie projektu.
  4. Zaangażuj inne podmioty i współpracuj – programy takie jak „Niepodległa” chcą zacieśniać między nami więzi. Solidarne działania różnych instytucji wychodzą z korzyścią dla wszystkich. Chcesz zrobić grę dla biblioteki? Zaproś do projektu pobliską szkołę podstawową i skorzystaj z zapału uczniów.
  5. Pamiętaj aby zakupić nagrody i ukryć je na ścieżce zwiedzania – nie przez przypadek, geocaching jest tak popularny!

Co uwzględnić w budżecie projektu?

  1. Koszt licencji/dostępu do oprogramowania na czas trwania projektu.
  2. Szkolenie zespołu organizującego i projektującego grę.
  3. Wykonanie grafik do gry (mogą być stworzone na warsztatach lub we współpracy z uczniami)
  4. Promocję wydarzenia

Uwaga! Przygotowując wniosek, zawsze zapoznaj się z regulaminem programu i  zawartym w nim wykazem kosztów kwalifikowanych. Jeśli planujesz wydatki, które nie mogą zostać sfinansowane przez „Niepodległą”, zapłać za nie z wkładu własnego.

Jaka powinna być gra na obchody 100-lecia niepodległości?

  • powinna upowszechniać wiedzę o rocznicy odzyskana niepodległości i pielęgnować wspólną pamięć obywateli,
  • wzmacniać poczucie lokalnej wspólnoty,
  • pokazywać związki między historią ogólnopaństwową a lokalnym środowiskiem

Innymi słowy gra terenowa ma upamiętniać historię i włączać obywateli w jej aktywne przeżywanie. Jest to dobre medium to pełnienia takiej funkcji, dlatego że gra z założenia opiera się na licznych interakcjach, współpracy i działaniu ramię w ramię, a gra edukacyjna, jest po prostu inną formą nauczania. Odbiorca projektu nie jest w tym przypadku pasywny, tylko cały czas bierze udział w przedsięwzięciu, obcując z jego przesłaniem. Aktywne uczestnictwo odbywa się tutaj na dwóch poziomach: granie jest samo w sobie formą zaangażowanego udziału, ale już tworzenie gry wzmaga ten proces niebywale. Dlatego uczestnik projektu-gry może naprawdę poczuć się jego częścią, a nie tylko odbiorcą.

Dlaczego gry terenowe sprawdzają się w edukacji?

Gry terenowe i miejskie są coraz popularniejszym sposobem łączenia rozrywki z nauką. Uczą, bawiąc i bawią, ucząc. W strawny i przyjemny sposób zderzają młodych ludzi z tematami, które omijali szerokim łukiem i wciągają ich w rozwiązywanie zadań, które wcześniej postrzegali jako nudne. Każda gra – planszówka, gra wideo czy klasyczne podchody – angażuje. A wzniecanie zaangażowania jest dzisiaj pożądane, bo jest prawdziwą gwarancją sukcesu. To ono sprawia, że nam zależy, że oddajemy się jakimś zajęciom z pasją i przejęciem, wyostrzamy zmysły i kierujemy uwagę na określony cel, staramy się, próbujemy i walczymy. Kto nie chciałby rozbudzić takich uczuć w swoim uczniu? Komu nie zależy na skupieniu uwagi odbiorców i wywołaniu u nich pozytywnych emocji? Gry terenowe pozwalają zrobić to jeszcze intensywniej.

gry angażują młode pokolenia

Gry terenowe, gamifikacja a mobile learning

Tradycyjna edukacja już od dawna łączy się z nowymi technologiami. Jest atrakcyjna, bo pozwala korzystać z różnych źródeł wiedzy i zdobywać ją w oparciu o interakcje społeczne. Tzw. mobile learning, czyli uczenie się przy wykorzystaniu urządzeń mobilnych z dostępem do internetu, może przyjmować różne formy. Jedną z nich jest włączanie gier lub ich elementów w proces edukacyjny, z czego najciekawsza wydaje się możliwość projektowania własnych gier na smartfony i udostępnianie ich dowolnym graczom. Dla młodych korzystanie ze smartfonów jest naturalne i każdy ma telefon z dostępem do internetu, więc uczestnictwo w takim projekcie nie budzi oporów.

W fińskich szkołach grają

ActionTrack

Fińska edukacja uchodzi za jedną z lepszych na świecie. Uczniowie z Finlandii nie tylko wypadają dobrze w testach, ale także czytają dużo książek. Wbrew pozorom nie są wcale obciążeni szkolnymi obowiązkami, zadaniami domowymi i korepetycjami. Ich system zdecydowanie unika wywoływania takiego stresu. W Finlandii stawia się na samodzielność i umiejętność rozwiązywania problemów. Może dlatego robienie gier mobilnych na lekcjach ani klasowe rozgrywki na zielonej szkole nikogo tam nie dziwi.

 

uczniowie czytają tekst i tworzą ścieżkę zwiedzania

Niesłabnącą popularnością cieszy się tam aplikacja ActionTrack. Oprogramowanie pozwalające projektować własne gry terenowe typu PokemonGo i interaktywne ścieżki zwiedzania. Dzięki edytorowi dostępnemu przez przeglądarkę uczniowie przygotowują scenariusze i projektują wyzwania dla gracza – uczą się zarządzać jego emocjami, stawiają go przed dylematami i projektują zagadki. Wykazując zdumiewającą cierpliwość, potrafią zaprojektować kompletną grę, razem z oryginalnymi ilustracjami, wyzwaniami i całą zawartością. Lekcje plenerowe wzbogaca się tam rozgrywkami, które angażują silnie młodych, mobilizując ich do szukania informacji, pracy w grupie i nieszablonowego myślenia. Gra jest rozgrywana na smartfonach lub tabletach z systemem iOS i Android.

Co ważne ActionTrack pozwala śledzić postępy graczy, ich poczynania, położenie i odpowiedzi, co czyni aplikację interesującym narzędziem z perspektywy nauczycieli.

Jak to robią w Polsce?

ActionTrack to edytor online i 2 aplikacje natywne iOS/Android

System ActionTrack bardzo dobrze sprawdza się w polskich bibliotekach. Bibliotekarze są bardzo aktywną grupą zawodową, która ciągle stara się zaoferować swoim czytelnikom coś nowego. Można śmiało powiedzieć, że gry terenowe i gry miejskie w Polsce już dawno stały się ich domeną. W ostatnich miesiącach odbyło się kilka bardzo ciekawych imprez związanych z premierami gier na ActionTracka:

  1. MBP Wrocław„MOCK. Przeszłość powraca”
  2. MBP Oświęcim – gra „Ale historia!” w ramach projektu 24. Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego
  3. Gdynia – gra „Filmobil” podczas  42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych
  4. MBP Rumia / Stacja Kultura„Hobbit”
  5. WiMBP GdańskZnak Czterech

Jak widać mobilne gry terenowe są nie tylko w zasięgu dużych miast i ich instytucji. Bardzo dobrze sprawdzają się także w mniejszych społecznościach, integrując w niewymuszony sposób społeczności lokalne . Są osadzone w charakterystycznych miejscach, ale dzięki edytorowi ActionTack można je dowolnie przenosić, edytować i dopasowywać do swoich potrzeb. Stwarza to możliwość wymieniani się nimi i budowania bazy gier edukacyjnych.

Bibliotekarze udowodnili, że z książek można robić gry, a niechętni lekturze sięgają po nią, gdy uczynić z tego element rozgrywki. Przekonaliśmy się, że granie na smartofonie może wytyczać nowe szlaki zwiedzania, choćby śladem fikcyjnego detektywa z kryminałów Marka Krajewskiego czy też opowieści Grażyny Bąkiewicz o Mieszku i czasach wikingów. Jesteśmy pewni, że premiery gier uatrakcyjniają festiwale oraz imprezy kulturalne i same mogą stać w centrum takich wydarzeń. Angażują dzieci, a te wciągają w nie swoich rodziców, co rzadko dzieje się tak naturalnie. Co ważniejsze, raz stworzona gra może być wielokrotnie rozgrywana i przez co najmniej rok będzie dostępna dla wszystkich mieszkańców i gości.

Tegoroczne obchody niepodległości są wyjątkowe. Setna rocznica będzie obchodzona na setki różnych sposobów. Oprócz tradycyjnych wystaw, koncertów, publikacji i spotkań na pewno znajdziemy gry terenowe przybliżające historię w sposób bezpośredni, aktywny i interesujący.

Jeśli chcesz zrobić grę mobilną i zakupić licencję do ActionTrack zachęcamy do kontaktu z nami!

email: [email protected]

tel. +48 604 998 304

 

Zdjęcia pochodzą z opisanych w tekście rozgrywek, które odbyły się w polskich bibliotekach oraz materiałów własnych Good Books.

0 comment
0 FacebookEmail

    [mc4wp_form id=”896″]